alterek blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 11.2006

    Na chuj?

    12 komentarzy

    Na chuj mi ten blog, skoro jak chcę napisać coś naprawdę osobitego, to… Boję się?

    Nie wiem czego, po prostu…

    Dużo piw później… I dużo, dużo łez…

    Kurwa…

    Już więcej nie pójdę do tego szpitala, w którym spędzałem ostatnio więcej czasu niż w domu. Osoba, za którą oddałbym wszystko, za którą zabiłbym bez dwóch chwil zastanowienia, odeszła dzisiaj o 16 :(

    Kiedy ja ostatnio płakałem? Po rozstaniu z Chlebkiem? Przecież to jest takie kurwa banalne i puste…

    Rozstanie z jakimś szczylem i łzy…

    Rozstanie… Płakać po związku? Kurwa…

    Człowiek, który był zawsze. Dla którego ja też byłem zawsze. Jak dorastałem mając te swoje 15, 16 lat i kurwiłem na całą rodzinę, Jego zawsze szanowałem. Jemu nigdy nie powiedziałem jednego złego słowa. Jak umierał w tym pierdolonym szpitalu, zrobiłem ogromną awanturę temu całemu kurwa personelowi medycznemu. A dzisiaj o 16 odszedł. W spokoju, nieprzytomny… Świadomość znieśli mu kilka dni wcześniej przed podłączeniem do respiratora… Przy okazji czego (ich reakcji na wezwanie) zrobiłem im ogromną awanturę… Bo człowiek umiera, wzywa ich a te kurwy przychodzą jak im się chce…

    Jebana bezsilność :(

    Wyłożył się przez płotek? Zrobiłem mu dużą furtkę w płotku. Cokolwiek było nie tak, zrobiłem, naprawiłem, poprawiłem, zapewniłem… On wiedział, że wszystko bym dla niego zrobił. Najmniejsza sprawa, kwestia… Zawsze byłem… I on też zawsze był… A dzisiaj… Dotknąłem go, zobaczyłem… Zimnego, bez ruchu, bez… Życia… :(

    To jest taka chwila, kiedy sami bronimy się przed prawdą… To do mnie dotrze. W ciągu miesiąca, może dwóch a może dwóch tygodni, ale dotrze. I znowu poleją się łzy. Wiem jak to jest, aż za dobrze…

    Kurwa, tyle kasy płaciłem tym jebanym pielęgniarkom za prywatną opiekę tylko nad nim. Za prywatne dyżury całą noc nad jego łóżkiem. Tyle bym jeszcze dał żeby… Ale zrobiły wszystko… Nie dało się więcej :(

    Ja już nawet rozważałem kredyt i znalezienie drugiej, jeszcze lepiej płatnej pracy, żeby tylko wyciągnąć finansowo. Bo to kosztuje w chuj kasy. Ale dawałem radę. Dziadek miał wszystko czego potrzebował, wszystko czego tylko mógł potrzebować, żeby… Umrzeć godnie, bezboleśnie, bez… Strachu, bez bólu, bez duszenia się, tak jak to było, jak miał jeszcze świadomość…

    I to wszystko w podziękowaniu od boga za to, że był dobrym człowiekiem, że co tydzień chodził do kościoła, że nigdy nikomu nie zrobił niczego złego… To ja pierdolę takiego boga. Wiecie? Pierdolę.

    Kurwa :(((

    Idę… Napisać mowę na pogrzeb, bo ktoś musi ją napisać… Nikt nie napisze, ja muszę… Napiszę… Ale boję się, że będzie za bardzo uczuciowa.. Nie chcę wywołać fali łez, bo to i tak niczego nie zmieni :( Ale wiem że jeżeli mam pisać od serca, to nie da się inaczej…

    Pozdro…

    Grono

    3 komentarzy

    Twój abonament gronoWładnego opłacony jest do: 23/03/2009 16:51

    *grin*

    Shoutbox

    3 komentarzy

    Tu była długa notka z gatunku bardzo-kurwa-emo, wyliczająca rzeczy, które mnie wkurwiły przez ostatnie kilkadziesiąt minut, ale nie ma. Bo skasowałem. Bo tak będzie lepiej.

    W telegraficznym skrócie. Czarna lista firm, które podpadły mi wyjątkowo chujową jakością swoich produktów. W nawiasach kategoria produktu.

    - Maxtor (dyski twarde)
    - Quantum (dyski twarde)
    - DLink (routery)
    - Symantec (oprogramowanie)
    - Znak (komputery)
    - LG (karty WiFi)
    - Sony (odtwarzacze mp3)

    Do listy właśnie dołączyły dwie firmy, które do tej pory chwaliłem i korzystałem z ich produktów.

    - Kingston (karty pamięci)
    - Planet (access pointy)

    Nikomu nie polecam. Chyba że ktoś mnie wyjątkowo wkurwi.

    Jest jeszcze druga, większa lista bojkotowanych firm, ale one są bojkotowane z powodów ideologicznych (np. dlatego, że z zasady nie kupuję u spamerów), a nie ze względu na chujowe produkty.

    ::: Twoja nazwa ekranowa: Rasowy skurwiel
    ::: Zmieniono nazwę ekranową na: Przaśny troll z ciemnego lasu


    http://pl.wikipedia.org/wiki/Hopkin_Green_Frog

    Zielona żabka Hopkin.

    Znajdę swoją żabkę.

    Żabkę.

    Swoją.

    Znajdę?

    Ciekawe czy Terry znalazł swoją żabkę. Ja tam wolę oposy…

    A jutro?

    Jutro wstanę. Pojadę do sklepu rowerowego. Kupię dętkę (bo ostatnio przebiłem). Pojadę do Lorien wymienić zjebaną MMC Kingstona na gwarancji. Pojadę na uczelnię. Taki jest plan.

    Zawsze jest jakiś plan.

    I zawsze wychodzi jak zawsze. A wszystko z powodu bezsenności.

    Kurwa, chciałbym mieć stałą dostawę coli, 24 na dobę, najlepiej w postaci rurki wprowadzonej do ust. Tak żeby się sączyła. I żebym cały czas czuł ten smak. To już jest zboczenie…

    bzzz..: ps. a gdybys wzial sama kanapke?? ;>

    Chcesz odpowiedź z matematycznego, fizycznego, informatycznego czy filozoficznego punktu widzenia? ;)

    Z matematycznego dostałbym 3 zł.

    Z fizycznego zostałoby to uznane za błąd pomiaru.

    Z informatycznego stwierdziliby, że należy mnie zresetować.

    Z filozoficznego… To byłoby bardzo dobre pytanie.

    Vika: Tez bym chciala takiego slycznego oposa.

    Myślisz że bym się podzielił? :)

    Szefowie firmy wydawniczej starają się dowiedzieć, dlaczego nikt nie zauważył, że pracownik siedział martwy przy biurku przez 5 dni zanim ktokolwiek zapytał czy dobrze się czuje. George Turklebaum lat 51 zatrudniony jako „ktoś tam” w nowojorskiej firmie od 30 lat; miał atak serca w biurze przy 23 innych pracownikach. Odszedł po cichu w poniedziałek, ale nikt tego nie zauważył do soboty rano, kiedy to sprzątaczka zapytała go, czemu pracuje w weekend. Jego szef Eliot Wachiaski powiedział: „George zawsze pierwszy przychodził do pracy i ostatni wychodził, dlatego nikt nie uznał za niezwykle, że cały czas siedzi w tej samej pozycji i nic nie mówi. Zawsze bardzo absorbowała go praca i nie zadawał się z nikim”. Sekcja zwłok wykazała ze nie żył od 5 dni. W chwili śmierci pracował nad ksiązką medyczną.

    Powinieneś od czasu do czasu szturchnąć współpracownika żeby sprawdzić, czy żyje.

    Morał tej historii brzmi: Nie pracuj zbyt ciężko, bo i tak nikt tego nie zauważy…

    Strasznie ważna jest poważność ważna, właśnie.

    Miłego dnia.

    Luźne

    3 komentarzy

    Opos.

    o4.jpg

    Byliśmy na enemefie. I tak najlepszy był mój dialog przy kasie.

    - Po ile jest ten burn?
    - 9 zł
    - A w zestawie z kanapką 6 zł tak?
    - Tak
    - A jakbym wziął zestaw, ale nie brał kanapki?
    - To będzie 6 zł
    - No to poproszę

    I kupiłem sobie Nokię 6230i + MMC 512 MB.

    Kurwa, ja wiem, że ta notka jest wymuszona i z dupy. Ale dziś nie jestem w stanie napisać niczego więcej. Bo są pewne rzeczy, o których nie chcę pisać publicznie. Po części dlatego, że mam za dużo wrogów a wśród nich sępy, które nie cofną się przed niczym. A po części dlatego, że nie chcę o tym pamiętać.

    Kurwa, nie lubię niczego przemilczać. Ale nie chcę też pisać, że jest wszystko w porządku. Bo nie jest.

    Przynajmniej Opos jest. Ciekawe tylko jak długo.

    Ona akurat zdecydowanie nie pasuje mi do schematu „zabieracie mi radość życia swoimi problemami”. Z drugiej strony chyba każdy ma jakąś granicę odporności…

    Co ma być to będzie.

    I jeszcze jedno. Przez jakiś czas nie będzie mnie na GG ani na innych przybytkach tego typu. Można mnie łapać na maila. Albo wcale.

    Albo SMSa można napisać.

    Dobrej nocy.

    Nie zabjac. Pozwolic mu zginac.

    Temat: List od nieznajomej
    Data: 14 Lutego 2005 (wiem, ten blog istnieje od kwietnia, ale wczesniej byl inny)

    Witaj Alterku!

    Mam na imię Kasia i jestem z Warszawy.

    Całkiem przypadkowo trafiłam na Twoją stronkę i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. To co napisałeś w swoim blogu o miłości, przyjaźni, zazdrości, tęsknocie… to takie piękne i niesamowicie dojrzałe. Widać, że jesteś wrażliwym, a nade wszystko bardzo wartościowym chłopakiem.

    I jeszcze Twoja miłość do Łukasza… Tak wspaniała, że prawie nierealna. Życzę Wam z całego serca wszystkiego najlepszego i żeby Wasze uczucie przetrwało do końca świata, albo i dłużej.

    Napisałeś też, że jak masz doła, to nie za bardzo masz się do kogo zwrócić. Tak niestety jest z przyjaciółmi, są dobrzy, ale tylko jak czegoś potrzebują. Ale nie martw się, jeżeli tylko będziesz kiedyś potrzebował jakiejś pomocnej dłoni albo będziesz miał ochotę po prostu pogadać, a nie będziesz miał się do kogo zwrócić, zawsze możesz napisać do mnie. Nie ukrywam, że chciałabym Cię poznać, bo wydajesz się być bardzo podobnym do mnie :)

    Jeszcze raz życzę Wam wszystkiego co najlepsze, a Tobie Alterku powodzonka na maturze.

    Pozdrawiam Ciebie i Twojego kiciusia :)

    Kasia

    Urocze.

    Dzisiaj patrze na to troche inaczej. Milosc idealna. Milosc nierealna. Bo tak sie nie da.

    Wpierdalanie marzen kosztuje.

    Bo to jest jakis absurd, zeby jedna osoba byla w stanie dojebac komus na tak dlugo.

    Ale wlasciwie juz jakis czas temu sie wyleczylem. Teraz mamy Madzie. Taki pierwszy powazny zwiazek po Chlebku. Bo to co bylo miedzy nie mialo wiekszego znaczenia. W sensie, nie wprowadzilo do mojego zycia niczego nowego. Zadnych zmian.

    Po prostu nie przemilczam wspomnien.

    A lista rzeczy do zrobienia ma coraz wiecej pozycji…

    I totalnie brak mi… Natchnienia? Kurwa, nawet sily zeby wstawac z lozka. A potem sa wyrzuty sumienia, ze znowu nie zrobilem tego, co mialem zrobic.

    Ide zrobic. Zeby bylo zrobione.

    Chyba.

    Szia.

    Maskotek

    2 komentarzy

    Mas kotka?
    Mas kotka :)

    tDSC00797.jpgtDSC00798.jpgtDSC00823.jpgtDSC00824.jpgtDSC00825.jpgtDSC00828.jpgoko.jpgoko2.jpg

    Odnośnie „no :) tez zaznacze swoja obecnosc”. Chirell, szkoda mi ciebie. Naprawdę i bez ironii. Lubię cię, dobry chłopak z ciebie. Zawsze cię lubiłem. Masz dobre serce. Szkoda, że dajesz się traktować w ten sposób.

    Generalnie.

    Kurwa, jakby Magda puszczała się na lewo i prawo, zresztą jakby chociaż raz się puściła, to znaczyłoby to że to nie jest dziewczyna dla mnie i dalsze bycie razem, mimo całego strumienia uczuć i zbudowanego razem świata, nie miałoby sensu. Po prostu.

    Magda się szanuje. Magda się nie puszcza. Ja się szanuję i się nie puszczam. Tak też się da.

    Puścić dziewczynę na imprezę samą bez strachu o to, czy na imprezie nie pojawi się ktoś, kto mógłby nam zagrozić. Rano przeczytać SMSa od niej i wiedzieć, że jestem jedynym, któremu pisze takie rzeczy. Któremu szepcze je do ucha…

    To fajne uczucie.

    Pewnie, każdemu można zrobić budyń z mózgu. Ale to chyba nie o to chodzi. Łatwiej kupić sobie pieska…

    Magda naiwna nie jest, zmanipulować się tak łatwo nie da.

    Ona chce. Nie chce, bo ją zmanipulowałem. Chce, po prostu. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że ona chciała wtedy, kiedy ja nie chciałem. Kiedy kontakt się urwał parę miesięcy temu. Bo źle ją oceniłem, bo zaszufladkowałem. Bo się pomyliłem.

    Wynagrodzimy.

    Rano do szpitala. Wyniki są gorzej niż chujowe. Wygląda na to, że to już ostatni tydzień…

    Widocznie tak miało być.

    Mała stwierdziła że jakbym miał młodszą siostrę to byłaby moim oczkiem w głowie. I w sumie ma rację.

    Jak działa jamniczek?


    http://rotfl.pl/Jak_dziala_jamniczek_link-5452.html

    Nie niszczmy jamniczka.

    Alterków to się też tyczy. Szczególnie łaskotania ich i wyrywania im włosów. Prawda mała? :)

    05:30:09 ::: Połączenie nie udało się: Serwery GG są teraz wyłączone. Spróbuj później

    Oni je kurwa restartują o 5:30 żeby lepiej chodziły czy co?

    Z bardziej komputerowych rzeczy, puścić w jednym oknie cvs co a w drugim rm -rf na tym samym katalogu to chyba trzeba być mną…

    Akurat 1 listopada musiał spaść pierwszy śnieg w Szwecji… niby nie tak dużo, ledwo kilka mm do paru cm, a nagle stanął ruch kolejowy, autobusowy itp większych miastach na północy. Nie dlatego, że było dużo śniegu, tylko dlatego, że się go nie spodziewano :P Współczuję ludziom, którzy nie mieli przy sobie gotówki na taksówkę i przyszło im czekać do jutra na przystanku :(

    Napisał kumpel z klasy. Znaczy z pierwszej klasy 6 lat temu, bo w połowie tej 1 klasy wyjechał do Szwecji.

    I w Szwecji siedzi.

    Kurwa. Minuta za minutą, ciemny pokój, w głośnikach jakiś hiphop. Za oknem miałczy jakiś kot. Zatracenie w krainie fantazji. Tak poetycko mówiąc. A niepoetycko? Niepoetycko się opierdalam.

    Kot już nie miałczy. Kurwa, 5:42 rano a jemu zachciało się miałczeć.

    — hpcsh ping statistics —
    2 packets transmitted, 0 received, 100% packet loss, time 1014ms

    Znowu się wyjebał. Cudownie… I znowu nie dowiem się dlaczego, bo nie włączyłem zdalnego logowania, a konsolę wygasiłem żeby się nie wypalała.

    Wyjebał się przy ostrej operacji dyskowej. Tzn. na karcie Compact Flash. Chyba pora zrobić backup…

    Votre unite essaie de redemarrer (amorcage a froid) mais vos donnees sont encore en memoire.

    Pour effacer toutes les donnees en memoire, appuyes sur ‚Y’.

    Pour conserver toutes les donnees, appuyes sur ‚N’.

    Si votre unite ne fonctionne pas normalement, retirez toutes les piles et redemarrez-la. Ensuite, attendez 10 minutez et inserez a nouveau les piles.

    Może mi to ktoś do kurwy nędzy jebanej przetłumaczyć? Zrozumiałem tyle, że zaliczyłem zimny reset i jeżeli chcę odzyskać dane, to powinienem wcisnąć N a jeżeli nie chcę, to powinienem wcisnąć Y. I że jeżeli to się będzie powtarzało to mam wyciągnąć baterie, poczekać 10 minut i włożyć nowe.

    Tak?

    A teraz napisz, co różni cię od innych.

    Dobranoc.

    Motylek

    7 komentarzy

    Ay ee ay ee ay
    I’m your little butterfly
    Green, black and blue
    Make the colors in the sky


    http://www.lyricsdomain.com/1/aqua/butterfly.html

    Mały, kolorowy, wesoły, fruwający dookoła motylek. I jego seme. Motylek, który żyje tylko dla swojego seme…

    Romantycznie?

    motylek.jpg

    Takie małe, radosne, niewinne motylki potrafią tak upierdolić, że rana goi się miesiącami.

    I dlatego na motylki mamy packi.

    packa.jpg

    Różne packi na różne motylki.

    Pomysły, pomysły. Na zarabianie kasy. Coś co będzie zarabiało samo na siebie, a ja będę leżał, obserwował jak stan konta rośnie i rozpierdalał tą kasę na przyjemności. A od czasu do czasu rozkręcał kolejny zarabiający na siebie biznes. Bo chodzenie do pracy wymaga ciągłej pracy. A zrobienie czegoś raz, namęczenie się i niech zarabia samo na siebie wymaga pracy jednorazowej.

    Pomysły są. Jest dużo pomysłów. Możliwości i warunki są wręcz idealne. Ludzie do pracy są. Początkowa kasa na rozkręcenie biznesu jest. Rynek też jest. Nawet czas się znajdzie, mimo że ostatnio nie mam go za dużo.

    I nie ma żadnych przeszkód, żeby przy odrobinie determinacji, dobrej woli i pracy nie stać się naprawdę obrzydliwie bogatym.

    Więc czego nie ma?

    De-ter-mi-nac-ji.

    Już tyle kurwa razy próbowałem coś takiego zacząć. Zawsze szło dobrze, ale po jakimś czasie mi się odechciewało. Trzeba w końcu się zebrać i zacząć robić, dokończyć stare projekty i doprowadzić do sytuacji, w której kasa sama będzie spływała na konto. Nawet jeżeli na początku to nie będą tysiące.

    Bo kasa daje poczucie wolności. I mimo wszystko się przydaje.

    I wiecie co? Im więcej się jej ma, tym więcej się jej potrzebuje.

    A potem przyleci taki motylek, wbije swoje żądełko i wyssie wszystko w zamian za namiastkę uczuć i wątpliwej jakości seks.

    Chyba że dupnie się takiego motylka parę razy a potem pacnie się go w główkę w najmniej oczekiwanym momencie. Wtedy, kiedy motylek już zaczyna mieć plany odnośnie nas i układać sobie życie pod nasz wspaniały związek. Motylek oszołomiony zaryje buźką w beton i zapłacze gorzkimi łzami, tnąc się tym swoim żądełkiem z bólu, a my pójdziemy dalej z bananem na buźce i z satysfakcją z tego, że to my zrobiliśmy motylka w jajo a nie motylek nas. I że w międzyczasie parę razy dupnęliśmy motylka, dając mu namiastkę uczuć i tego, co tak bardzo zwabiło do nas tego motylka.

    Zaczynam lubić motylki. Ciekawe czy spotkamy się w piekle.

    Bo jeżeli niebo wygląda tak jak ostatnie dni człowieka, który przez całe życie co niedzielę chodził do kościoła i niejednemu człowiekowi pomógł, nie robiąc krzywdy dosłownie nikomu, to ja mam pod poduszką takie niebo.

    Chyba że w tym wszystkim jest jakiś głębszy sens. Jakaś pokuta. Tylko kurwa za co? Chyba za dobre serce…

    Kurwa, w weekend znowu zapierdalanie od 8 do wieczora. Przy okazji znowu trzeba wykłócić ponowne anulowanie skreślenia z listy studentów. Droga do wiedzy usrana różami…

    00:43:30 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:43:30 | może to ja za dużo wymagam od ludzi?
    00:43:30 `—– —- — — -
    00:44:35 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:44:35 | moze czegokolwiek wymagasz…
    00:44:35 `—– —- — — -
    00:44:35 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:44:40 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:44:40 | no.
    00:44:40 `—– —- — — -
    00:44:42 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:44:42 | a nie powinienem?
    00:44:42 `—– —- — — -
    00:44:51 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:44:51 | ja nawet od oposa nie wymagam
    00:44:51 `—– —- — — -
    00:44:51 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:44:57 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:44:57 | dostaje, milo sie zaskakuje… ale nie wymagam.
    00:44:57 `—– —- — — -
    00:44:57 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:45:41 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:45:41 | czy ja reaguję zbyt gwałtownie poprzez „niech spierdala” kiedy laska się nie może spotkać w perspektywie tygodnia na każdy dzień tłumacząc się czymśtam?
    00:45:41 `—– —- — — -
    00:45:57 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:45:57 | nie, po prostu to masowka.
    00:45:57 `—– —- — — -
    00:45:57 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:46:00 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:46:00 | no.
    00:46:00 `—– —- — — -
    00:46:04 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:46:04 | szanse na glebszy zwiazek minimalne
    00:46:04 `—– —- — — -
    00:46:04 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:46:06 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:46:06 | w takim wypadku
    00:46:06 `—– —- — — -
    00:46:06 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:46:07 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:46:07 | no…
    00:46:07 `—– —- — — -
    00:46:14 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:46:14 | skupic sie na jednej osobie
    00:46:14 `—– —- — — -
    00:46:14 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:46:16 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:46:16 | a nie leciec na masowce.
    00:46:16 `—– —- — — -
    00:46:16 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:46:18 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:46:18 | skupić.
    00:46:18 `—– —- — — -
    00:46:21 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:46:21 | bo masowka jest dobra na chwile
    00:46:21 `—– —- — — -
    00:46:21 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:46:31 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:46:31 | a ja sam nie wiem czego właściwie chcę.
    00:46:31 `—– —- — — -
    00:46:38 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:46:38 | obu rzeczy na raz chcę.
    00:46:38 `—– —- — — -
    00:46:40 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:46:40 | pewnie.
    00:46:40 `—– —- — — -
    00:47:20 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:47:20 | chcesz sie ustatkowac, czy flirtowac?
    00:47:20 `—– —- — — -
    00:47:20 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:47:25 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:47:25 | odpowiedz sobie na to pytanie
    00:47:25 `—– —- — — -
    00:47:25 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:47:30 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:47:30 | bo tylko bedziesz ranil, siebie i innych.
    00:47:30 `—– —- — — -
    00:47:30 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:47:46 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:47:46 | bo flirt sam w sobie, poznawanie nowych dziewczyn i spedzanie z nimi czasu tez jest na swoj sposob fajny
    00:47:46 `—– —- — — -
    00:47:46 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:47:50 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:47:50 | jak masz duzo dobrych kolezanek
    00:47:50 `—– —- — — -
    00:47:50 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:47:55 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:47:55 | ale na dluzsza mete to nie zdaje egzaminu.
    00:47:55 `—– —- — — -
    00:47:55 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:47:59 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:47:59 | chociaz ma swoje zalety
    00:47:59 `—– —- — — -
    00:47:59 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:48:13 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:48:13 | no właśnie.
    00:48:13 `—– —- — — -
    00:48:18 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:48:18 | a ustatkowac… tak jak ja z oposem. po prostu inne dziewczyny ida w tlo, nie dlatego ze opos sie dowie tylko dlatego ze ja sam tak chce
    00:48:18 `—– —- — — -
    00:48:18 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:48:25 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:48:25 | no…
    00:48:25 `—– —- — — -
    00:48:26 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:48:26 | ech.
    00:48:26 `—– —- — — -
    00:48:33 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:48:33 | po prostu wiem ze jakby nie poszly w tlo to zle bym sie z tym czul
    00:48:33 `—– —- — — -
    00:48:33 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:48:41 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:48:41 | z jednej strony szukam głębokiego związku
    00:48:41 `—– —- — — -
    00:48:51 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:48:51 | wiem, czasem jestem egoista i wykorzystuje ludzi, ale w zwiazkach sie tego nie robi… nie od tego jest zwiazek zeby sciemniac i krecic.
    00:48:51 `—– —- — — -
    00:48:51 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:48:56 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:48:56 | a z drugiej… mam straszną ochotę się dowartościować jakąś laską.
    00:48:56 `—– —- — — -
    00:49:03 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:49:03 | to nie wiaz sie na razie
    00:49:03 `—– —- — — -
    00:49:03 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:49:06 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:49:06 | bo tylko skrzywdzisz
    00:49:06 `—– —- — — -
    00:49:06 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:49:10 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:49:10 | i bedziesz mial wyrzuty
    00:49:10 `—– —- — — -
    00:49:11 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:49:13 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:49:13 | no.
    00:49:13 `—– —- — — -
    00:49:19 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:49:19 | zresztą, wiesz
    00:49:19 `—– —- — — -
    00:49:23 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:49:23 | do wiązania mi na razie daleko.
    00:49:23 `—– —- — — -
    00:49:26 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:49:26 | albo znajdz taka ktora cie bedzie non-stop dowartosciowala
    00:49:26 `—– —- — — -
    00:49:26 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:49:30 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:49:30 | dowartosciowywala
    00:49:30 `—– —- — — -
    00:49:31 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:49:34 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:49:34 | zresztą.
    00:49:34 `—– —- — — -
    00:49:46 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:49:46 | opos na kazdym kroku daje mi znac ze jestem do dupy, ale to jest pieszczotliwe i slodkie :) wiem ze jej na mnie zalezy…
    00:49:46 `—– —- — — -
    00:49:46 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:49:48 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:49:48 | jak będę miał się wiązać na stałe… to będę o tym wiedział
    00:49:48 `—– —- — — -
    00:49:51 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:49:51 | i to samo wyniknie.
    00:49:51 `—– —- — — -
    00:49:56 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:49:56 | wiesz, „potwor potwor, ty zawsze wszystko musisz zepsuc” itd. taka „moja slodka pierdola”.
    00:49:56 `—– —- — — -
    00:49:56 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:50:03 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:50:03 | no, bo to zawsze samo wynika…
    00:50:03 `—– —- — — -
    00:50:03 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:50:05 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:50:05 | nic na sile.
    00:50:05 `—– —- — — -
    00:50:05 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:50:34 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:50:34 | poza tym fakt ze opos ma kilku kolesi ktorzy zajebiscie chcieliby byc na moim miejscu jeszcze bardziej poprawia mi nastroj
    00:50:34 `—– —- — — -
    00:50:34 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:50:43 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:50:43 | ;]
    00:50:43 `—– —- — — -
    00:50:45 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:50:45 | nie jestem zazdrosny… jakos tak, po prostu ona wydaje sie taka przewidywalna, stabilna
    00:50:45 `—– —- — — -
    00:50:45 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:51:01 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:51:01 | ja nie znajdę stałego związku…
    00:51:01 `—– —- — — -
    00:51:09 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:51:09 | on znajdzie mnie, jeśli znajdzie w ogóle.
    00:51:09 `—– —- — — -
    00:51:09 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:51:09 | jak nie jestes gotowy, to i tak ci sie znudzi.
    00:51:09 `—– —- — — -
    00:51:09 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:51:29 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:51:29 | nie jestem gotowy.
    00:51:29 `—– —- — — -
    00:51:33 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:51:33 | chyba…
    00:51:33 `—– —- — — -
    00:51:52 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:51:52 | zresztą, jak już mówiłem — jak ma wyniknąć to wyniknie bez mojej aktywnej interwencji
    00:51:52 `—– —- — — -
    00:52:23 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:52:23 | dziewczyna powinna umiec cie czyms zaskoczyc
    00:52:23 `—– —- — — -
    00:52:23 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:52:30 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:52:30 | ty ciagle poznajesz takie glupie pizdeczki bez wlasnego zdania
    00:52:30 `—– —- — — -
    00:52:30 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:52:31 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:52:32 | po co?
    00:52:32 `—– —- — — -
    00:52:32 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:52:43 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:52:43 | co ona moze ci dac oprocz tego ze bedziesz dla niej najwazniejszy? to jest dobre przez pierwsze dwa tygodnie.
    00:52:43 `—– —- — — -
    00:52:43 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:52:44 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:52:44 | żeby się dowartościować? przecież wiesz.
    00:52:44 `—– —- — — -
    00:53:12 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:53:12 | poznaj dziewczyne z wlasnym zdaniem, jej zdanie bedzie duzo wiecej warte niz zdanie glupiej pizdy, ktorej tok myslenia i tak znasz i mimo woli nim manipulujesz.
    00:53:12 `—– —- — — -
    00:53:12 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:53:18 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:53:18 | no.
    00:53:18 `—– —- — — -
    00:53:39 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    00:53:39 | ostatnio na to wpadłem.
    00:53:39 `—– —- — — -
    00:54:01 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:54:01 | bo tak jest.
    00:54:01 `—– —- — — -
    00:54:01 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:54:23 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:54:23 | tok myslenia oposa czasem mnie zaskakuje
    00:54:23 `—– —- — — -
    00:54:23 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    00:54:25 .– alterek (szyfrowane) — — -
    00:54:25 | nie podchodzi pod schematy
    00:54:25 `—– —- — — -
    00:54:26 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona

    Z innej beczki.

    04:49:04 .– petros (szyfrowane) — — -
    04:49:04 | Myslisz ze zwierzeta nas kochaja?
    04:49:04 `—– —- — — -

    Nie wiem czy kochają. To raczej przywiązanie. A może właśnie uczucia w najczystszej postaci?

    Teraz pytanie, czy ludzka definicja miłości zakłada jedynie uczucia…

    To nie jest pytanie na piątą rano.

    No właśnie, 5 rano.

    Szia.

    Więcej zarabiać, mniej wydawać.

    Więcej pracować, mniej się opier… No.

    Spojrzałem na historię rachunku i się trochę przestraszyłem. Trzy stówy przejebane w ciągu dwóch dni na chwilowe przyjemności to trochę za dużo. W sensie, parę razy można, ale żeby to się nie utrzymywało…

    I znowu skreślili mnie z listy studentów. Nic nowego.

    Eric S. Raymond. Czy tylko mi wydaje się, że w tym podziwianym przez wielu człowieku jest za dużo nienawiści do ludzi?

    Ale we mnie też jest. Podobno przeciwieństwa się przyciągają. Ciekawe czy mała („dla ciebie pani mała!”) zmieni moje usposobienie na bardziej spokojne, czy odwrotnie.

    Przy okazji, od dzisiaj wszystkie linki na tym blogu będą się otwierały w tym samym okienku, co blog, a nie w nowym. Oprócz linków w starych notkach. Jeżeli ktoś chciałby zaprotestować, może to zrobić teraz albo… Albo później może zrobić.

    Później, czyli nie teraz. I nie potem. Bo potem można śmierdzieć, na przykład pod pachami. Później.

    Prawda petros?

    Nie ma głupich pytań, są tylko głupi ludzie.


    http://znakstory.blox.pl/

    Są tracki, których mógłbym słuchać non-stop, do znudzenia. Rekord parę lat temu pobił siedmiosekundowy sampl, który leciał w słuchawkach bez przerwy przez kilkanaście godzin.

    A teraz „Rap to nie zabawa już”.

    Noc nieprzespana. Kolejna. Rano do szpitala. Potem do pracy. Po pracy albo spać, albo do Oposa.

    A w pracy zamknę okno.

    Bo piździ.

    Kupiłem sobie ptaka. Zdjęcia ptaka będą jak Opos wyśle mi zdjęcia ptaka, ale ptak jest fajny. Wiszący na lampie. I sprężynę ma ptak. Zamiast żeber. I się huśta.

    I jest fajny.

    Mój stary profil na gronie. Zdjęcie przedstawia cień człowieka z psem na smyczy. Przenośnia. Metafora taka. A parę dni temu kumpel do mnie z pytaniem, kim jest ten dziwny koleś z tego profilu, bo ma go na liście znajomych ale nie kojarzy.

    Dobrze, że nie kojarzy. Bo miał nie kojarzyć. Jakby miał kojarzyć to napisałbym, że mam nowy profil.

    Ze-ro-in-wen-cji.

    Jestem pusty. Po prostu. Zero inwencji twórczej. A może po prostu już jestem stary? :)

    Bo jako małolat miałem więcej pomysłów na wszystko, niż teraz.

    Może to przejściowe.

    Wolność i miłość… To się nie wyklucza, wiecie?

    „Miłość to możliwość realizowania swoich planów”.

    Nie wiem, nigdy tak naprawdę nie kochałem. Ani nie byłem kochany. To wszystko to tylko złudzenia, iluzje tworzone po to, żeby dowartościować się w swoich własnych oczach i poczuć namiastkę tego, czego nam brakuje. Dorabianie ideologii do prostej wymiany usług. Jest mi z kimś dobrze, dogadujemy się, dajemy sobie to, czego oboje potrzebujemy, przywiązujemy się do siebie, potem w pewnym momencie padają te magiczne słowa, „kocham cię”…

    I co dalej?

    Potem (później, kurwa, później!) jest już tylko gorzej.

    Te słowa mają większą moc niż niektórym się wydaje…

    Człowiek jest już tak skonstruowany, że będzie tęsknił i dążył do celu. Zdobędzie cel? To mu się znudzi i zacznie szukać nowego.

    Każdy człowiek. Jeżeli ktoś mówi, że on nie, to albo jest hipokrytą albo kłamie.

    Nigdy nie marzyliście o czymś niedostępnym, odległym? Nie tęskniliście za czymś, sami nie wiedząc czego wam brakuje i co można zrobić, żeby przestało brakować?

    To jest właśnie ten ból istnienia. Coś, co popycha nas do działania. Nie do zaspokojenia.

    Bo zrealizowane marzenia tracą swój urok…

    Chyba że naprawdę mocno się zaangażujemy. Obie strony się zaangażują. Wtedy są szanse na to, że przez jakiś czas będzie pięknie. Jak przeżyjemy kryzys, który prędzej czy później się pojawi, też zależy tylko od nas…

    Ja wiem, pesymistycznie. Ale jest też dobra strona. Z czasem można się nauczyć doceniać przebyte razem chwile. To ta siła, która trzyma nas przy jednej i tej samej osobie mimo tego, że dookoła jest pełno naprawdę fajnych, atrakcyjnych i niepoznanych posów (pos = potencjalny obiekt seksualny).

    Ja to widzę nawet teraz. Odkąd jestem z Magdą (jesteśmy razem krótko, ale znamy się mniej więcej od maja), jakoś te wszystkie dziewczyny na ulicy straciły w moich oczach. Jakoś już mnie do nich nie ciągnie tak jak wcześniej… Na przykład od dawna nie zdarzyło mi się zagadać do żadnej, chociażby w autobusie, gdy była okazja. Ani podchwycić tematu.

    Bo ja jestem jej.
    A ona jest moja.

    I będę dopóki ona będzie…

    Bo znam siebie. I wiem że jeżeli jest mi z kimś dobrze, to jestem długo. Na tyle długo, że…

    Ja wiem, że chaotycznie, ale o tej porze nie można spodziewać się niczego lepszego.

    Opowiesz mi bajkę na dobranoc? I podrapiesz za uchem? A potem (później!) przykryję cię ciepłą kołderką, przytulę i będę kolorował sny pilnując, żeby nie przyśniło ci się nic złego…

    Moja mała księżniczko.

    Checkpoint

    1 komentarz

    Data: 2006-11-13
    Godzina: 11:28:44
    Wzrost: 180 cm
    Waga: 86.350 kg

    Cool.

    „snilo mi sie 3 dni temu… ze przyslales mi list z pogrozkami i adresami chirurgow plastycznych >>’”

    Cool x2.

    (Alterek udaje że go nie ma, chowa się za monitorem i sprawia wrażenie bardzo skupionego i nieodrywalnego)

    Gdzie są moje chrupki, hęęęę?

    „Alterek możesz zamknąć okno bo trochę piździ?”

    Możesz.

    Bo trochę piździ.

    14:39:18 ::: smo jest niedostępna: Co za dyskryminacja, czemu jest bomba jądrowa a jajnikowej nie ma?

    Bo wy same jesteście czasem jak chodzące bomby…

    Kuivie znalazł bloga, Kuivie bloga znalazł… Kuivie pewnie już mnie nie pamięta.

    Ale może sobie przypomni, kto parę lat temu przypadkiem potraktował go gazem :)

    Idę. Do sklepu. I ogólnie, przejść się. I po Magdę idę.

    Łapa.

    f0k

    4 komentarzy

    22:46:03 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:46:03 | kurwa, pamietalem z dziecinstwa taka murzynke… znalismy sie, nie lubilismy
    22:46:03 `—– —- — — -
    22:46:03 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:46:11 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:46:11 | potem ogladalem rodzine zastepcza i wydala mi sie podobna
    22:46:11 `—– —- — — -
    22:46:11 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:46:15 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:46:15 | znalazlem ja teraz na gronie, to ona.
    22:46:15 `—– —- — — -
    22:46:15 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:46:17 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:46:17 | glupia pizda.
    22:46:17 `—– —- — — -
    22:46:17 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:46:22 .– kryterium (szyfrowane) — — -
    22:46:22 | lol
    22:46:22 `—– —- — — -
    22:46:35 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:46:35 | cipsko kiedys pobieglo na skarge do paaaaaani ze ja zrzucilem z drabinki.
    22:46:35 `—– —- — — -
    22:46:35 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:46:45 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:46:45 | kurwa, chyba staje sie rasista.
    22:46:45 `—– —- — — -
    22:46:45 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:47:23 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:47:23 | i homofobem.
    22:47:23 `—– —- — — -
    22:47:23 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:48:21 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:48:21 | wiesz, to bylo tak ze wszyscy na nia chuchali, dmuchali, bo byla czarna wiec jak ktos jej nie lubil, to mial przejebane u reszty
    22:48:21 `—– —- — — -
    22:48:21 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:48:25 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:48:25 | bo od razu nietolerancyjny itd.
    22:48:25 `—– —- — — -
    22:48:25 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:48:31 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:48:31 | a ona byla rozpieszczona pizda ktorej tylko w to graj.
    22:48:31 `—– —- — — -
    22:48:31 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:49:43 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:49:43 | to mniej wiecej tak jak zatrudnianie gorszego pracownika dlatego, ze jest pedalem, zeby nie byc posadzonym o homofobie.
    22:49:43 `—– —- — — -
    22:49:43 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:49:51 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:49:51 | jak rownosc to kurwa rownosc, mam prawo nie lubic? mam, chuj ze jest czarna.
    22:49:51 `—– —- — — -
    22:49:51 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:50:21 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:50:21 | w dupach sie kurwa poprzewracalo od tej calej tolerancji, rownosci i innych bzdur
    22:50:21 `—– —- — — -
    22:50:21 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:50:25 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:50:25 | jak rownosc to kurwa bez taryfy ulgowej
    22:50:25 `—– —- — — -
    22:50:25 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:52:36 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:52:36 | prosze kurwa, watek z grona. „Ja z Olką Szwed byłam w tym roku na wyjeździe w Norwegii. Okazała się nadęta i fruziowata jak nie wiem co. To, ze zagrała w jednym serialu, to nie czyni z niej wielkiej gwiazdy…”
    22:52:36 `—– —- — — -
    22:52:36 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:52:51 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:52:51 | znalem ja jak bylismy szczeniakami, tak ze 10 lat temu, i potwierdzam.
    22:52:51 `—– —- — — -
    22:52:51 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona
    22:53:10 .– alterek (szyfrowane) — — -
    22:53:10 | wtedy w niczym nie grala, ale widze ze niewiele sie zmienila.
    22:53:10 `—– —- — — -
    22:53:10 ::: Wiadomość do kryterium została dostarczona

    Z bardziej optymistycznych. Opos kupił sobie aparat. Fajny, CyberShot DSC-W30. Pobawimy się. I Madzia będzie musiała polubić robienie sobie fotek.

    Czasem wydaje mi się, że Magda jest bardziej tolerancyjna ode mnie. Bo mnie po prostu wkurwia obnoszenie się z pewnymi rzeczami. Podobają mi się chłopcy? I co z tego wynika dla innych? Nic, kurwa, kompletnie nic, nie muszę tego pokazywać na każdym kroku.

    Tak jak jakiś czas temu u fryzjera. Jakiś koleś w rozmowie o pracę powiedział, że jest gejem. Co to kurwa kogokolwiek obchodzi? Ma umieć strzyc, tak samo dobrze jak inny, hetero czy homoseksualny pracownik. To co robi w łóżku i z kim to robi to jego sprawa. W pracy ma pracować.

    I między innymi właśnie dlatego staję się homofobem. Bo znakomita większość gejów stawia się w roli szalenie pokrzywdzonych i och ach jak to się nas nie lubi. No bez jaj. Jak ktoś jest człowiekiem to będę traktował go jak człowieka, niezależnie od tego z kim sypia. Jak okaże się wobec mnie skurwiałą pizdą to będę go traktował jak skurwiałą pizdę, również niezależnie od jego orientacji. A jak ktoś stawia się w roli biednego i pokrzywdzonego i na każdy OBIEKTYWNY przejaw krytyki reaguje, eufemistycznie mówiąc, nadmierną asertywnością… No to niestety, na własne życzenie będzie pokrzywdzony.

    Taki syndrom ofiary. Coś w stylu tego, że do jednych na ulicy ciągle podchodzą różne mendy dziwnego rodzaju a do innych praktycznie nigdy. Jak ktoś stawia się w roli ofiary to będzie ofiarą, takie życie.

    Z bardziej pesymistycznych. Zresztą chuj, nieważne.

    Będzie dobrze.

    Eh.


    • RSS