alterek blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 5.2005

    Zdałem! :) Na piątkę :) Komisja była mną zachwycona :D Kumpel miał rację, po nieprzespanej nocy łatwiej można się wkręcić w angielski.

    Ahaiehaieahieaeihaehiaehiahahaehiahieahiae ;]

    Lista rzeczy do zrobienia.

    - zdać maturę
    - obronić dyplom
    - odpisać na zaległe maile
    - wyspać się
    - dograć z dafim i chirellem szczegóły dotyczące wakacji
    - naprawić telefon w domu
    - zakodować animowanego gifa z burzową nocą
    - zapisać się do kickteam
    - zrobić prawo jazdy
    - zrobić fotkę do świadectwa maturalnego
    - stworzyć mp3kę z Chlebkiem
    - dokończyć psychoterapię
    - przeczytać „Przebudzenie” de Mello i (po raz któryś) „Małego Księcia”
    - stworzyć konsolowego trackera
    - nauczyć się Fortranu 77
    - przeczytać Watcom Reference Documentation
    - poduczyć Chlebka chemii
    - złożyć papiery na studia
    - podbić kartę miejską
    - zakodować fraktale dźwiękowe

    Cierpię na bezsenność, więc idę realizować ostatni punkt. Swoją drogą trzeba być nieźle pojebanym, żeby w noc poprzedzającą maturę kodować jakieś swoje chore pomysły tworzenia dźwięku i muzyki na podstawie naturalnego sposobu, w jaki powstają płatki śniegu, drzewa, kwiaty i inne fraktale.

    Blah.


    http://istraj.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?310570

    Pobito go do nieprzytomności. W szkole.
    Pomijam drastyczność tego wydarzenia.
    Chcę państwu napisać o powodzie pobicia.
    Chłopak w szkole powiedział, że jest gejem.
    Co 13 (słownie-trzynastolatek) może wiedzieć o swojej seksualności?

    Zdecydowanie nie jestem odporny na takie historie. Nie wiem dlaczego, ale takie rzeczy, niekoniecznie na tle orientacji, wyjątkowo mnie wkurwiają. Właściwie można pod to podciągnąć jakąkolwiek przemoc wobec słabszych, młodszych chłopaków. A jak ktoś w nowej (albo jeszcze tej) szkole tknie Chlebka to tak wypierdolę w pysk, że zejdzie. I nie będzie tak jak z Kamilem, którego ocaliła jedynie wyraźna prośba Chlebka, że chce sprawę załatwić sam (i załatwił swoją drogą).

    Nocny spacer po Wawie. W chuj przemyśleń. Z jednej strony szczęście a z drugiej poczucie, że zjebałem Chlebkowi dzieciństwo. On teraz nie widzi świata poza mną. Jeśli będzie najmniejsza kłótnia, jeśli coś sobie zrobi, jeśli… Kurwa.

    I nawet kasy nie mam, żeby się porządnie urżnąć.

    No jak w temacie :D Jeszcze angielski, obrona pracy dyplomowej i jestem PÓŁTORA GOŚCIA! :>

    Noc. Pare minut po 23. Ciemny park, jezioro, w ktorym odbijaja sie jakies dalekie swiatla, gdzies daleko Palac Kultury, pod ktorym godzine temu skonczyl sie Nokia City Event i koncert Sistars, na ktorym bylem. „I wish you were here tonight with me to see the northern lights”… Siedze na trawie, dopijam browar i gapie sie gdzies daleko, przez drzewa na czarne, bezchmurne niebo… Szara noc, ksiezyc w pelni i nawet jednej gwiazdy nie ma na niebie… Podchodze do jeziora, siadam i poddaje sie myslom. Roznym pojebanym myslom, marzeniom… Ciekawe ze tak dawno nie mialem mysli samobojczych, a jednak dzisiaj wrocily. Pojebany jestem… I nie mowcie ze nie…

    Esh, browar sie skonczyl. Chyba kupie sobie jeszcze jeden i pojde polazic po parku… Nikt nie wie gdzie jestem, kiedy wroce, a tego ostatniego nie wiem nawet ja. Jebac to. Ehh…

    Kurwa, czy ja jestem wymyslony? Czy nie potrafie byc szczery nawet sam ze soba? Mam ochote wskoczyc do tego pieprzonego jeziora i zapomniec o tym wszystkim raz na zawsze. Tak, wiem, to nie jest rozwiazanie. Co za pojeb zrobil wlasnie zdjecie. Co za pojebane laski kapia sie w tym jeziorze. Co za zjeby zbily wlasnie butelke. Czemu wszystko tak mnie dzisiaj wkurwia…

    Jestem pojebany. Nie pytajcie dlaczego bo i tak nie zrozumiecie. Odnosze wrazenie ze tylko daffy bylby w stanie mnie zrozumiec, ale on i tak dobrze wie to bez slow, sadze ze odczytalby to z jednego spojrzenia…

    Zaraz siadzie mi bateria w komorce, wiec koncze. Wracam albo bede sie do rana szlajal po polach mokotoskich, co za roznica… Jebac to…

    Es od slonka. Pisze zebym juz wracal. Nie wiem czemu, ale sam sms od niego daje mi taka sile… No to chyba wracam… Odnosze wrazenie ze w tym parku moja koma jest jedynym zrodlem swiatla…

    Heh

    4 komentarzy

    Problemy. Za dużo problemów. Matura pisemna zdana, ale w poniedziałek ustna. Nic nie umiem. Tego jest za dużo – 105 pytań z czego losuję 3 i jak nie odpowiem, to papa. Praca dyplomowa do zrobienia. No i słonko zazdrosne jak nic. Ehh. Nie lubię się kłócić ze swoim słonkiem :(

    Do dupy.

    Alterek wspiął się na paluszkach i nie otwierając oczek szepnął:
    - Chlebku…
    - Tak, kochanie? – powiedział czułym głosem Chlebek.
    - Nic – rzekł Alterek, biorąc Chlebka za łapkę. – Chciałem się tylko upewnić, że jesteś…

    Miaók :P

    Znalazłem stary pamiętnik i właśnie pisałem o tym notkę, ale łapa mi się omsknęła i notka się skasowała. Shit happens.


    • RSS