alterek blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 1.2007

    IRcam

    9 komentarzy

    Przepis na noktowizor generacji 0 domowej roboty.

    1. Najtańsza kamerka CIF z Allegro (moja to DC-2110a, warta 30-40 zł). To ważne, nie może być full-wypas, bo tanie kamerki mają tanie, chujowe przetworniki, które mają szerokie widmo optyczne, rozciągające się na podczerwień, i chinole, żeby zapobiec nasycaniu się matrycy i umożliwić regulację balansu bieli, montują w nich filtry IR pochłaniające światło spoza widma widzialnego.

    2. 8 diod LED pracujących w podczerwieni (najpopularniejsze, takie jak w pilotach – długość fali 930 nm, koszt znikomy, parę zł).

    3. Z kamerki wymontowujemy filtr IR (znajduje się między soczewką a matrycą). Możemy go położyć na półce, jakby nam się noktowizor znudził. Możemy też wypieprzyć do śmieci. Mi mój upadł, a mam taki burdel w pokoju, że w życiu go nie znajdę.

    4. Montujemy diody dookoła kamerki i zasilamy przez odpowiednie rezystory (moje wytrzymały spokojnie 50 mA na diodę, trochę się grzeją).

    5. Podłączamy kamerkę.

    6. Gasimy światło i maksymalnie ściemniamy monitor / matrycę w laptopie.

    7. Pstrykamy fotki.

    Fajny efekt – niby oczy widzą totalną ciemność, a jednak źrenice są zwężone (widać na fotkach), a same oczy po paru minutach zaczynają boleć. Parę pierwszych fotek z braku inwencji. Dwie ostatnie to touchpad w laptopie – po oświetleniu podczerwienią pokazała się jego struktura.

    Jedyny mankament to brak koloru, ale z samej definicji koloru uzyskanie go przez oświetlanie obiektu światłem spoza zakresu widzialnego nie byłoby możliwe (można zrobić jakiś promiennik fragmentu spektrum podczerwieni i uzyskać przekłamane kolory, ale prawdziwych nie uzyskamy, a na pewno nie w warunkach domowych).

    ir1ir2ir3ir4ir5ir6ir7ir8

    Fajne? :)

    W następnym odcinku (jak będę miał chwilę) podsłuchiwacz ultradźwięków. Mam pewien pomysł na cyfrową realizację tego (najprościej jak się da – pomiar częstotliwości sygnału i synteza proporcjonalnie mniejszej częstotliwości) i w sumie nawet to jest do zrobienia, ale kwestia a) dokończenia tych projektów, które są do dokończenia, a nie zabierania się za nowe, tym bardziej takie, z których nie ma kasy i b) znalezienia ciekawego źródła ultradźwięków (w Polsce nie ma nietoperzy, nie? A podsłuchiwanie czujników parkowania mnie nie kręci).

    A tak zupełnie poza tematem – poczta zgubiła mi paczkę z akumulatorem :(

    Bo wszyscy wiemy, że Alterki nie lubią, jak im się rozładowuje bateria w komórce, jak są poza domem. Na przykład w szkole, albo wracają od Oposa (bo od Oposa się długo wraca), albo cokolwiek. Słuchają muzyki w telefonie (to szybko zżera baterię), SMSują z kimś i nagle dupa – bateria rozładowana.

    Więc Alterki sobie wymyśliły, że kupią mały, płaski akumulator na 12V, ładowarkę samochodową (za 3 zł nie opłacało mi się robić tego samemu) i zrobią sobie ładowarkę plecakową.

    No i kurwa poczta zgubiła mi akumulator. Była paczka, nie ma paczki. Mają jutro zadzwonić jak się sprawy mają.

    hefrecznik

    Takie małe coś, a jak poprawia nastrój… Nie mała? :)

    (edit)

    03:42:08 .– petros (szyfrowane) — — -
    03:42:09 | „A tak zupełnie poza tematem – poczta zgubiła mi paczkę z akumulatorem :(”
    03:42:09 `—– —- — — -
    03:42:10 .– petros (szyfrowane) — — -
    03:42:10 | Rozwin.
    03:42:10 `—– —- — — -
    03:42:37 .– alterek (szyfrowane) — — -
    03:42:37 | ide na poczte, daje awizo
    03:42:37 `—– —- — — -
    03:42:37 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    03:42:41 .– alterek (szyfrowane) — — -
    03:42:41 | a mila pani twierdzi ze paczki nie ma
    03:42:41 `—– —- — — -
    03:42:41 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    03:42:48 .– alterek (szyfrowane) — — -
    03:42:48 | mowie ze nie rozumiem stwierdzenia „nie ma”
    03:42:48 `—– —- — — -
    03:42:49 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    03:42:55 .– alterek (szyfrowane) — — -
    03:42:55 | i ze nie przyjmuje do wiadomosci tego ze nie ma
    03:42:55 `—– —- — — -
    03:42:55 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    03:43:02 .– petros (szyfrowane) — — -
    03:43:02 | Stop.
    03:43:02 `—– —- — — -
    03:43:06 .– petros (szyfrowane) — — -
    03:43:06 | Kto byl nadawca? Ktos z Allegro?
    03:43:06 `—– —- — — -
    03:43:16 .– alterek (szyfrowane) — — -
    03:43:16 | tak. i wiem ze wyslal bo dostalem awizo.
    03:43:16 `—– —- — — -
    03:43:16 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    03:43:17 .– petros (szyfrowane) — — -
    03:43:17 | Skoro otrzymales awizo, to paczka musiala byc na poczcie.
    03:43:17 `—– —- — — -
    03:43:21 .– alterek (szyfrowane) — — -
    03:43:21 | wiem.
    03:43:21 `—– —- — — -
    03:43:22 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    03:43:32 .– petros (szyfrowane) — — -
    03:43:32 | I co dalej?
    03:43:32 `—– —- — — -
    03:43:37 .– alterek (szyfrowane) — — -
    03:43:37 | stanelo na tym ze jak jutro bedzie ten koles, co roznosi paczki, to go spyta i do mnie zadzwoni
    03:43:37 `—– —- — — -
    03:43:37 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    03:43:46 .– alterek (szyfrowane) — — -
    03:43:46 | bo oczywiscie numeru do niego nie maja (tak twierdzila, oczywiscie sciema)
    03:43:46 `—– —- — — -
    03:43:46 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    03:44:06 .– petros (szyfrowane) — — -
    03:44:06 | Aha.. Krokodylowo.
    03:44:06 `—– —- — — -
    03:44:26 .– alterek (szyfrowane) — — -
    03:44:26 | nie wiem, mowila ze jutro koles bedzie kolo 17, przejde sie i zobacze
    03:44:26 `—– —- — — -
    03:44:26 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    03:44:32 .– alterek (szyfrowane) — — -
    03:44:32 | bo jak znam zycie nie zadzwonia.
    03:44:32 `—– —- — — -
    03:44:32 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    03:44:54 .– alterek (szyfrowane) — — -
    03:44:54 | moze chcial doreczyc jeszcze raz (tak mowila), bo placa mu za doreczone paczki
    03:44:54 `—– —- — — -
    03:44:55 ::: Wiadomość do petros została dostarczona

    1. Agresja powoduje agresję.

    2. Bezsilność również powoduje agresję.

    3. Emocje są złym doradcą, należy unikać działania pod ich wpływem.

    4. Jeżeli działamy niezgodnie z prawem, to lepiej działać po cichu w interesie własnym, zamiast oficjalnie w interesie społecznym, bo obróci się to przeciwko nam i nawet jeżeli kilkadziesiąt osób murem się za nami wstawi i moralnie ewidentnie mamy rację, to parę osób, które bardzo nas nie lubią, będzie miało darmową rozrywkę.

    To taka mała lekcja na dzisiaj.

    Co oprócz tego?


    http://alterek.blog.pl/komentarze/index.php?nid=11110310

    Notka sprzed ponad pół roku. I nowy koment.

    grass, nadal piszę tego bloga. Może po prostu nie widzisz nowszych notek. Może weszłaś w archiwum zamiast na bloga… Anyway, jeżeli tak, to i tak tego nie przeczytasz.

    Czytam komenty do starych notek, bo wyczarowałem sobie taki mały śmieszny mechanizm, który wszystkie nowe komenty, nieważne czy do notki sprzed miesiąca czy sprzed roku, ładnie raportuje mi na maila. Znaczy wysyła ile było i ile jest razem z linkiem do strony z komentarzami.

    Śmierć… Wiesz, mag bardzo dużo myślał o życiu. Rozumiem go, może nawet za dobrze. Stwierdził że ten świat jest tak chujowy, że nie ma w nim dla niego miejsca. Szkoda, ogromny talent, silna osobowość, mógł jeszcze dużo dobrego zrobić. Respekt dla niego.

    Co do zmiany siebie… Sam czasami zastanawiam się nad tym, czy to wszystko poszło tak jak miało pójść. Nie poszło. Lepsze pytanie jest takie, czy to wstępny plan był zły i za bardzo naiwny, czy złe jest to, co stało się z nim teraz.

    I w sumie nie ma jednej odpowiedzi. Ale łatwiej jest być takim jakim się jest niż ciągle udawać w imię… No właśnie, w imię czego? Opinii, popularności, bycia lubianym… Pies to jebał, jak ktoś ma mnie lubić albo nie lubić, to lepiej żeby lubił albo nie lubił mnie takim jakim jestem. Bo bycie sobą nie przychodzi samo, nie wymaga wysiłku. Co najwyżej od czasu do czasu dostanie się telefon z pogróżkami (ostatnio dwa nowe) albo coś podobnego. Dopóki to nie wpierdala mi się w sferę, w którą nie powinno się wpierdalać (czyli ogranicza się do mnie, nie próbując szantażować moich znajomych i bliskich), nie robi mi to.

    Dziewczyna… Jest. Jest dobrze. Chociaż czasem wydaje mi się, że do niej bardziej pasowałby facet z klasą, romantyk, gentleman, obiekt zazdrości jej koleżanek, który na każdym kroku sprawiałby, że jej życie wypełnione byłoby uśmiechem. Ja taki nie jestem. Mógłbym być, mógłbym udawać, ale nie jestem.

    Już dawno doszedłem do wniosku, że to jest jej decyzja. Skoro jest ze mną to znaczy, że bilans jest dodatni, że w jej odczuciu więcej z tego ma niż na tym traci. Czasem tylko zastanawiam się, jak długo.

    Mimo że często… Może nie tyle się kłócimy, co mamy bardzo różne zdanie. Dwa światy, dwa punkty widzenia, zupełnie różne postrzeganie niektórych spraw. Chociażby muzyka. Hip-hop, który był modny kiedyś, którego już nikt nie słucha, który jest traktowany jako pozerstwo i moda. I chuj mnie to obchodzi, mi ta muzyka dużo daje. Teksty, które ciągle odkrywam na nowo, prawdy, które pasują do mojego życia. Dla Magdy to tylko zlepek bitów i słów, dla mnie historia, kinematografia słuchana na walkmanie na plaży w wakacje 2001, coś co do mnie trafia, po prostu. Może rap się sprzedał, może moda już minęła, może teraz hh jest kojarzony z Mezo, Liberem, Doniem, którzy też mają jakiśtam styl… Ale mnie to nie obchodzi. Do mnie to nie trafia. Niech grają, nie przeszkadza mi to, po prostu dzisiejszy komercyjny rap, który leci czasami w radiu, to nie jest muzyka dla mnie. Ładna melodia i tyle, nic więcej. Do mnie trafia stary rap. I mało mnie obchodzi że dla kogoś to tylko głupia moda i szczeniacka fascynacja.

    Tak samo jak to, że czasem lubię sobie puścić punka. I nie dlatego że paru kumpli gra w paru zespołach punkrockowych, garażowych… Po prostu teksty też do mnie trafiają.

    Na przykład piosenka, której słuchałem non-stop a po jakimś miesiącu dowiedziałem się, że ten wokal, który tak mi się podobał, to jest były chłopak mojego kumpla, a żeby było ciekawiej, kojarzyliśmy się już od jakiegoś czasu dzięki wspólnym znajomym (mieli salę prób razem z moim kumplem).

    Albo kolejny zespół, który ostatnio poznałem. Rozmawialiśmy sobie trochę z gitarzystą na temat muzyki i chyba poczuł się urażony tym, że powiedziałem, że jeżeli nie otworzy się na inne style niż ten, który gra, tylko będzie skreślał je z miejsca, to nigdy nie będzie grał dobrze.

    Bo żeby grać dobrze nie można czerpać inspiracji z jednego źródła.

    Różnica jest taka, że alternatywne, niekomercyjne zespoły nie zgrywają wielkich gwiazdek i nie ma problemu z podejściem po koncercie i pogadaniem albo sklikaniem się przez maila albo gg. Chociaż to też nie jest reguła, znam takich którzy się sprzedali. Kasa i popularność ich zmieniła. Szkoda.

    Różnica jest jeszcze taka, że ja lubię niektóre kawałki, których słucha Magda, ściągnąłem sobie kiedyś jej ulubiony zespół, nie skreśliłem go już na początku. Sum 41 gra nawet fajnie. Ale to nadal dla mnie tylko ładna melodia i wokal, którego mogę sobie posłuchać ot tak po prostu, dla relaksu…

    Kurwa, to nie jest blog o muzyce. Zresztą póki co nie zmuszam jej do słuchania swojej muzyki, wystarczy że jej brat to robi :)

    Co jeszcze? Sesja. O kurwa, jak ja marudzę, co? Ale wkurwiają mnie te studia. W sumie to nie ta konkretnie uczelnia. Generalnie studia, sesje i cały ten cyrk, który temu towarzyszy. I co zjazd zastanawiam się, co ja tam w ogóle robię.

    Lepiej tego nie rozwijać, bo jeszcze dojdę do niewłaściwych wniosków.

    To kurwa jak z wiarą.

    (bierze łyk coli, bierze drugi łyk, patrzy na zegarek i rzuca coś pod nosem)

    W sumie fajny klimat. Bo leżę w łóżku, klawiatura na kolanach, monitor jakieś 2,5 metra ode mnie (ledwo widzę co piszę, a to nie jest dobry objaw, bo to konsola 80×25, więc znaki duże), nic nie szumi (komp do którego jest podłączony monitor i klawiatura stoi 10 metrów dalej, w przedpokoju), cisza, spokój i ja…

    Byle tylko kurwa śnieg jutro nie padał. To już bym się ucieszył.

    I feel sorry for so much words but it is extremly important for me and I have no other chace in the moment
    If someone could translate this for me I would be very thankful.
    Its from my boyfriend to a girl he called ONLY a friend and I don´t believe him.
    I don´t want to play the idiot
    Delight

    ey kocie,
    nie moglem byc dzisiaj w kosciele bo stary moj juz o 4 nad ranem zacza textowac i ja zasnalem dopiero ~6 nad ranem takze wogole budzika nie slyszalem. Ja zadzwonie pozniej wieczorem do Irka kiedy mam przyjsc z Dyskiem i mu to zamontowac. Mam nadzieje ze podoba sie Tobie moj maly prezent wczorajszy, a jak wszystko pojdzie po mojej mysli to we wtorek masz „Tygrysa”. Daniela nie chciala mnie wogole wczoraj w spokoju zostawic, ciagle probowala mnie przekonac ze to z Rudigerem to nic takiego a on mi dzisiaj cala prawde powiedzial. Ta cala historia leci juz od momentu jak wtedy u was spalem ! Ja probuje im przez caly czas dac do zrozumienia ze mi to i tak rybka, co oni robia, jak i z jakim rezultatem. Ale musze Ci powiedziec ze jehowo mi jest, glupawo sie czuje i licze minuty do nastepnego spotkania z Toba. Kazda mysla jestem z Toba, caluje i przytulam cieplo.
    Twoj Marcin.

    W skrócie lasia jest robiona w jajo bez wazeliny. I jak ja mam jej to powiedzieć? Wygląda na to że nikt inny na tej grupie się nie pofatygował, żeby jej odpisać, a wszyscy znają i polski i angielski, bo taki charakter tej grupy.

    Cośtam się odpisze. Jutro.

    Dobranoc myszki.

    Dowiedziałem się, że powinienem zrobić sobie test samooceny depresji Zunga. No to sobie zrobiłem.

    Na podstawie
    http://www.docedu.klrwp.pl/index.php?kat=154&id=61&token=&strona=13
    .

    Są dwie grupy pytań. Na każde pytanie z pierwszej grupy (a) trzeba odpowiedzieć liczbą od 1 do 4. Na każde pytanie z drugiej grupy (b) trzeba odpowiedzieć liczbą od 4 do 1. Liczby znaczą:

    • 1 (a), 4 (b): Nigdy lub tylko chwilami
    • 2 (a), 3 (b): Przez pewną część czasu
    • 3 (a), 2 (b): Przez znaczną część czasu
    • 4 (a), 1 (b): Niemal przez cały czas

    Grupa a.

    1. Czuję się przybity, zrezygnowany, zrozpaczony.
      2
    2. Płaczę lub mam takie uczucie jakbym płakał.
      1
    3. Mam kłopoty ze snem w ciągu nocy.
      4
    4. Widzę, że tracę na wadze.
      1
    5. Mam problemy z zaparciami.
      2
    6. Moje serce bije szybciej niż zwykle.
      2
    7. Męczę się bez powodu.
      3
    8. Jestem niespokojny, nie mogę usiedzieć na miejscu.
      4
    9. Jestem bardziej poirytowany niż zwykle.
      4
    10. Myślę, że inni dobrze by wyszli na mojej śmierci.
      1

    Grupa b.

    1. Najlepiej czuję się rano.
      1
    2. Zjadam posiłki w takich samych ilościach jak dawniej.
      1
    3. Znajduję zadowolenie w przyglądaniu się, rozmowie i byciu z ciekawymi ludźmi.
      2
    4. Myślę tak samo jasno i precyzyjnie jak dawniej.
      2
    5. Bez problemów robię to, co zawsze robiłem.
      4
    6. W przyszłość spoglądam z nadzieją.
      3
    7. Łatwo podejmuję decyzje.
      1
    8. Czuję, że jestem potrzebny, użyteczny dla innych.
      1
    9. Moje życie jest pełnowartościowe.
      4
    10. Nadal cieszę się tym, czym zawsze się cieszyłem.
      4

    Teraz sumujemy punkty.

    $ grep ‚^[1-4]‚ notka.txt | cut -b -1 | sed ‚s/$/+/’ | xargs echo | sed ‚s/+$//’ | bc -q
    47

    • Poniżej 50: Osoba bez objawów psychopatologicznych
    • 50-99: Osoba z łagodną depresją
    • 60-69: Osoba z umiarkowaną depresją
    • 70 i więcej: Osoba z ciężką depresją

    Zdrowy. Następny proszę.

    Checkpoint

    6 komentarzy

    W ramach romansowania z kobietą fikandra.

    Matematyka dyskretna
    3

    Podstawy metod probablistycznych
    Jeszcze nie pisałem, ale cienko widzę. Podobno tylko 5% wszystkich z roku zalicza, więc widzę bardzo cienko. Kurwa, za samo wymówienie tego problabla powinny być punkty.

    Systemy operacyjne
    Pisałem, cośtam napisałem, może zaliczyłem. Okaże się.

    Programowanie
    5

    Finanse przedsiębiorstw
    Chuj, pisałem, ale prawie na pewno nie zaliczyłem. Liczę że kumpel za mnie napisze.

    Teoretyczne podstawy informatyki
    Gestapowiec jebany. Kurwa, kazał się wylegitymować, bo on nie może dopuścić do zaliczenia kogoś, kto się nie wylegitymuje, a jak ktoś nie ma indeksu to trzy osoby muszą poświadczyć i się podpisać że to on. No kurwa co za cyrkowiec. Nie muszę dodawać, że nie zaliczyłem u tego pojeba.

    Systemy operacyjne – laborki
    Zaspałem na zaliczenie.

    Oprogramowanie – projekt
    5

    Programowanie – projekt
    5. Nie mam pojęcia dlaczego mamy dwa przedmioty, których nazwa różni się jedną literką a na których jest dokładnie to samo. Ale widocznie ktoś inteligentny to układał.

    Algorytmy i struktury danych 2 – laborki
    Kto chce 3, niech się wpisze na listę, kto chce więcej, może pisać. Nie muszę dodawać co wybrałem.

    Finanse przedsiębiorstw – ćwiczenia
    Jeden chuj z tym-tym wyżej. Pisałem, prawie na pewno nie zaliczyłem.

    Psychologia
    3. Na całe kurwa jebane szczęście, bo gość działa mi na nerwy jak chyba nikt dawno mi nie działał. Zakompleksiony frajer z przerostem ego.

    Lektorat
    5

    I tak się przedstawia alterkowa sytuacja w szkole.

    Wyjebiście, co?

    Wyjebiście.

    Nie wiem

    8 komentarzy

    …czy coś z tego wyjdzie.

    Z czego? Z notki.

    Już jedna była parę dni temu. Dodałem, przeleżała pół nocy, przeczytałem, wyjebałem. Może z tą będzie inaczej.

    Bo ciężkie jest życie perfekcjonisty. Kiedy po dodaniu notki człowiek czyta ją pierwszy raz, drugi, piąty, poprawiając każdy przecinek, słowo, literówkę…

    Tam, gdzie w grę wchodzi wyrażenie siebie w jakiejkolwiek formie, tak już mam. To chyba jakaś mania natręctw. A z drugiej strony, jeżeli w grę wchodzi wykonanie jakiegoś bardziej lub mniej koniecznego obowiązku, samozaparcie i chęć spadają poniżej zera. Po prostu się nie chce, a jak już się zachce, kosmicznymi siłami zmuszę się, żeby ruszyć dupę z łóżka i nie położę jej tam w ciągu następnych 10 sekund, to odpierdalam na szybko to co miałem zrobić i rzucam to wpizdu.

    A czasem moje życie wygląda jak dzień świra. Zawsze przed pracą pizza Trzy Sery (mikrofalówkowa ale dobra) i dwulitrowa cola – 10 zł 30 gr. Czasem jak nie mam drobnych, a kobieta nie ma wydać, zostawiam 30 gr a dychę donoszę potem (później).

    Kebab Efes w lawaszu z sosem łagodnym 10 zł.

    Kanapka z tuńczykiem w okolicznym barze 6 zł.

    Kanapka salami ser z sosem ostrym, warzywami i cebulą (A’Petit) w podziemiach pod Rotundą – 3 zł 80 gr. Jak była pasta, to brałem ziołową. Ale już nie ma.

    Kurwa, ja te ceny naprawdę znam na pamięć. Tylko ceny alterkowego zestawu wieczornego (cztery dębowe mocne, dwie torebki salami w plasterkach i litrowa cola) w sklepie na mojej ulicy nie znam, bo zwykle płacę kartą.

    I mógłbym sprawdzić w historii rachunku, ale to już byłoby zboczenie.

    (flashback, lista zboczeń kiedyś na tym blogu, a może na poprzednim…)

    A zawsze, kiedy idę do maksyfa, Big Mac, sałatka szefa z sosem czosnkowym (kiedyś tysiąca wysp, ale mi się przejadła) i do tego sos Barbecue do Big Maca. 14 zł 80 gr.

    Ten sam sos Barbecue, który jedliśmy w Olsztynie, widząc się po raz ostatni ze swoim idolem i który ów idol opisał, że niby smakuje mu jak oscypki.

    Kurwa, co to leci teraz w uliczniku?

    Bang Bang – Ewka.

    Rodzina czeka, dzieci i mąż… Nasz chory piesek, bez łapki kot… Ewka, do domu wróć!

    Rozstania są chujowe.

    Ostatnio taki dialog między mną a słońcem…

    - Wiesz że ja dla ciebie nie chcę być wyłącznie chłopakiem, chcę być także przyjacielem…
    - Ale przyjaciel jest na dobre i na złe, a co gdy się rozstaniemy, co z przyjacielem kiedy będzie najbardziej potrzebny?
    - Wtedy zniknę, to chyba zrozumiałe. Nikt nie jest ze stali.
    - To po co mówić że jest się przyjacielem, skoro to samo wynika z bycia chłopakiem?
    - Różne związki widziałem.

    Ale to jest kurwa prawda. Dziś jestem blisko, jestem w stanie zrobić dla kogoś wiele, a jutro…

    Jutro życie zaczyna się od nowa.

    Kurwa, nie mógłbym być przyjacielem kogoś, z kim byłem. Chyba że to byłby związek totalnie zlewczy, takie bycie dla bycia. Albo gdyby po jakimś czasie totalnie mi przeszło.

    Nikt nie wydaje się bardziej obcy niż ktoś, kogo się kochało.

    Bez sensu.

    Chociaż i tak każdy nosi jakąś maskę, tak się składa, że zupełnie inną mamy dla kogoś, z kim jesteśmy, a inną dla kogoś, kogo próbujemy znienawidzieć z różnych powodów… Uspokajamy własne sumienie nie patrząc na to, że ktoś postawiony przed faktem dokonanym może przeżywać to gorzej…

    „Dlaczego tylko ty umiesz przytulać tak jak umiesz?”
    „Nie mów do mnie kochanie”

    Znajome słowa, co?

    I kurwa, tam na Mazurach (wiem że kompletnie nic nie pisałem o Mazurach, mimo że tam zdarzyło się najwięcej, ale to kurewsko bolało… Mimo tego chyba pora złamać tabu) raz polazłem w nocy sam nad jezioro. Lało jak skurwysyn (wyjebiste lato, nie?), ja wyszedłem, ostrożnie, żeby nie obudzić psa, poszedłem, usiadłem na mokrej ławce i tak siedziałem, gapiąc się w drzewo po drugiej stronie jeziora. A po łbie chodziła tylko jedna myśl. „A możeby tak kurwa wyjść z tego z twarzą i skończyć ten związek po męsku?”.

    Po chwili popłynęły łzy, które zlały się z padającym deszczem. I doszedłem do wniosku, że nie skończę tego pierwszy. Że ciągle mam nadzieję. Że potem będę sobie wyrzucał, co by było, gdybym jednak nie zabił tego. Gdybym pozwolił samoistnie umrzeć. Może w chwili agonii odrodziłoby się całkiem nowe życie?

    I nie zrobiłem.

    I to był błąd. Ale wiele błędów popełniłem i wiele popełnię…

    I tak w tym wszystkim chodziło tylko, jedynie i wyłącznie o seks. Wszystko inne było tylko dodatkiem, takim uzupełnieniem, nadbudową popędu seksualnego. Emocjonalność, dogadywanie się, opiekowanie, tłumaczenie tak matmy jak zasad rządzących tym chujowym światem, nawet skłonności BDSM. To wszystko zaczynało się i kończyło na dupie.

    Bo świat zaczyna się i kończy na dupie. Taka prawda. Dziewczynkom wierzącym w wyśnionego księcia na różowym rumaku wydaje się, że ich faceci kochaliby je i byliby przy nich nawet gdyby pewnego pięknego dnia petarda ujebała im połowę twarzy. Może i by kochali. Z przyzwyczajenia. Przez pierwszy… Miesiąc? Potem zaczęłoby się jebać. W bardzo szybkim tempie. Przestałoby zależeć, pewne zachowania tej kiedyś słodkiej, kochanej dziewczynki, a dzisiaj kaleki, z którą nie wypada się pokazać, nagle zaczęłyby wkurwiać. I by się zjebało.

    A może tak naprawdę nigdy nikogo nie kochałem? Może to wszystko to był tylko seks?

    Możliwe.

    A z drugiej strony, gdyby tak było to pewnie nie czekałbym nawet trzech dni ze znalezieniem sobie zastępstwa.

    Chuj wie. Co za różnica właściwie. Tak czy inaczej, kurwa, tylko na rodzinę możecie liczyć. Zero przyjaciół, zero ziomów, znajomych, chłopaków, dziewczyn, oni wszyscy mogą iść wpizdu w momencie, kiedy najbardziej będziecie ich potrzebowali. I wtedy będziecie mieli tylko rodzinę. Nie odsuwajcie się od starych.

    Bo, ekhm, „mam dosyć bycia telefonem zaufania dla wszystkich!” (jeb słuchawką). Taka sytuacja z czasów, gdy miałem… Nie wiem ile, 17 lat? Coś koło. I chciałem pogadać z panną, dla której zawsze miałem czas, bo akurat wtedy to ja miałem po chuju dzień.

    Ta sama dziewczynka prosiła mnie, żebym znalazł jej faceta. Nieważne jakiego, „właściwie jestem jeszcze ze swoim, ale szukam jakiegoś ładnego penisa”.

    Romantyczne. Jak chuj romantyczne.

    Nananana, żółta skóra od banana…

    I batona sobie kupiłem. O takiego (fotka z netu, mój wygląda tak samo).

    baton.jpg

    Taka pałka do samoobrony. Bo ile można nosić starą gazrurkę. Ktoś wie, czy to jest w ogóle w Polsce legalne?

    I kurwa, od tej jebanej wichury nie działają mi ani www.tme.pl ani www.pdaclub.pl. I to martwi. Dopóki nie wyłączyli Allegro, mBanku, Grona, bloga ani GG, nie narzekam.

    Mandriva chce wydać mój produkt (pod szyldem firmy, w której pracuję, ale soft od początku do końca mój) w oficjalnej dystrybucji. Na świecie. Miło. Tylko żeby to się jeszcze, job twoju mać (tak się to pisze?), przekładało na jakąś konkretniejszą kasę…

    Bo mam złe kurwa doświadczenia ze współpracy ze światem. Artykuły do takiego jednego śmiesznego magazynu – tłumaczone na kilkanaście języków, wydawane na kilku kontynentach – artykuły wydane, miała być kasa, kasy nie ma do dzisiaj. A mi się szczerze mówiąc nie chce z nimi pierdolić, może jakbym nie miał stałej pracy…

    E chuj. Ostatnio przespałem nie pamiętam ile, ale dużo, od 15 do 10 następnego dnia, więc chyba 10 + 24 – 15 godzin…

    O ja jebię, ja już naprawdę jestem zboczony.

    Ale 19 godzin przespałem. Budziłem się ze dwa razy, ale na krótko i generalnie bez większej świadomości tego, co się dookoła dzieje.

    No to spać dalej. Do-bra-noc.

    Wy też macie wrażenie, że pewne rzeczy powinny zostać tam, gdzie były? Odległe, niezgłębione, niedostępne. Bo im bardziej zgłębia się i uczestniczy w tworzeniu czegoś, co kiedyś wydawało się piękne i magiczne, tym bardziej urok mija, a jego miejsce zajmują szczegóły, detale…

    Czasem chciałbym być obserwatorem tego wszystkiego.

    Kurwa, poważnie. Świat z bliska traci urok, który ma, kiedy patrzymy na niego oczami wyobraźni i marzeń.

    A może oczyma? Chuj, chyba obie formy są poprawne.

    „No i wiesz, tam jest wlacznik normalny, ktory przelacza telewizor w stan uspienia no i „generalny” tyle ze za klapka. Wiec moj stary wymyslil ze trzeba uzyc przecinaka zeby zdjac obudowe i wlaczyc telewizor.”

    To przebija nawet mnie…

    Przerwa w pracy po wniesieniu 30000 pudełek (6 ogromnych palet po 5000 sztuk). Bo dziewczyny z marketingu prosiły.

    Po przerwie. Zamykamy bloga, zamykamy Grono, pracujemy.

    Propo Grona, zrobiłem sobie małą retrospekcję wspomnień…


    http://grono.net/pub/u/123/gallery/2199021/0/

    No to pracować.

    Fretka: smiesznie
    Fretka: bo ostatnio kolega przegladal moj telefon i spytal ze zdziwieniem: „znasz alterka?”
    Alterek: a co za kolega?
    Fretka: on generalnie nie zna cie ani ty jego, ale jak powiedzial: alterka kojarza wszyscy

    Fuck me, I’m famous!

    Fed up

    4 komentarzy

    Noc. Spać? Spać…

    Telefon od kumpla. Browar? Wracaj do domu, spaaać…

    No, to sobie pospałem. Obudziłem się i nie mogę. Pewnie to wypita w dzień cola dała o sobie znać.

    Chciałem trochę popracować, ale to mnie przeraża. Bez kitu, ten projekt tak się rozrósł, że pomału w nim się gubię. I to martwi.

    Plaża, szara noc, szum fal, delikatny wiatr, granatowe niebo, wypełnione kilkoma gwiazdami i my, chodzący po tej plaży, bawiący się w piasku, leżący wtuleni w siebie i patrzący, jak jakiś statek gdzieś daleko, na horyzoncie, powoli oddala się w siną dal…

    Potem zaczyna padać delikatny deszcz, a ja przytulam cię mocno, czule i ogrzewam… Ty zamykasz oczy i czujesz… Wolność, bezpieczeństwo, szczęście…

    A potem idziemy do naszego namiotu i oglądamy deszcz, który w międzyczasie zdążył przerodzić się w ulewę, przez przezroczyste szybki.

    Bo generalnie nie lubię deszczu, ale spędzony w odpowiednim nastroju z kimś szczególnym ma swój urok…

    Napisałem to w SMSie i powtórzę. Nie wiem kiedy z „dobrze mi z tobą” zrobiło się „gdy nie widzę cię parę dni, zaczynam cholernie tęsknić i obsesyjnie o tobie myśleć”. Objawy zakochania? Na to wygląda.

    Zakochany we własnej dziewczynie. Czy może być coś piękniejszego?

    Nawet kosztem dystansu, który się wtedy traci.

    Brakuje mi ciebie, moja mała księżniczko. Ciekawe co ci się teraz śni…

    Ciekawe też, z czego eskimosi pędzą bimber.

    Zadamy to pytanie Googlowi?

    Eskimosi są weseli,
    Myją moczem swoje żony,
    Pędzą bimber z ryb popsutych,
    I zjadają wrony.

    Aha :)

    No, to do roboty. Podejście któreś-tam. Mam już serdecznie dosyć tego projektu, który ma już 9 MB źródeł, czyli 786 plików .c, .h i .cpp, i w którym już się gubię, ale trzeba go skończyć.

    Do roboty.

    17:17:11 .– alterek (szyfrowane) — — -
    17:17:11 | mam, kurwa, dosyc zakupow nie-internetowych.
    17:17:11 `—– —- — — -
    17:17:11 ::: Wiadomość do jceel została dostarczona
    17:17:51 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:17:51 | czemu?
    17:17:51 `—– —- — — -
    17:18:03 .– alterek (szyfrowane) — — -
    17:18:03 | bo od 10 do teraz, siedem jebanych godzin, chodzilem i szukalem sklepu w ktorym kupie kondensatory smd
    17:18:03 `—– —- — — -
    17:18:03 ::: Wiadomość do jceel została dostarczona
    17:18:08 .– alterek (szyfrowane) — — -
    17:18:08 | zgadnij z jakim KURWA rezultatem
    17:18:08 `—– —- — — -
    17:18:08 ::: Wiadomość do jceel została dostarczona
    17:18:12 .– alterek (szyfrowane) — — -
    17:18:12 | no, znalazlem jeden. 50 gr za SZTUKE. a potrzebuje ok. 100 sztuk. normalna cena to 2 gr.
    17:18:12 `—– —- — — -
    17:18:12 ::: Wiadomość do jceel została dostarczona
    17:18:26 .– alterek (szyfrowane) — — -
    17:18:26 | pierdole, zamawiam na allegro i chuj mnie to obchodzi
    17:18:26 `—– —- — — -
    17:18:26 ::: Wiadomość do jceel została dostarczona
    17:18:35 .– alterek (szyfrowane) — — -
    17:18:35 | tylko najpierw nogi musza mnie przestac bolec.
    17:18:35 `—– —- — — -
    17:18:35 ::: Wiadomość do jceel została dostarczona
    17:18:53 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:18:53 | a ja się wkurwiłem i poszedłem do mediamarkt
    17:18:53 `—– —- — — -
    17:19:01 .– alterek (szyfrowane) — — -
    17:19:01 | i dostales tam kondensatory smd?
    17:19:01 `—– —- — — -
    17:19:01 ::: Wiadomość do jceel została dostarczona
    17:19:03 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:19:03 | kupiłem dongla bt za *50zł*
    17:19:03 `—– —- — — -
    17:19:06 .– alterek (szyfrowane) — — -
    17:19:06 | omg.
    17:19:06 `—– —- — — -
    17:19:06 ::: Wiadomość do jceel została dostarczona
    17:19:10 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:19:10 | zamiast na allegro za 17zł
    17:19:10 `—– —- — — -
    17:19:14 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:19:14 | ale starego rozjebałem
    17:19:14 `—– —- — — -
    17:19:18 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:19:18 | a potrzebuję na weekend
    17:19:18 `—– —- — — -
    17:19:26 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:19:26 | a z allegro to się naczekam
    17:19:26 `—– —- — — -
    17:19:51 .– alterek (szyfrowane) — — -
    17:19:51 | ja juz na to sram – niech sie naczekam nawet tydzien ale niech mi przyjdzie pod moje kurwa drzwi
    17:19:51 `—– —- — — -
    17:19:51 ::: Wiadomość do jceel została dostarczona
    17:19:56 .– alterek (szyfrowane) — — -
    17:19:56 | zapuka i wreczy.
    17:19:56 `—– —- — — -
    17:19:56 ::: Wiadomość do jceel została dostarczona
    17:20:07 .– alterek (szyfrowane) — — -
    17:20:07 | a jak mnie nie bedzie to bedzie do odebrania na poczcie 100m od domu
    17:20:07 `—– —- — — -
    17:20:08 ::: Wiadomość do jceel została dostarczona
    17:20:31 .– alterek (szyfrowane) — — -
    17:20:31 | a nie kurwa chodzic po tej pierdolonej wsi (stolica, jebana mac) i szukac czegos co w normalnym kraju byloby PODSTAWA wyposazenia
    17:20:31 | sklepu elektronicznego.
    17:20:31 `—– —- — — -
    17:20:31 ::: Wiadomość do jceel została dostarczona
    17:20:52 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:20:52 | no u mnie to trochę inaczej
    17:20:52 `—– —- — — -
    17:20:58 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:20:58 | rachunek z tepsy dostałem dzisiaj
    17:20:58 `—– —- — — -
    17:21:01 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:21:01 | płatność do 27.12.2006
    17:21:01 `—– —- — — -
    17:21:05 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:21:05 | miał przyjść dwa tygodnie temu
    17:21:05 `—– —- — — -
    17:21:07 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:21:07 | tak działa u nas poczta.
    17:21:07 `—– —- — — -
    17:21:09 .– alterek (szyfrowane) — — -
    17:21:09 | :/
    17:21:09 `—– —- — — -
    17:21:09 ::: Wiadomość do jceel została dostarczona
    17:21:49 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:21:49 | więc ja wolę nawet przejechać 110km pociągiem za jebanym orinoco
    17:21:49 `—– —- — — -
    17:21:57 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:21:57 | zamiast czekać trzy tygodnie i je dostać albo nie.
    17:21:57 `—– —- — — -
    17:22:08 .– alterek (szyfrowane) — — -
    17:22:08 | cywilizowany kurwa kraj.
    17:22:08 `—– —- — — -
    17:22:08 ::: Wiadomość do jceel została dostarczona
    17:22:27 .– jceel (szyfrowane) — — -
    17:22:27 | no…
    17:22:27 `—– —- — — -

    Nelly Furtado – All Good Things. Prześladuje mnie ostatnio. W różnych wersjach. I kojarzy mi się z Magdą… Co akurat jest przyjemne :)

    Co tam po Sylwestrze? U nas plany spędzenia go we dwoje w ostatniej chwili wzięły w łeb i zapowiadało się niefajnie, ale było fajnie. W 4 pary. Alter maruda :) Oczywiście Madzia jak zawsze była najpiękniejszą kobietą w towarzystwie, ale to standard :)

    Za to mogłoby być cieplej. Bo stoję na przystanku w ciepłej bluzie z ciepłym kapturem, w ciepłej kurtce, czekam na autobus, który nie przyjeżdża, i mi zimno. Cholernie zimno. Przez ten wiatr mi zimno. I przez zimno.

    Zimy nie lubimy. Zdecydowanie.

    I koszmarów nie lubimy. Bo powodują strach i dezorientację. I są niefajne. Jedyne co lubimy w koszmarach to to uczucie, kiedy człowiek się budzi i dociera do niego, że to, czego tak się bał, to tylko zły sen. Że to nie dzieje się naprawdę.

    Bo w snach najważniejsze są uczucia, emocje, od tej podstawowej, strachu, po te najbardziej wyszukane…

    Autobus przyjechał. Jak to jest, że gdy nie przyjeżdża, to jest to czynność ciągła, a gdy przyjedzie, to jest to punkt w czasie, czynność jednorazowa? I dlaczego kojarzy mi się to z równoważnością negacji dysjunkcji logicznej dwóch wyrazów z koniunkcją negacji logicznych tych wyrazów? c = !(a || b) <=> c = !a && !b, c = !(a && b) <=> c = !a || !b

    Kurwa, co to programowanie robi z ludźmi. I szkoła, najpierw algebra Boole’a na ukladach cyfrowych w technikum elektronicznym a potem logika dla informatyków na studiach. Przecież to jest zwykły przyjazd autobusu, jak bardzo trzeba być zboczonym, żeby w ten sposób to skojarzyć?

    Dwa dni później. Czy tam ileś, nie wiem, notkę napisałem w telefonie 2 stycznia, chciałem sobie wysłać, nie udało się więc rzuciłem telefon wpizdu, teraz chciałem napisać nową ale stwierdziłem, że najpierw dodam starą, więc jeszcze raz wysłałem i tym razem się udało. Magia.

    A co chciałem napisać? Kurwa, nic konkretnego właściwie. To że jak tak sobie pomyślę i wszystko podsumuję, to nie jestem szczęśliwy. A wy jesteście?

    I kilka rzeczy jeszcze chciałem wkleić. Fragmenty rozmów, które kiedyś zapisałem sobie do rozwinięcia w notce i tak sobie były zapisane i nierozwijane, więc wrzucę tak jak były. Kto kumaty ten zrozumie, a kto niekumaty… To trudno.

    [2006-10-16 23:37:58] << ”Kultowa, przyprawiona czarnym humorem powieść, opowiadająca historię wyalienowanego młodego człowieka, który stwierdza, że jego buntu wobec życia w świecie pełnym nieprawości i zakłamania nie jest w stanie uśmierzyć jałowa kultura konsumpcyjna. Ujście dla swojej frustracji znajduje w potajemnych walkach na pięści, które wieczorami w piwnicach barów organizuje Fight Club…”
    [2006-10-16 23:38:18] << I to jest kurwa o tym, o czym piszesz na blogu.
    [2006-10-16 23:38:56] << Szczegolnie ten cytat „kupujac sobie rozne mniej lub bardziej potrzebne rzeczy” jest wyjety z FC.
    [2006-10-16 23:39:04] >> to pewnie mi sie spodoba.
    [2006-10-16 23:39:10] << To pewnie Ci sie spodoba.
    [2006-10-16 23:39:16] >> pewnie tak.

    01:32:58 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:32:58 | nie jestem szczesliwy.
    01:32:58 `—– —- — — -
    01:32:58 ::: Wiadomość do tomek została dostarczona
    01:33:45 .– tomek (szyfrowane) — — -
    01:33:45 | ja tez nie
    01:33:45 `—– —- — — -
    01:33:52 .– tomek (szyfrowane) — — -
    01:33:52 | chyba uciekne w narkotyki
    01:33:52 `—– —- — — -
    01:35:40 .– tomek (szyfrowane) — — -
    01:35:40 | bo wszystko jest bez sensu
    01:35:40 `—– —- — — -
    01:35:52 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:35:52 | bo jest.
    01:35:52 `—– —- — — -
    01:35:52 ::: Wiadomość do tomek została dostarczona
    01:35:55 .– alterek (szyfrowane) — — -
    01:35:55 | i bedzie coraz gorzej.
    01:35:55 `—– —- — — -
    01:35:55 ::: Wiadomość do tomek została dostarczona

    05:05:46 .– petros (szyfrowane) — — -
    05:05:46 | Nie wiem, wg mnie to masz jakies zaburzenie psychiczne.
    05:05:46 `—– —- — — -
    05:05:49 .– alterek (szyfrowane) — — -
    05:05:49 | jakie?
    05:05:49 `—– —- — — -
    05:05:50 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    05:05:56 .– petros (szyfrowane) — — -
    05:05:56 | Nie wiem, nie jestem lekarzem.
    05:05:56 `—– —- — — -
    05:06:11 .– alterek (szyfrowane) — — -
    05:06:11 | czym sie objawia wedlug ciebie to zaburzenie? tym ze nie pozwalam mu umrzec?
    05:06:11 `—– —- — — -
    05:06:11 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    05:07:00 .– petros (szyfrowane) — — -
    05:07:00 | Tym, ze jestes kurwa za duzym egoista. Stracieles cos i cierpisz ze nie ma sie czym bawic, szukajac w miedzyczasie jakichs
    05:07:00 | substytutow.
    05:07:00 `—– —- — — -
    05:07:14 .– alterek (szyfrowane) — — -
    05:07:14 | a to akurat prawda
    05:07:14 `—– —- — — -
    05:07:14 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    05:07:19 .– alterek (szyfrowane) — — -
    05:07:19 | jak moj ojciec w sumie.
    05:07:19 `—– —- — — -
    05:07:19 ::: Wiadomość do petros została dostarczona
    05:07:27 .– petros (szyfrowane) — — -
    05:07:27 | Nie wiem, nie wnikam, nie znam.
    05:07:27 `—– —- — — -

    20:18:11 .– alterek — — -
    20:18:11 | pytasz jak sie czuje?
    20:18:11 `—– —- — — -
    20:18:11 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:18:13 .– opos — — -
    20:18:13 | wiem, ale mialam to wczesniej
    20:18:13 `—– —- — — -
    20:18:16 .– alterek — — -
    20:18:16 | czuje sie od wczoraj tak
    20:18:16 `—– —- — — -
    20:18:17 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:18:17 .– opos — — -
    20:18:17 | tak
    20:18:17 `—– —- — — -
    20:18:20 .– alterek — — -
    20:18:20 | jakbym nie mial wstepu do twojego swiata
    20:18:20 `—– —- — — -
    20:18:20 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:18:31 .– alterek — — -
    20:18:31 | jakby bylo ci zle w twoim swiecie.. a ja nie mialbym do niego wstepu…
    20:18:31 `—– —- — — -
    20:18:31 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:18:34 .– alterek — — -
    20:18:34 | nie wiem czemu
    20:18:34 `—– —- — — -
    20:18:35 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:18:59 .– alterek — — -
    20:18:59 | jestes za jakas szyba, jest ci zle, potrzebujesz mnie, a ja nie moge przejsc przez ta szybe…
    20:18:59 `—– —- — — -
    20:18:59 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:19:03 .– alterek — — -
    20:19:03 | i tylko ogladam cie zza niej…
    20:19:03 `—– —- — — -
    20:19:03 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:19:05 .– alterek — — -
    20:19:05 | tak sie czuje.
    20:19:05 `—– —- — — -
    20:19:05 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:20:08 .– opos — — -
    20:20:08 | nie ma szyby
    20:20:08 `—– —- — — -
    20:20:19 .– alterek — — -
    20:20:20 | chcialbym zrozumiec co teraz czujesz…
    20:20:20 `—– —- — — -
    20:20:20 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:20:35 .– alterek — — -
    20:20:35 | chcialbym tez to poczuc.. zeby jeszcze bardziej cie zrozumiec…
    20:20:35 `—– —- — — -
    20:20:35 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:20:39 .– opos — — -
    20:20:39 | nie wiem co mam ci powiedziec. nie umiem.
    20:20:39 `—– —- — — -
    20:20:43 .– alterek — — -
    20:20:43 | zebys nie byla sama w swoim swiecie…
    20:20:43 `—– —- — — -
    20:20:43 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:20:58 .– alterek — — -
    20:20:58 | zebys mogla sie do mnie przytulic, polozyc glowe na ramieniu i poczuc sie.. bezpieczna, szczesliwa.. stabilna…
    20:20:58 `—– —- — — -
    20:20:58 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:21:06 .– alterek — — -
    20:21:06 | chcialbym ci to dac kochanie. bo wiem ze na to zaslugujesz.
    20:21:06 `—– —- — — -
    20:21:06 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:21:22 .– alterek — — -
    20:21:22 | wiem .. = czuje
    20:21:22 `—– —- — — -
    20:21:23 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:21:25 .– alterek — — -
    20:21:25 | tak wlasnie czuje.
    20:21:25 `—– —- — — -
    20:21:26 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:22:05 .– alterek — — -
    20:22:05 | chcialbym spelnic wszystkie twoje marzenia…
    20:22:05 `—– —- — — -
    20:22:05 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:22:11 .– opos — — -
    20:22:11 | wiem ze moge, ze moge na ciebie liczyc.
    20:22:11 `—– —- — — -
    20:22:12 .– alterek — — -
    20:22:12 | te oczywiste i te najskrytsze
    20:22:12 `—– —- — — -
    20:22:13 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:22:14 .– opos — — -
    20:22:14 | serio, wiem.
    20:22:14 `—– —- — — -
    20:22:18 .– alterek — — -
    20:22:18 | mozesz…
    20:22:18 `—– —- — — -
    20:22:18 ::: Wiadomość do opos została dostarczona
    20:22:25 .– alterek — — -
    20:22:25 | <przytul>
    20:22:25 `—– —- — — -
    20:22:25 ::: Wiadomość do opos została dostarczona

    A z drugiej strony… Każdy dźwiga jakiś krzyż. „Wszyscy jesteśmy Chrystusami”…

    Film oglądany z jceelem i tup. W wakacje chyba, nie pamiętam.

    Tup już nie ma. I nie będzie. Gdyby nie ta akcja z Ch., to mogłaby jeszcze być, jakby mi wkurwienie przeszło i doszedłbym do takich wniosków, do jakich bym doszedł. Ale nie będzie. No i fakt, że tup pewnie mnie teraz z całego serca nienawidzi. Jebać, rozdział zamknięty, kartka w pamiętniku przewrócona. Za to jceel jest. Jeszcze. Oby jak najdłużej…

    Wnioski wyciągnijcie sami.


    • RSS