alterek blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 7.2005

    28 lipca
    Chlebek napisał SMSa, że już mnie nie kocha i że to koniec. Tak po prostu, spokojnie, że tak wyszło, od dawna nosił się z tą decyzją i że po 14 miesiącach związku jak go przytulam, to już nie jest to. Przesiedziałem prawie cały dzień pod jego drzwiami. Wracałem od niego na piechotę, w samych skarpetkach, żeby bardziej bolało i żeby odpokutować to, że zrobiłem coś nie tak. Zahaczyłem o Kościół. Wieczorem piłem do utraty przytomności.

    29 lipca
    Obudziłem się pijany i dalej piłem i płakałem. Nie wychodziłem z domu ze względu na rany, krwiaki i odciski na stopach. Zadzwoniłem do niego żeby usłyszeć potwierdzenie. Jak wytrzeźwiałem, wziąłem xanax i poszedłem spać.

    30 lipca
    Obudziłem się. Nogi tak bolą, że nie mogę chodzić. Nie płaczę. Pogodziłem się. Znowu jestem sam. Stwierdziłem, że Robert Poulet mówiąc, że prawdziwą miłość można poznać nie po jej sile, a po czasie jej trwania, miał rację. I nawet mam na oku pewnego fajnego 15 latka, ale żeby nie zapeszyć, to na razie tajemnica.

    Kochałem. Czy kocham… Wczoraj odpowiedziałbym, że tak. Dzisiaj, że nie wiem, musiałbym się zastanowić. Zresztą po takim potraktowaniu mnie chyba nie chcę, żeby wrócił. Miller powiedział, że prawdziwego faceta można poznać nie po tym, jak zaczyna ale po tym, jak kończy. Cóż, napisanie mi tego SMSem i odrzucanie telefonów, udawanie, że nie ma go w domu… To nie było w jego stylu, ale miało miejsce.

    Chlebek był pod wieloma względami zbliżony do mojego ideału. Ja do jego też. Ale z jego strony się wypaliło i trzeba żyć dalej, a – jak powiedział Seneka – errare humanum est, in errore perservare stultum (błądzić jest rzeczą ludzką, trwać w błędzie – głupotą).

    Życzcie mi powodzenia. Nie wiem, czy będę dalej prowadził bloga, bo samotne życie jest strasznie szare. Jak się coś ciekawego wydarzy, na pewno napiszę.

    No, to jedziemy pod namioty. Wrócimy 1 sierpnia. Gdyby ktoś bardzo się za nami stęsknił, może napisać nam maila na simplusnet małpka o2.pl, a powiadomienie o nim zostanie mi automatycznie wysłane na komórkę i będę mógł sobie wejść i przeczytać :) Gdyby natomiast ktoś bardzo chciał pogadać na Jabberze albo GG, to też jest taka możliwość, ale miejcie na względzie fakt, że nie chcę całej kasy przeznaczyć na GPRS i karty do komórki :) No, i oczywiście zadzwonić można. Po szczegóły zapraszam mailem.

    Jest źle. Nie, nie jest źle. Jest chujowo. Jest kurewsko bardzo chujowo.


    http://www.gej.net/bq_jamajka.phtml

    Jednak w Polsce nie jest tak źle. Jeszcze.


    • RSS