alterek blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 8.2006

    Pomasowo

    13 komentarzy

    Setna masa krytyczna.
    Jubileuszowa masa krytyczna.
    Dla tych co nie wiedzą, www.masa.waw.pl.
    Było nas na oko ponad 2000.
    Gwiżdże mi w uszach od hałasu.
    A po masie na ciele nie miałem ANI JEDNEGO suchego miejsca, bo w międzyczasie złapała nas burza.
    Ale było fajnie :)

    Karola też była, ale jechała z tyłu (bo jakiś jej kumpel – współorganizator – jechał z tyłu, a dawno się z nim nie widziała, więc jechała z nim), a ja nie lubię jechać z tyłu, więc jako niedobry alterek zostawiłem ich i śmignąłem do przodu.

    I olć też była, bo wygląda na to, że mnie widziała.

    To tak w skrócie :)

    Dejw: Co w tym Twoim blogu jest takiego, że on… przyciąga ludzi? Strasznie przyciąga.
    Alterek: ciebie? pewnie fotki.
    Dejw: Hmmm… A wiesz, że możliwe?
    Alterek: nie mozliwe, tylko tak jest.
    Dejw: Ych… I co za debil mówił, że wygląd nie jest ważny…
    Alterek: na pewno nie ja.

    Kwintesencja (trudne słowo) relacji.

    Nie

    19 komentarzy

    Komentarzowo…

    Gdzie się podziałem, schu? Ty sobie w tym momencie ze mnie jaja robisz, tak? Dla ciebie umarłem i leżę na desce, byłoby mi niezmiernie miło, gdybyś to uszanował. Dobranoc.

    Tup, płakać? Wiesz, że jeden SMS o dowolnej porze dnia albo nocy, a zjawię się pod twoją klatką w przeciągu 10 minut…

    „Przed snem wypowiedz moje imię, a wraz ze świtem zjawię się”, ożesz kurwa w dupę jebana mać, jak mi się ten tekst źle kojarzy.

    fik, chodzi o Olgę, czy mam już zupełnie nieaktualne plotki? ;)

    left-or-center, nie mogłeś wtedy widzieć alterka, bo alterek był wtedy daleko…

    done… Nie mam? Mam. Już dawno próbowałem to skończyć. Skończyć z myślami, z tęsknotą, z zadręczaniem się, z nocami pełnymi takich dołów, o jakich wam się nawet nie śniło. Z tym, że każdy seks kończy się wyjebistym dołem, co powoduje doła także u partnerki. Znaleźć sobie kogoś i pokochać. Ale co ja poradzę, że każda lub każdy nudzi mi się po max dwóch, trzech tygodniach? Tylko niepotrzebnie ranię ludzi samemu sobie wmawiając, że coś może z tego być…

    Bo alterek potrzebuje twardej suki, której nigdy nie będzie w stanie do końca zdobyć, a nie grzecznej dziewczynki, która po trzech godzinach znajomości jest gotowa zrobić dla niego wszystko. Tym razem emocjonalnie.

    Chłopaka alterek nie potrzebuje. Ma zajebisty uraz. Próbował, każdego po najmniejszej ściemie z jego strony z automatu traktował jak małą dziwkę. Zresztą od czasu chlebka podejście alterka do związków bardzo się zmieniło. Przykład? Gdyby mi ktoś teraz powiedział, że „tak samo zareagowałbym na burdel w twoim pokoju, gdybym nie miał chcicy”, to byłyby to jego ostatnie wypowiedziane do mnie słowa.

    Bo albo mnie akceptujesz, razem z tym, że przykładowo mam wykurwisty bałagan w pokoju i nie mam zamiaru tego w najbliższym czasie zmieniać, albo…

    Notka?

    8 komentarzy

    xxx: Powiem Ci jedno. Ja nie zdalem kilka razy, czyli stalem w miejscu. Bylo nas takich 4.
    xxx: Az trafilismy na kotow.
    xxx: I nie wiem kto mogl dopuscic do takiej sytuacji…
    xxx: Zrobilismy im sieczke z mozgu. Ja podczas jednej przerwy potrafilem sprawic, ze dwoch 15 letnich chlopakow normalnie sie poryczalo na korytarzu, nie uzywajac sily fizycznej.
    Alterek: w celu?
    xxx: No wtedy sie o tym nie myslalo. Nudno bylo.
    xxx: Dzis bym tego nie robil.

    Za kilka dni.

    xxx: Chlebek jest podobny do kolesia ktorego ‚gnebilem’. Ten ktory sie poplakal.
    xxx: Po prostu jest ludzaco podobny.
    xxx: Te same rysy twarzy, okulary itp.
    Alterek: nie musiales mi o tym mowic.
    xxx: Ok.

    Pytanie dnia: Dlaczego zrobiło mi się autentycznie przykro? To nie jest konkurs, kto zgadnie a kto nie. Nie wiem, po prostu.

    Może dlatego, że Chlebek też miał takiego „oprawcę”, przez którego chciał zmieniać szkołę? Chuj z nim, przynajmniej się uodpornił… Zresztą on i tak zawsze znajdzie frajera, który w imię miłości będzie gotowy rozmazać jego „oprawcę” na ścianie. Mi nie pozwolił, sam chciał to załatwić, więc ograniczyłem się do dania paru rad, po zastosowaniu których „oprawca” omijał Chlebka szerokim łukiem.

    Miłość? To nie jest odpowiednie słowo…

    Chlebek już nie jest niepewnym siebie licealistą, który sra pod siebie, jak ktoś mocniej tupnie nogą. Jest prawie dorosłym facetem. Nie wiem, bo kontaktu nie mam i nie chcę mieć, ale jak znam życie, to potrafiłby w razie czego wykurwić w ryj, jakby ktoś do niego za wysoko fiknął. I mimo wszystko, mimo tego wszystkiego, co się porobiło, trochę mnie to uspokaja…

    Bo mimo tego wszystkiego chciałbym, żeby ułożyło mu się w życiu. Byle nie pojawiał się więcej w moim. I wiecie co, jak mówicie o nim takie rzeczy, jakie mówicie, to naprawdę jest mi głupio, że taki jego obraz wykreowałem w waszych oczach. Bo on nie był męską kurwą. Był zagubiony, może nie potrafił skończyć związku inaczej, niż wysyłając durnego SMSa, może ten cały zasrany daf (daf, miałeś mi wpierdolić leszczu, NADAL się nie doczekałem, przypomnieć ci kurwa adres?) tak mu najebał w głowie… Zresztą, jakie to ma teraz znaczenie…

    Chciałbym się teraz przytulić do tup. Tak, do tup. Do mojej małej, kochanej księżniczki. Mam ogromną ochotę napisać jej smsa, ale nie chcę jej budzić już drugi raz tej nocy.

    Chyba naprawdę poszukam jej faceta. Może ktoś inny da jej to, na co ona zasługuje, a czego ja… Nie potrafię? Nie chcę? Nie umiem dać… Jest tylko taki problem, że żadnemu z moich kumpli bym jej nie powierzył. Żadnemu na tyle nie ufam. Zbyt cenna dla mnie jest, zbyt wiele dla mnie znaczy, żeby pozwolić komukolwiek ją skrzywdzić. Poza tym jak znam siebie, to w momencie rozpadu ich związku kumpel przestałby być kumplem.

    Chciałbym żeby tup była teraz tutaj, blisko, wiecie? Wiesz, tup?

    Karo: Opowiesz mi bajkę?

    Alterek: Za krainą siedmiu róż, głęboko schowany w gęstwinie leśnej przyrody, był duży, zaczarowany ogród, a w nim głębokie jezioro. W jeziorze mieszkał wilk morski…

    Karo: Straszne

    Alterek: Nikt go nie lubił, ludzie się go bali i zastawiali na niego pułapki, ale wilk miał tak naprawdę dobre serce. Kiedy wsłuchasz się w nocy w szum jeziora, może uda ci się usłyszeć, jak to wielkie, groźne stworzenie płacze nad swoją samotnością. To nie wina wilka, że urodził się wilkiem…

    Karo: To ja go będę lubić…

    Alterek: Do czasu, aż zobaczysz jego ogromne, krwiożercze zęby. Ten wilk jest skazany na samotność. Boi się ludzi, wychodzi tylko w sercu jesiennej burzy, gdy wszyscy siedzą w swoich ciepłych domach. Tylko wtedy nie boi się wyjść…

    Karo: Nie boję się go

    Alterek: Ale on boi się ciebie. Pamięta na co ludzie go skazali.

    Karo: To go oswoję

    Alterek: Myślisz że sie uda? Jeśli ci się uda, zyskasz najlepszego i najbardziej oddanego przyjaciela, jakiego tylko jesteś sobie w stanie wyśnić. Jeśli nie, to cóż… Wilk już się przyzwyczaił do tego, że ludzie go ranią. Wiesz, wilk o dobrym sercu przystosował się do tego świata. Odkąd jego jedyny przyjaciel napuścił na niego myśliwych, na sympatię na początku reaguje nieufnie i agresywnie. Jak reaguje potem, nikomu jeszcze nie udało się sprawdzić…

    Karo: Trzeba być odpowiedzialnym za to co się oswoi… Napiszę później

    Alterek: Później wilk może już… Nie żyć…

    01:41:37 .– petros (szyfrowane) — — -
    01:41:37 | Jestes patriota?
    01:41:37 `—– —- — — -
    01:43:07 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:43:07 | tak sie ostatnio zastanawialem…
    01:43:07 `—– —- — — -
    01:43:08 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:43:12 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:43:12 | i wiesz co, kurwa, nie wiem
    01:43:12 `—– —- — — -
    01:43:14 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:43:28 .– petros (szyfrowane) — — -
    01:43:28 | A co dla Ciebie znaczy ‚patriotyzm’ ?
    01:43:28 `—– —- — — -
    01:43:29 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:43:29 | jakby mi jakis niemiec ublizal z powodu tego ze jestem polakiem
    01:43:29 `—– —- — — -
    01:43:30 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:43:37 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:43:37 | albo jakby jechal przy mnie na polske
    01:43:37 `—– —- — — -
    01:43:38 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:43:43 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:43:43 | to z automatu dostalby w ryj
    01:43:43 `—– —- — — -
    01:43:44 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:43:49 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:43:49 | ale to raczej dlatego, ze wiedzialbym, ze jedzie tez na mnie
    01:43:49 `—– —- — — -
    01:43:50 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:43:50 .– petros (szyfrowane) — — -
    01:43:50 | Nawet gdyby mial racje?
    01:43:50 `—– —- — — -
    01:43:58 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:43:58 | jakby mial racje to nie bylby pojazd tylko konstruktywna krytyka
    01:43:58 `—– —- — — -
    01:43:59 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:44:01 .– petros (szyfrowane) — — -
    01:44:01 | Np. Powiedzialby: Polacy to zlodzieje.
    01:44:01 `—– —- — — -
    01:44:12 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:44:12 | to bym powiedzial ze niemcy maja brzydkie kobiety
    01:44:12 `—– —- — — -
    01:44:13 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:44:15 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:44:15 | taki sam ogolnik.
    01:44:15 `—– —- — — -
    01:44:15 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:44:54 .– petros (szyfrowane) — — -
    01:44:54 | A jakby polak jechal na polske, to by nie dostal w ryj?
    01:44:54 `—– —- — — -
    01:45:09 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:45:09 | wiesz, to co innego jednak
    01:45:09 `—– —- — — -
    01:45:09 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:45:17 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:45:17 | jak polak jedzie na polske to nie odbieram tego tak, ze jedzie na mnie
    01:45:17 `—– —- — — -
    01:45:17 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:45:22 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:45:22 | jak obcokrajowiec to owszem
    01:45:22 `—– —- — — -
    01:45:22 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:45:23 .– petros (szyfrowane) — — -
    01:45:23 | Rasista! Rasista! ;)
    01:45:23 `—– —- — — -
    01:45:33 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:45:33 | inna sprawa to polacy ktorzy wyjechali wpizdu i krytykuja polske
    01:45:33 `—– —- — — -
    01:45:34 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:45:40 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:45:40 | wyjechali? dobrze im tam? to niech sie odmula.
    01:45:40 `—– —- — — -
    01:45:41 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:45:49 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:45:49 | ale z drugiej strony mnie tez ta ojczyzna wkurwia
    01:45:49 `—– —- — — -
    01:45:50 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:45:50 ::: Rozmowa z baseciq rozpoczęta w oknie 682
    01:45:52 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:45:52 | za politykow
    01:45:52 `—– —- — — -
    01:45:54 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:45:56 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:45:56 | i za ludzi
    01:45:56 `—– —- — — -
    01:45:56 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:46:05 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:46:05 | za to ze wiekszosc polakow to skonczeni kretyni
    01:46:05 `—– —- — — -
    01:46:06 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:46:10 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:46:10 | ale w sumie tak jest chyba wszedzie, spojrz kurwa chociazby na ameryke
    01:46:10 `—– —- — — -
    01:46:10 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:46:13 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:46:13 | przynajmniej potrafimy walczyc o swoje
    01:46:13 `—– —- — — -
    01:46:14 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    01:46:15 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:46:15 | i ladne dupy mamy.
    01:46:15 `—– —- — — -
    01:46:16 ::: Wiadomość do petros została dostarczona

    A tak w ogóle to znalazłem notkę pisaną w marcu… Przeze mnie i przez tup, notkę, którą mieliśmy wkleić na bloga… Ale z powodu paru fragmentów nigdy nie wkleiliśmy ;) Może kiedyś…

    (słowami kairi: „to będzie notka z gatunku bardzo-kurwa-emo”)

    - Wkurwiają mnie ludzie bez charakteru. Bez własnego zdania i kręgosłupa moralnego. Bez jaj. Pierdoleni egoiści zmieniający zdanie w zależności od tego, jak im jest wygodniej. Gdy czegoś potrzebujesz, możesz liczyć jedynie na szyderczy śmiech, a gdy mimo wszystko będziesz do czegoś potrzebny, to bez mrugnięia okiem przyjdą po pomoc. I jeszcze będą naiwnie liczyli że ją dostaną.

    - Ludzie są za tępi na delikatne aluzje. Jeśli chcesz mieć pewność, że będziesz zrozumiany, mów wprost. Najwyżej kogoś zaboli. Jak nie potrafi znieść krytyki to już jego problem.

    - Jeśli coś ci nie odpowiada, to powiedz to normalnie i wprost, nie zamieniając w pół-żart. Wtedy przynajmniej ktoś weźmie sobie to do serca.

    - Ludzie będą ci kładli kłody pod nogi, dopóki do czegoś nie dojdziesz. Wtedy nagle staniesz się dobrym znajomym, w którego wszyscy zawsze wierzyli i który przecież pomoże, prawda?

    - Ludzie nie potrafią uszanować decyzji pod tytułem „Wypierdalaj i na oczy się nie pokazuj, nie znam cię”. Wydaje im się, że ktoś rzuca takie słowa na wiatr i że mu przejdzie. Nie, nie przejdzie. Nie ma co przechodzić.

    - Gdy w żołnierskich słowach powiesz komuś, co myślisz o jego wazeliniarstwie i włażeniu w dupę, to niezależnie od tego, czyja to była wina, i tak to ty staniesz się tym złym. Plus oczywiście płacz i stawianie siebie w roli ofiary, nad którą okrutny Alterek się znęca. Dorośli ludzie. Kurwa mać.

    - Nie jestem jebanym Caritasem. Jak ktoś uderzy mnie w policzek to może najwyżej dostać kopa w drugi. Albo jesteś ze mną i możesz być pewien, że w razie czego nie pozwolę ci utonąć, albo wypierdalaj.

    Wnioski końcowe: Kurwa jebana mać.

    Fotki

    8 komentarzy

    Fotki :)

    Ośmiorniczki… Albo pięciorniczki.
    dsc-0011-005-320.jpg

    Kimacz chodnikowy.
    dsc-0011-006-320.jpg

    Most.
    dsc-0011-009-320.jpg

    Księżniczka tup.
    dsc-0011-011-320.jpg

    Sarenka…
    dsc-0011-014-320.jpg

    A to wasz ulubiony kotek…
    dsc-0011-019-320.jpg

    Miau?

    Pe eS. Jak to gdzie twój komentarz, biedronq? o0

    Napiszemy notkę… Tak, napiszemy.
    Znaczy Alterek i… Jego druga ręka ;P

    Też tak macie, że mając na coś dwa tygodnie robicie to w nocy tuż przed deadline?

    Bo jeszcze nie teraz, bo potem, bo cośtam, bo zdążę, bo ten, bo cian, bo tego, bo pograłbym w netrisa, bo mi ktoś na gronie odpisał, bo smsa dostałem, bo mi się teraz nie chce, bo… No.

    To artykuł prawie napisany. Prawie, bo jednej części mi się nie chce, napiszę po dotarciu do pracy. Tak, zamiast pracować wydajnie opracowując i wdrażając systemy bezpieczeństwa sieciowego (o ja pierdolę, jak to zabrzmiało, prawie jak „departament rozwoju oprogramowania” w odniesieniu do pokoju programistów) będę siedział i odpierniczał prywatę. Na służbowym kompie. Deal with it.

    Wszyscy śpią… O, Kairi nie śpi :)

    Kai mówi że piszę strasznie długie notki. Ee… A Kai też pisze długie notki. Chociaż ostatnio trochę smutne… Ale widocznie tak już musi być.

    Na grono szkoły przybłąkała się ostatnio świeżo upieczona studentka. Wydaje się być ładna, fajna i ogólnie sympatyczna, ciekawe jak szybko pan Łomża zaprosi ją na masaż i zacznie opowiadać, że lubi, jak piersi mieszczą się w dłoni ;)

    Biedronka, jak myślisz? :)

    Nie wiem, kurwa, niektórzy mają w sobie coś takiego, że ich nie trawię. Z panem Łomżą było podobnie, ale myślałem że tylko mi nie podszedł do gustu. Jak się potem okazało, nie tylko mi.

    Miałem coś jeszcze mądrego napisać, ale limit mądrych rzeczy już w nocy wyczerpałem. Podeślę artykuł do redakcji, pewnie znowu napiszą mi jakieś wielce odkrywcze wnioski…

    Co mi ostatnio napisali fajnego po podesłaniu konspektu…

    Pomysl jest ciekawy, objetosc tekstu 4 strony nie daje Panu jednak zbyt wielu mozliwosci poglebienia tematu, wystarczy zapewne tylko na wprowadzenie. I tutaj tkwi caly hak w tym artykule: ktos kto ma pojecie o C/C++ musi (ma!) pojecie o bazach danych (jakie by one nie byly), wiec moze sie przy lekturze tego artykulu powaznie nudzic. Nowicjusz w C/C++ ma jeszcze problemy z samym jezykiem C/C++, wiec z kolei artykul traktujacy o API (bardzo zaawansowany temat) moze byc dla niego o pare numerow za duzy. Wiec jak Pan widzi musi Pan zrobic calkiem niezly szpagat, aby zadowolic publicznosc, bo rozszerzenie artykulu o kolejne strony moze sie okaza beczka bez dna. Ogolnie jednak jakos trzeba zaczac temat, w wielu czasopismach fachowych inni autorzy robia takie wprowadzenia, zarowno objetosciowo jak i merytorycznie, wiec moja odpowiedz koncowa brzmi: warto to zrobic – jednoczesnie zezujac na moje zastrzezenia powyzej. Pismo przeznaczone jest dla fachowcow, prosze isc raczej w te strone.

    Zadowalać wszystkich to chyba agencje towarzyskie miały, nie? :)

    Do obejrzenia:
    - Fight Club
    - Skok Przez Płot
    - Wszyscy Jesteśmy Chrystusami

    I jeszcze jeden film, którego nazwy nie pamiętam.

    No i znowu nie napisałem nic konstruktywnego.

    Dupa.

    Poczytamy blogi znajomych? Poczytamy…

    Co tam u biedronki

    Biedronka pisze o swobodzie. Fajny temat, przez brak swobody i codzienne spędzanie ze sobą czasu, jak nie w realu to na GG, wiele związków się rozwaliło i wiele rozwali. Szkoda…

    A druga strona powinna to zrozumieć…

    O, nawet o mnie coś jest :)

    algorytmy i struktury danych, wyklady (3) – dzieki wybitnej pomocy Alterka, ktory to wlasciwie zrobil za mnie. wersji zadan bylo piecdziesiat pare conajmniej, a ja dostalam to najgorsze.

    Te zadania to była tragedia… Nie wiem co za cymbał je wymyślał. Wszyscy którzy je widzieli, łącznie ze mną, po przeczytaniu zgodnym chórem stwierdzali, że „o kurwa”. Spróbowałem to jakoś ugryźć, poległem po paru linijkach i byłem pewien, że to nie wystarczy, ale jak widać jest 3, więc nie jest źle. Zdaliśmy, to najważniejsze.

    podstawy techniki cyfrowej, wyklady (3) – napisal za mnie Alterek.

    programowanie, wyklady (3,5) – test, do ktorego odpowiedzi dostalam smsem od Alterka.

    jestem winna Alterkowi duze bro

    Nic nie jesteś Alterkowi winna :) Alterek nie lubi wyścigu szczurów (którego na szczęście u nas nie ma) i wychodzi z założenia, że jeśli może się do czegoś przydać, to właściwie czemu nie? :)

    Jest ok.

    Mario… U Mario ostatnia notka jest sprzed ponad miesiąca. Introwertyk ;P

    Królik… Chyba strzelił na mnie ostatnio focha, więc jak Królik łaskawie skończy scenę, to… No właśnie.

    A co do tup, to jak tup nie weźmie się w garść i nie zacznie robić tego, co tup zacząć robić powinna, to ja wezmę tup w garść. A alterkowa garść nie jest delikatną kobiecą łapką, więc lepiej niech się tup weźmie :)

    Miau. Do pracy. Na rower i 10 km, potem drugie 10 km z powrotem. Ostatnio te 20 km dziennie to dla mnie za mało. Żeby się zaspokoić sportowo (ale zabrzmiało, nie?) musiałbym robić przynajmniej dwa razy tyle.

    Łapa.

    (edit)

    Artykuł napisany. Co z tego że miały być cztery strony, a wyszło czternaście… :)

    Tuptup

    6 komentarzy

    Tup… O właśnie, Tup.

    Napiszemy notke?

    Napiszemy…

    Co napiszemy fajnego?

    Czas akcji: 23:05.
    Miejsce akcji: Schodki nad Wisla.
    Bohaterowie: Alterek, Tup.

    Napisz ze… Ze… Ja, podpisano tup, szukam chetnego, ktory mnie pocwiartuje i wrzuci w osobnych workach do Wisly. Adres i telefon kontaktowy dostepne u Alterka.

    Mozemy napisac jeszcze ze na skutek tego ze mi zimno na moich nogach prawda oprocz gesiej skorki pojawil sie mikroskopijny jezyk, wywolany skorka… Gesia skorka. I nadal bardzo boli mnie noga.

    I napiszemy jeszcze ze napiszemy, ale czekaj, bo ja mysle tylko… Nie bede sie wiecej odzywac.

    Zmechacisz mi bluzke.

    To jeszcze dodaj ze ryj cie swedzial, w nawiasie ewentualnie, tak?

    Bardzo boli mnie ucho. Wyszlo na to, ze jestem hipohondryczka. Pisalbys tez to co ty mowisz, co?

    Napisz ze mnie krzywdzisz. Ze jest mi bardzo smutno ze piszesz wszystko to co mowie.

    Nie liz mnie.


    • RSS