alterek blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 11.2005

    Siedzę sobie grzecznie w pracy, koduję aż nagle rozlega się donośne „JAK CI ZARAZ PIERDOLNĘ TY BABO JEBANA KURWA!!!”. Ofkorz wszyscy na piętrze oczy skierowane na kolesia z obsługi technicznej, który właśnie dostał jakiegoś majla od ćwierćinteligentnej klientki, ale spoko, wszyscy w śmiech, za to nietrudno zgadnąć jaki sobie opis na GG ustawiłem ;) Mija godzina, przychodzi szef i mówi do mnie z uśmiechem (bo szefa mamy fajnego) że mam fajny opis na GG (do tej pory nawet nie wiedziałem że ktoś w firmie ma mój numer GG :)) i pytanie skąd to jest (na drugim piętrze nie słyszał) :) Mleheheheh :D

    Brr

    17 komentarzy

    Późny wieczór. Wracam sobie spokojnie do domu. Nagle jakieś 20 metrów ode mnie wypadek. Podbiegam, żeby pomóc, ale… No, nie wnikajmy w szczegóły, bo niektórzy mogliby się od tego porzygać, w każdym razie było dosyć makabrycznie. Nie codziennie stoi się koło czyjegoś mózgu :/

    Nie, nie zemdlałem, nie spanikowałem… W takich sytuacjach zachowuję zimną krew. Taki już jestem. Telefon na pogotowie, na Policję i spokojnie poszedłem dalej… Za to gdy doszedłem do domu, wziąłem kąpiel, położyłem się, naszły mnie… Dziwne myśli, zaczęła mi się przypominać ta kobieta na wakacjach pod namiotami (pisałem o tym gdzieś niżej) i wiecie co…

    Mam bardzo silne wrażenie, że gdybym wtedy ostrzej prowadził akcję reanimacyjną, to ona by teraz żyła. Gdybym miał wtedy przy sobie (albo chociażby w namiocie) nitroglicerynę (na zawał) i mógłbym ją zainhalować… To mogłaby teraz żyć. Nie umarłaby mi na rękach. Nie dlatego, że pogotowie przez pół godziny nie mogło trafić przez ten pieprzony las. Dlatego że za słabo reanimowałem, za… Delikatnie, za bardzo się bałem o to, czy jej nie połamię żeber. A ona na mnie liczyła… Widziałem w jej oczach proszenie o pomoc, byłem jedyną osobą przytomną na tyle, żeby poprowadzić akcję reanimacyjną (bo jej mąż spanikował a Chlebka odesłałem jak najdalej, nie chciałem, żeby na to patrzył), trzymałem ją gdy krzyczała, że umiera… Czułem, jak uchodzi z niej życie. Dosłownie…

    Kurwa. Próbowałem. Ale mogłem próbować bardziej :(

    Ciekawe czy znowu przyśnią mi się jej oczy. Najpierw spanikowane, potem bezsilne, patrzące na mnie jakby chciały powiedzieć „proszę, pozwól mi żyć”, potem coraz spokojniejsze… A po kolejnych paru minutach nieruchome, szkliste, nie reagujące już na nic…

    ::: Aktualny stan: Nie można srać w autobusie!
    ::: Zmieniono stan na dostępny: Na wypadek samobójstwa piszę testament, co kto chce?

    GoMati chce kasę.
    Yogi chce mój numer GG.
    Killo chce konto shellowe.
    Clay chce 5 litrów lubrykantu smakowego.
    Benek chce części, żeby złożyć nowego kompa.
    Kędzior chce dresik (skąd ja mu wezmę dresik?).
    Basia chce moją skarpetkę.
    Wiewiór chce Mercedesa SL.
    Cyberdude chce pokoju na świecie.
    Bartek chce moją duszę.
    Iwona chce samochód (nasłać na Wiewióra).
    Uzi chce okulary przeciwsłoneczne.
    Schnappi chce $10000000.
    Petros chce mój numer GG (nasłać na Yogiego).
    Yodar chce książkę, której nie dokończyłem i wszystkie rękopisy.
    Bzyku chce mojego małego (on jest podobno hetero, wiecie?).
    Kacek chce moje organy (oprócz wątroby), żeby opylić na stadionie.
    Warmo chce mój mózg, tylko jeszcze żywy (nasłać na Kacka).
    Kuba chce mój serwer.
    Dawid chce wszystkie książki, jakie mam.

    A wy co chcecie?

    Miau

    7 komentarzy

    Mrauk.

    <bzyku> A ten, odkąd pracujesz to wyglądasz jak ludź :)
    <Alterek> bo chodze do ludzi
    <bzyku> Hehe, no pewnie dlatego ;)
    <Alterek> ja wiem, ze programisci sa z natury zarosnieci i nieogoleni
    <Alterek> ale bez przesady ;)
    <bzyku> Ale ja nie mówiłem o tym, że zarośnięty i nieogolony jesteś, ale już nie wyglądasz jakbyś chciał komuś wpierdolić za to że nie ma przy sobie 2 litrów Coli którą mógłbyś mu zabrać.
    <Alterek> dziekuje :D

    Alterek

    18 komentarzy

    Wiem, że napieprzam tymi notkami jak podwójne uzi w shadow warriorze, ale wczoraj ostro zabalowałem więc dzisiaj wziąłem sobie dzień wolnego, a co za tym idzie wyjątkowo mam trochę wolnego czasu.

    Myszki.

    Co byście powiedzieli na temat związków z transami? Pytam, bo poznałem ostatnio… Pewnego chłopaka ;) W ciele kobiety :) I wydaje mi się, że finezja i kobieca delikatność w połączeniu z męską perwersją, do tego zaufanie, które jest potrzebne do zbudowania takiego związku albo nawet pójścia na piwo, nie wspominając nawet o tym, że emocjonalnie łatwiej jest być z chłopakiem… Te wszystkie cechy mogłyby stanowić nawet fajne połączenie ;) Nie wspominam nawet o tym, że jest w moim wieku, więc odpadają problemy pod tytułem „ja chcę czegoś więcej a on/ona się wybawić” (faceci w tym wieku mnie nie kręcą fizycznie, dziewczyny owszem)… No, zobaczymy czy i jak to się rozwinie :P

    ::: Zmieniono stan na dostępny: Israeli Krav Maga: Designed For Combat
    ::: Rozpoczęto rozmowę z tree
    ::: Wciśnij Alt-G by ignorować, Alt-K by zamknąć okno
    <tree> kumpel ćwiczy krav mage
    <tree> nadajesz sie do tego
    <tree> mozna sie niezle wyżyć
    <tree> albo dostać po tyłku
    <Alterek> czemu sie nadaje?
    <tree> masz odpowiednią budowę
    <tree> to jest saztuka walki dla szerszych
    <Alterek> lol nie jestem „szeroki”
    <tree> ale szerszy ode mnie
    <tree> ;)
    <Alterek> jestem lagodnym krokodylkem ktorego po prostu zafascynowala ta sztuka walki
    <Alterek> bazujaca na odruchach sztuka walki ulicznej, widzialem gdzies fight club w ktorym trenuje sie w specjalnych warunkach – w autobusie, gdy jest ciasno, ciemno itd.
    <tree> to jest sztuka walki polegająca na zadawaniu bólu i nokautowaniu w 3 sekundy
    <tree> albo mniej
    <Alterek> wiem o tym, drzefko
    <Alterek> lubie extreme

    No i tak sobie myślę… Z jednej strony mam kickteam, ale z drugiej kickboxing to nie jest prawdziwa walka… Ktoś z Wawy chce się zapisać na krav magę razem ze mną?

    Hmm…

    7 komentarzy

    Szukam i wymagam od partnera: Uczciwości i szczerości.

    A już miałem do niej napisać…

    ><>

    14 komentarzy

    Dzisiaj rano obudziłem się u kumpla, zacząłem gapić się w akwarium i wiecie co… Doszedłem do wniosku, że fajnie byłoby być taką rybką. Pływać sobie gdzie się chce, do góry, na dół, nie przejmować się niczym, nie mieć problemów, ktoś przychodziłby, zapalał światło, karmił, a ja tylko bym sobie pływał w akwarium i cieszył się życiem ;)

    Fish

    A wy czym chcielibyście być?

    Śnieg

    15 komentarzy

    Jebany w dupę śnieg. Wypiździło mnie że szok. Za to kupiłem mamie futro. Stać mnie. W końcu chodzi jak człowiek, tak jak na to zasługuje. W pracy wszyscy jej zazdrościli, bo wygląda naprawdę super. Kosztowało prawie połowę jej wypłaty, więc sama nigdy nie mogłaby sobie na nie pozwolić. I dalej chodziłaby w jakimś wylniałym kożuchu. Ale mnie stać. W końcu zaczynam jej się odwdzięczać za serce i czas, które mi poświęciła w dzieciństwie…


    • RSS