alterek blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 10.2006

    Kurwa

    17 komentarzy

    Zgubiłem player mp3. No kurwa posiałem, w dodatku na trzeźwo.
    Za duplikat legitymacji studenckiej (którą też posiałem) moja szacowna uczelnia liczy sobie stówę.
    Nie wyspałem się. Ale to nic nowego.
    Znowu plany na ten dzień pójdą się kochać w krzakach.
    Jest wykurwiście zimno.
    (chowa się pod kołdrą)
    Nadal jest wykurwiście zimno.
    Śmieciarka od rana napierdala po oknem.
    Nigdzie nie mogę dostać dławika 100uH na 3A.
    W mBanku od dwóch jebanych tygodni barany kurwa niedojebane nie potrafią odblokować mojego pierdolonego rachunku. Jak do końca tygodnia nadal blokada nie będzie zdjęta to niestety nasza owocna współpraca zostanie zakończona.
    I znowu niedorżnięty system antyspamowy GG uznał mnie za spamera (bo za szybko piszę) i zablokował numer.

    Kolejność dowolna.

    A oprócz tego wszystko dobrze. Przynajmniej wczorajszy wieczór się udał. Gdyby nie wypiździło nas jak skurwysyn to udałby się bardziej, ale i tak się udał.

    To że moja własna dziewczyna ma lepszą kondycję i jest bardziej odporna na zimno niż ja pominiemy dyskretnym milczeniem.

    Za to jej psy mnie nie lubią. Podobno nigdy na nikogo tak nie szczekały jak na mnie. Jeden się boi i przy najmniejszym moim ruchu zmyka, patrząc podejrzliwie spode łba a drugi szczeka jakbym go conajmniej brał od tyłu. Wyczuwają złego. W sumie instynktu można pogratulować.

    I Tlena sobie założyłem. Nie wiem po co mi, ale niech będzie.

    Lubie_Frytki: Niestety wybrany przez Ciebie login jest zajęty!
    Lubie_Truskawki: Niestety wybrany przez Ciebie login jest zajęty!
    Nie_lubie_cie: Niestety wybrany przez Ciebie login jest zajęty!

    No kurczę kochane mać.

    Zwyciężyło lubie_frytki_z_keczupem. Mimo że wolę z sosem zazikim, czy chuj wie jak to się pisze.

    Tzatzikim.

    No, tzatzikim.

    Doktora Etkera. Oetkera. Kurwa, Etkera, jeden chuj.

    Nieważne jakiego doktora, ważne że sosu nie ma w żadnym z dwóch hipermarketów, w których go szukałem.

    Szukaliśmy.

    O, nowy mail. Kto do mnie pisze o tej porze?

    mBank pisze.

    Pani/Pana zgłoszenie reklamacyjne zostało zarejestrowane.

    Się kurwa cieszę. Macie moje wszystkie dane oprócz numeru buta, a nawet nie potraficie wysłać spersonalizowanej pod kątem płci wiadomości. A może to na wypadek ciągotek w stronę trans? Którą płeć, Alterku, chciałbyś dzisiaj nosić?

    21 wiek normalnie. Podskoczyłbym z radości i poszedłbym to opić, ale boli mnie grzbiet.

    Przynajmniej śmieciarka pojechała.

    A na 9 Kompanię nie chodźcie z dziewczynami. Mała aka „dla ciebie pani mała!” ma brata i mamę w Policji, więc jest zaprawiona w różnego rodzaju mniej lub bardziej wyszukanych opowiadaniach, ale to generalnie typowo męski film.

    W sumie pani małej się podobało. To najważniejsze. Ja mam prosty gust – byle było dużo krwi, seksu, chlania, szybka akcja i mało myślenia.

    Miłego dnia. Chociaż wam.

    Był sobie raz…

    3 komentarzy

    Był sobie raz pewien świat…

    Nie, nie świat. Była sobie raz pewna dziewczyna. Najlepszy przykład na to, że świat nie jest sprawiedliwy. I że ludzie niekoniecznie dostają od życia to, na co zasługują.

    Bo świat nie jest sprawiedliwy. Nikt nie mówił że jest. Sprawiedliwość to wymysł słabych.

    A ona? Wrażliwa, zagubiona dziewczyna. Zero oparcia w rodzinie, brat, który kiedyś obiecał, że odda ojcu, kiedy ten ją uderzy. Nie oddał. O kumplach z podwórka nawet nie warto wspominać. Przewijała się przez moje życie przez jakiś czas, potem przestała się przewijać. Od dawna nie mamy kontaktu. Nie licząc tych zdjęć, które mi po niej zostały i pojedynczych wspomnień. Jak siedzieliśmy razem nad rzeką, ona wtulona we mnie płakała a ja wiedziałem, że czegokolwiek nie powiem, to będzie tylko gorzej. Więc milczałem. Albo Sylwester, właściwie to dwa Sylwestry. Pierwszy, impreza u znajomej, telefon od niej, że od kilku miesięcy myśli o mnie, nie może nic jeść, skupić się na niczym, uczyć się, nie może dłużej beze mnie żyć. Drugi… Też telefon od niej.

    Od dawna nie chce o mnie słyszeć i w sumie jej się nie dziwię, w końcu wybrałem Chlebka. Ona też ułożyła sobie życie z kimś innym. Oby była szczęśliwa.

    Ostatnio noc w noc mi się śni. Ten sam motyw. Jestem jej starszym bratem, wieczór, jakaś rodzinna impreza, ona totalnie ignorowana, olewana seryjnie przez wszystkich, niezauważona przez nikogo wychodzi. Potem północ, wychodzę jej szukać. Znajduję jej ciało. Zmasakrowane zwłoki. Obok jakiś facet, bezdomny, który jej to zrobił. Przewracam go na ziemię, katuję, znęcam się nad nim, w furii wymierzam kopa za kopem a on się tylko uśmiecha.

    I takie bardzo silne przeświadczenie, że choćbym skatował go na śmierć, to on i tak wygrał. Że i tak nie zmyję tego bezczelnego uśmiechu z jego twarzy.

    Kurwa, noc w noc ten sam sen. Nie licząc zajebistego lodzika, który śnił mi się wczoraj nad ranem. Aż przykro było otwierać oczy.

    Może to pod wpływem ostatnich wydarzeń. Nie, nie chodzi o tą małolatę z Gdańska (swoją drogą zajebista hipokryzja, ale mniejsza z tym). Ostatnio oprócz jej śmierci miała miejsce jeszcze jedna śmierć. Nie chcę o tym pisać na blogu, bo to boli kogoś mi bliskiego, ale ktoś umarł. W zdecydowanie za młodym wieku. Dziewczyna, która nie miała nawet 20 lat…

    A za parę miesięcy nikt nie będzie pamiętał, że żył sobie kiedyś ktoś taki jak ona.

    W sumie śmierć jest elementem życia. Trzeba być na to przygotowanym. Ale co innego śmierć ze starości, a co innego tragiczna śmierć kogoś, kto miał przed sobą całe życie.

    Behind blue eyes…

    Boże, kurwa, czasem odnoszę wrażenie że powinienem iść do psychiatry. To tak ogólnie, poza tematem tej notki. Ale jakoś nie chcę… Nie boję się, po prostu nie chcę.

    Bo co nowego mogę usłyszeć? „Niestety lekarstwa są tylko środkami doraźnymi, potrzebuje pan psychoterapii, żeby znaleźć i wyeliminować przyczynę a nie skutki”. Dlaczego? Bo tak. Bo miałem takie dziecinstwo jakie miałem. Bo świat nie jest sprawiedliwy.

    To ja to pierdolę :) Na razie żyję, jest dobrze. Może po prostu wyrosłem. Bo ostatnio byłem jakoś tak pół roku przed maturą. Jak znowu będę miał problemy ze sobą to się zgłoszę.

    UWAGA!!! Używanie zdjęć pochodzących z serwisu zefa.pl i innych sprzedających zdjęcia bez pisemnej licencji jest nielegalne i niezgodne z regulaminem blog.pl i może prowadzić do zawieszenia lub usunięcia bloga!!!

    Wspaniale. To mniej więcej jak ogłoszenie w gazecie. Chciałbym stanowczo zaprotestować przeciwko centrum grzechu i rozpusty, agencji towarzyskiej mieszczącej się w budynku tym-a-tym, czynnej od godz. 18 do 8 rano, 20 chętnych dziewczyn, 100 zł za godzinę, wejście od podwórka, pukać trzy razy.

    Kryptoreklama

    Kurwa, nie mogę już z tym hiphopolo. Suczki, my znamy wasze sztuczki, tarararara… Morda psie, suczku, naucz się w łóżku od psa kilku kruczków…

    Madzia, Madzia, sprzątaj ten pokój szybciej i daj znać, o której się widzimy. Bo się stęskniłem.

    Jak cukierek.

    Arja_Koriseva_-_Rakastunut_Nainen.mp3

    Ładne.

    Ble

    9 komentarzy

    Czasem w głowie toczy się taki mimowolny dialog. Tak jakby dwie osoby rozmawiały ze sobą, wymieniały luźne myśli. Szczególnie jak człowiek jest zajęty czymś innym, tak mimo woli przepływają różne bardziej lub mniej spójne myśli.

    A czasem zdarza się taką myśl uchwycić.

    - Nie lubię ranić.
    - To dlaczego ranisz?

    No właśnie, dlaczego? Tak ogólnie, nie mam na myśli nikogo konkretnego. Dlaczego robimy rzeczy, których nie lubimy?

    Wiele osób w różnych profilach na różnych portalach pisze, że nie lubią ludzi dwulicowych, chamskich itp. Ale kto tak naprawdę z każdej sytuacji potrafi wyjść z klasą? Pokażcie mi człowieka, którego nigdy nie poniosły nerwy i nie zrobił czegoś pod wpływem przysłowiowej kurwicy.

    Bo emocje to zły doradca, ale tak już jesteśmy skonstruowani, że im ulegamy…

    Wielu ludzi pisze we wspomnianych profilach, że są „wyjątkowi, niepowtarzalni”. Co w nich jest takiego wyjątkowego, odróżniającego ich od setek tysięcy takich samych „niepowtarzalnych” jak oni? Bo jak wszyscy są tacy wyjątkowi, niepowtarzalni i pełni innych cnót, to kto wieczorami przesiaduje przed telewizorem, ogląda Klan i wpierdala schabowe?

    Tekst o schabowych gdzieś zasłyszany, mniejsza z tym. Podoba mi się.

    Czasem mam ochotę napisać o wszystkim, co mnie wkurwia.

    I czasem piszę. Może akurat nie na blogu, to bardziej wychodzi w rozmowach…

    Na przykład wkurwia mnie to, że kolejnej nocy nie przespałem i plany na kolejny dzień pójdą się kochać. Ale co ja poradzę na to, że nie mogę spać?

    Poradzę. Zamienić colę na hydroksyzynę. Po której śpię 16 godzin i wstaję bardziej niewyspany niż się położyłem.

    Ale wczoraj ogólnie był wkurwiający dzień. Najpierw 240 zeta psu w dupę (w odpowiedzi na urocze pismo z działu windykacji ZTM), potem bank mnie wkurwił (bo każdy na tej ich całej infolinii mówi co innego), a na koniec zadzwoniłem do Orange i ponowiłem prośbę.

    Prośbę o cofnięcie zgody na otrzymywanie informacji promocyjnych oraz marketingowych drogą SMSową.

    Czyli tych ich syfnych „promocji” i innych bzdur.

    Tym razem bardziej dosadnie. Bo widocznie raz nie poskutkowało.

    Co mnie jeszcze wkurwia? Telefon mnie wkurwia. Zastanawiam się nad Nokią 6230i. Opos ma, ale samo 6230, ktoś ma 6230i i może się podzielić opiniami? Ogólnie, czy warto czy nie. Myślałem jeszcze nad inną Nokią, z Symbianem, ale one są szerooookie, nie chcę nosić na szyi szerokiej cegły. Poza tym Symbian to fajna zabawka i fajnie byłoby go mieć, ale nie za cenę szerszego telefonu. Telefon musi być poręczny.

    Z kolei Sony Ericssony odpadają w przedbiegach. Po prostu ich nie lubię. Nie, nie dlatego, że Ch. miał SE. Pies go jebał albo nawet suka razem z budą. Po prostu nie lubię SE.

    Kiedyś spisałem to co mnie wkurwia w 6020, jakby ktoś mógł się do tego odnieść w kontekście 6230i, to byłoby super.

    1. Wykonanie w technologii RoHS. Niedopracowana technologia, która po jakimś czasie pada – odlutowuje się pamięć i telefon generalnie zaczyna się sypać.
    2. Błędy w sofcie, przez które telefon okazyjnie zalicza resety. Memleaki skutkujące tym, że czasem telefon nie otworzy pliku, który wcześniej otwierał, „bo nie”.
    3. Niedopracowany stos IrDY (ale może to błędy w Gammu).
    4. Brak opcji kasowania wszystkich raportów (wkurwiające).
    5. Brak możliwości zdefiniowania funkcji joysticka na głównym ekranie.
    6. Brak możliwości zmapowania przycisku NIM na inną funkcję.
    7. Brak możliwości włączenia dyktafonu przed odebraniem połączenia.
    8. Brak możliwości (albo za ciemny na to jestem) zdefiniowania własnych emotek.

    I wkurwia mnie szkoła. Znaczy mnie bezpośrednio nie, bo już ją skończyłem. Wkurwia mnie to, że Opos ciągle musi się uczyć i mamy dla siebie mniej czasu, niż mielibyśmy, gdyby się nie uczyła. Ale niech się uczy. Nie chcę żeby zawaliła szkołę przeze mnie.

    Tym bardziej że jak nie ma nic innego do roboty, to idę do pracy :)

    Zdolna dziewczynka, nie zawali szkoły. A jak zawali to przywiążemy do kaloryfera i będziemy wkładali Mickiewicza łopatami do głowy.

    „Dlaczego Słowacki wzbudza w nas zachwyt i miłość? Dlatego, że Słowacki wielkim poetą był!”

    shog: stary
    shog: jakichs za skomplikowanych konstrukcji myslowych uzywasz na tym blogu
    shog: nic nie rozumiem
    shog: nawet sensu pojedynczych zdan
    shog: ale generalnie
    shog: po poltorora roku grania w wowa moge miec lekki budyn w mozgu

    Przepraszam :P

    n00180034.jpg

    Ładną mam opaskę? Ładną ładną ładną? :)

    Propo nadgarstków…

    thisone.jpg

    Znalezione w necie. Może i fotomontaż, ale przypomina o tym, że …a, zresztą. Nie, tym razem nie chodzi o Ch. Ani o Martę, która też zrobiła sobie takie „for you”. Dla mnie.

    Bez-sen-su.

    5:50. Ziew. Kurwa. Oby wytrzymać. Bo o 9:30 będę robił za „prywatnego ochroniarza”, jak to Opos ładnie określił (nie, nie ochroniarza Oposa). W każdym razie chujowo byłoby zasnąć.

    A jak pójdę teraz spać to w życiu nie wstanę.

    Najlepiej przewegetować. To idę wegetować. A wy, jak będzie wam się nudziło, możecie posłuchać Świata Odlotów.

    Swiat_Odlotow_cz_1.mp3
    Swiat_Odlotow_cz_2.mp3

    Albo możecie mi powiedzieć, jak jest szydełko po fińsku, żebym mógł powiedzieć slaashowi.

    Dobrej nocy. Miłego dnia.

    Behind the scenes

    9 komentarzy

    „no nic, to lec spac, strasznie masz skomplikowane te znajomosci – niby czytam bloga, ale wcale nie jest prosto sie polapac kto z kim i dlaczego”

    Spokooojnie, czasem sam się w tym nie łapię :) Po prostu pewne rzeczy dzieją się behind the scenes, a przynajmniej poza świadomą uwagą. Czasem nawet nie wiadomo kiedy…

    Ale tak generalnie i ogólnie, to jest Madzia. Moje maleństwo…

    Brakowało mi takiej czystej znajomości. Nie skażonej kłamstwami, ściemnianiem, kombinowaniem. Czystej i szczerej. Stabilnej. Jak tak na nią patrzę, to nie mogę pozbyć się wrażenia, że Chlebek to była jedna wielka pomyłka, która nigdy nie powinna się zdarzyć.

    Wrogów też mam dużo. Zawsze miałem. Nic nowego :)

    I nie zmienia się nic, dalej chcę tu być
    Wiem ze utrudniają, kurwy zawsze się zdarzają
    Jak zgadają się razem w kupie staną to kozaczą

    Slums Attack.

    Bo tak to jest ze słabymi, pełnymi kompleksów, obaw i wewnętrznych sprzeczności ludźmi.

    Ja nie zamierzam z nimi walczyć. Bo głupiutka, pusta i posiadająca pierdolca na swoim punkcie 16 latka i 17 latek charakterem bardziej przypominający dziewczynkę niż mężczyznę to nie są partnerzy do walki. Mógłbym zrobić im gówno z życiorysu, a przynajmniej piekło przez najbliższe kilka lat, ale po co… Nie ulży mi. Najwyżej pojawią się wątpliwości i wyrzuty sumienia.

    Poza tym w imię czego? Pieski szczekają, karawana jedzie dalej, jak piesek upierdoli tymi swoimi małymi ząbkami to najwyżej połaskocze i tyle.

    Minorum gentium. On zawsze będzie wykorzystywany przez ludzi. Taka maskotka. Z jednej strony trochę szkoda…

    Kurwa, właśnie ta kobiecość i delikatność mnie w nim kręciła, wiecie? Ale jeżeli kogoś kręcą dziewczęce cechy, to dlaczego nie znaleźć sobie dziewczyny?

    No właśnie. Dużo lepszy pomysł.

    Apulanta – Ilona. Ta piosenka coś w sobie ma…

    A tak zupełnie z drugiej strony, wiecie co mnie wkurwia?

    - humor nie za bardzo dopisuje prawda?
    - nie dopisuje.
    - <przytul>
    - <dupa>
    - no dobrze… to ja nie bede przeszkadzal i ide spac
    - czesc.

    Bo tak jest najłatwiej. Powiedzieć „odezwę się jak będziesz miał lepszy dzień”. I sumienie w porządku, bo przecież chciał dobrze, nie chciał przeszkadzać.

    Słowa Magdy. Słowa prawdziwe. Kurwa, czasem po prostu wystarczy sama obecność, wiecie?

    Szkoła czeka. Wzywa z daleka. Ale tak kurewsko nie chce mi się ruszać z łóżka…

    Telefon dzwoni. Niech dzwoni. W końcu przestanie.

    Placebo – The Crawl. Jakbym miał robić składankę spokojnych piosenek, to ten kawałek byłby jednym z pierwszych.

    Obok Bram Valhalli Konkwisty 88. Kurwa, taka muzyka jest chyba ogólnie zakazana w tym kraju-raju :) Ale spokojny kawałek. Co z tego że rasistowski i neonazistowski. Spokojny.

    ::: futszaK jest dostępny: Moc, Odwaga, Honor, Elegancja, Rozsadek – MOHER :)

    Buehehehe :)

    Allegro. Mail. „Dobrze, to jak mogę sprawdzić, czy jest ona 100% sprawna, czy możemy się umówić na jakąś gwarancję uruchomieniową lub test w momencie odbioru? Rozumiem, że została skądś przywieziona, stąd brak gwarancji, tak?”

    Szanowny Panie. Pierdolił Pan się z tym przez kilka maili, zamiast po prostu kupić, więc bramka została wczoraj sprzedana. Aukcja zakończona, drugiej nie będzie. Jeżeli piszę, że bramka jest nowa, zapakowana i w 100% sprawna to znaczy, że jest. Gwarancji nie wystawię bo zgodnie z nowym prawem UE jako osoba prywatna nie mogę wystawić. I tyle.

    hi im a 13 year old girl. i need help. i look at girls in a lusty way. i think one of my bi friends is cute but i still like guys. i dont know if im gay straight bi or what. please help me. your probably thinking in bi. well what if i like girls more than guys but i still like guys. my parents say that if i told them i was gay, they would still love me but i dont belive them. i need someone to talk to. please help me!!!

    Nie będę jej odpisywał (to było na forum), ale oby jej przeszło. Hetero mają w tym życiu DUŻO łatwiej. A miłość heteroseksualna też potrafi być piękna i po prostu pełna. Kwestia znalezienia odpowiedniej osoby…

    Pod warunkiem że jest się bi a nie homo. Ale w tym wieku to się jeszcze kształtuje.

    A może jej odpiszę?

    Hey Livey!

    In your age the sexuality is still developing and your experiences can „fine tune” this sexuality. It would be better for you if you stick with guys, at least for some time. There’s nothing bad in being gay, but straights simply have easier lifes.

    Do you have any reasons not to believe your parents? At first you’re their daughter. If they say that they will still love you, they will do.

    Kurwa, telefon ZNOWU dzwoni. Niech dzwoni, nie chce mi się odbierać. Ani nawet sprawdzać kto się tak dobija.

    I coś mi tu jebie spalenizną. Tylko nie wiem co. Trudno, jak ma się spalić, to się spali.

    Miłego dnia kotki.

    Nie czytać

    2 komentarzy

    Wieczor. Pozny wieczor, kolo polnocy. Nastroj taki sobie, z tendencja spadkowa. GG.

    - Kobiety to zlo, wiesz?
    - Mam jeszcze pol butelki Ballantinesa, wpadnij…

    Kurs na Goclaw. Na rowerze, zeby bylo latwiej, potem czesc trasy w nocnym. W miedzyczasie okazalo sie, ze a) rozladowala mi sie bateria w telefonie i b) nie mialem adresu (byl zapisany na kompie w domu). Jakos odpalilem telefon, resztkami baterii polaczylem sie z kompem w domu i sprawdzilem adres.

    Opos. Czyli tajemnicza modelka z poprzedniej notki. SMSy. Tez na resztkach baterii.

    - Jak nastroj potwor?
    - Najwazniejsze zebys ty byla szczesliwa. Usmiechnij sie do mnie, a cien twojego usmiechu pojawi sie tez na mojej twarzy…
    - Nie moge byc szczesliwa, jak ty nie jestes.
    - A ja, jak ty…

    Zakleszczenie.

    Opos jest inna niz dziewczyny ktore znam. Widze jak odnosi sie do ludzi, widze jak traktuje sama siebie. Ona nigdy nie moglaby sie tak skurwic, zeby kopac w najczulsze punkty. To widac…

    - Tup to glupia pizda, wiesz?
    - a co fajnego zrobila?
    - Napisala mi „spierdalaj”.
    - jak mi przykro. z powodu?
    - „Bo tak”. Potne sie z tego powodu. I przytyje.

    Nie wiem, jebie mnie to, jebie mnie ta osoba, a wspolni znajomi sa proszeni o nie przypominanie mi o tym czlowieku. Bo tak, Vinyl byl kutasem, zreszta chyba nadal boi sie, ze oberwie ode mnie po ryju, i nie ma sie czemu dziwic ze potraktowala go tak jak potraktowala. Ale na Vinylu sie nie skonczylo.

    Mniejsza z tym. Epizod w zyciu.

    Alko. Gdy Ballantines sie skonczyl, spirytus rektyfikowany. Nie mam zielonego pojecia, co to jest rektyfikacja spirytusu, a tym bardziej czym jest rektyfikacja w ogole i czym spirytus rektyfikowany rozni sie od spirytusu nierektyfikowanego, ale to bez znaczenia.


    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rektyfikacja

    Destylacja frakcyjna. Patrzcie jakie to sprytne…

    Scena. Rozmowa na temat rozmow na Gadu-Gadu. Bo generalnie obaj zajmujemy sie klientem Gadu-Gadu. W pewnym momencie, w stanie mocno wskazujacym na spozycie napojow alkoholowych lub alkoholopodobnych, stwierdzilem ze w kliencie jest wyciek pamieci (gdy ignorowana – nie blokowana – osoba wysylala obrazek, nie byla zwalniana pamiec przydzielona pod liste obrazkow) i ze trzeba poprawic. Poprawilem, sprawdzilem kompilacje, puscilem commita, mam nadzieje ze nic nie zjebalem. W sumie trudno zjebac dodajac jedna linijke przed kazdym returnem, ale jak mi minie kac, moznaby sprawdzic czy nie ma nigdzie double free…

    Potem zgon. Plan byl taki, zeby rano jechac na uczelnie (studiujemy razem), ale zgodnie stwierdzilismy, ze to bez sensu. Juz raz zaliczylem zgon na wykladzie.

    - Czy Pan sie dobrze czuje?

    Szanowny pan wykladowca niestety nie uzyskal nawet najmniejszej reakcji, wiec speszony odszedl :)

    I to byloby na tyle spod tej zalanej, skacowanej kopuly.

    Das Modell

    7 komentarzy

    Jedna twarz przykuła moją uwagę.

    o1.jpgo3.jpgo2.jpg

    Te oczy, spojrzenie, uśmiech, cera, włosy, twarz… Jest prześliczna. Od razu widać, że jest czuła, delikatna, wrażliwa… Prawdziwa kobieta. I na pewno ma cudowny głos. Kojarzy ktoś tą modelkę? Chciałbym ją poznać…

    Ciekawe czy w realu też jest tak olśniewająco piękna. Jak myślicie?

    Tekst dnia

    1 komentarz

    Niegrzeczna dziewczynka byla niegrzeczna i wyrywala mi wlosy z reki, wiec zostala skutecznie unieruchomiona. Po kilku daremnych probach uwolnienia sie (zeby dalej laskotac, wyrywac wlosy i znecac sie nad biednym alterkiem) niegrzeczna dziewczynka wyglosila kwestie.

    Pusc mnie no! Pusc mnie! Albo sama sie…

    Ja tam nie wnikam, co „sie sama”… :)

    Moment

    3 komentarzy

    Kiedy jest ten moment, w ktorym zwykly dotyk zamienia sie w bol?
    Kiedy nadchodzi moment, w ktorym noc zamienia sie w dzien?
    Czy ktos potrafi okreslic ta chwile, w ktorej zwykla znajoma staje sie najwazniejsza osoba pod sloncem?

    Czasem szkoda, ze czlowiek jest taki rozmyty. Ale moze wlasnie to stanowi nasz urok…

    A w sluchawkach Roxette – You Don’t Understand Me. Ladne. Moze nawet bardziej niz Groove Coverage – When Love Lives in Heaven…

    Skojarzenia

    5 komentarzy

    Kino. Film. Sezon na Oposa. Scena. - Komu w D temu C!

    Śmiech.

    Kilka minut później. Madzia do mnie: - Komu w D temu Ch?

    Jeżeli „czas” zaczyna się na „ch”… ;) Wyszło, o czym się myśli zamiast grzecznie oglądać film ;P

    Scena

    2 komentarzy

    alterek: dlaczego tak mi sie nic nie chce?
    slaash: nie wiem
    slaash: dopisałeś kawałek kodu do projektu
    alterek: dopisalem
    alterek: moze nic nie zjebalem
    alterek: a jak zjebalem to poprawie
    alterek: ale ja mowie ogolnie
    alterek: zyc mi sie nie chce.
    alterek: wstawac z lozka.
    alterek: czesto nawet wracac z pracy do domu.
    alterek: najczesciej jestem ostatnia osoba w firmie, bo zwyczajnie nie chce mi sie ruszac dupy z fotela i wracac.
    alterek: jest nas dwoch takich w dziale programistow, przychodzimy jak wstaniemy, na 13-14, czasem na 15 a czasem wcale, i siedzimy do oporu.
    alterek: od dawna nic mnie nie cieszy
    alterek: a nie mam na co narzekac.
    alterek: kumpel zdal za mnie ekonomie, wiec dostalem sie na trzeci semestr, mam rodzine, znajomych, zajebista prace, w ktorej robie to o czym od zawsze marzylem, upragniona wolnosc i swobode, w chuj innych powodow do tego, zeby byc naprawde zajebiscie szczesliwym, a jednak zwyczajnie nie chce mi sie zyc.
    slaash: bo czegoś ci brakuje?
    alterek: moze i brakuje…
    slaash: :s
    alterek: no. wlasnie.
    slaash: czego?
    alterek: ch…ka
    alterek: zabijam brak, tesknote i te pojebane mysli drobnymi prezentami
    alterek: kupujac sobie rozne mniej lub bardziej potrzebne rzeczy
    alterek: takie ktore zawsze chcialem kupic, ale nie bylo kasy
    alterek: albo takie na ktore mam akurat kaprys
    alterek: w sklepach, na allegro
    alterek: ale to nie to.
    alterek: dzisiaj chyba po raz pierwszy od tygodnia klade sie spac trzezwy
    alterek: a to tylko dlatego, ze wieczor spedzilem z oposem i nie mialem kiedy sie napierdolic.
    slaash: prezenty dla siebie :|
    alterek: dla siebie
    alterek: bo dla kogo innego…
    slaash: prezenty daje się komuś
    alterek: a jak nie ma komu?
    slaash: hm. :|
    alterek: to sie kupuje dla siebie
    alterek: czekam az przyjdzie mi z allegro airzound (trabka do roweru o sile porownywalnej z klaksonem od tira), nowe glosniki, opaska spieprzaj dziadu i jeszcze kilka drobiazgow
    alterek: jutro kupuje laptopa
    alterek: 1,6 ghz, 512 ramu, dysk 30 gb (mi akurat niepotrzebny, przeloze wiekszy), matryca 15 1280×1024
    alterek: nowa bateria trzymajaca 2,5 godziny
    alterek: za tysiaka
    alterek: w porownaniu do mojego aktualnego p150
    alterek: dobra cena, nie?
    slaash: tak
    slaash: dlaczego tak tanio?
    alterek: koles byl w stanach, oblowil sie do nieprzytomnosci, kupil sobie nowego a tego chce sprzedac
    alterek: a przed wyjazdem kupil do niego nowa baterie.
    alterek: w koncu bedzie na czym ogladac filmy w normalnych warunkach
    alterek: samemu
    alterek: kupie sobie whisky, cole, rozwale sie na moim nowym, zajebistym lozku z moim nowym, zajebistym laptopem i bede ogladal takie filmy, na jakie tylko przyjdzie mi ochota.
    alterek: jak bede mial ochote na kino akcji to puszcze kino akcji
    alterek: jak na horrory to wlacze horrory
    alterek: a jak na ostre hardkorowe rzniecie to puszcze ostre hardkorowe rzniecie.
    alterek: a gdy stwierdze, ze whisky sie skonczyla, pojde w kime.
    alterek: samotnosc tez ma swoje dobre strony, przynajmniej nikt ci nie mowi co masz robic i jak bardzo po raz kolejny go zawiodles.
    alterek: bo kurwa, jak problem za problemem, to po co w ogole byc razem?


    • RSS