alterek blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 2.2007

    Wieczór. Alterek z zestawem słuchawkowym leży wygodnie w łóżku i od godziny nawija z Oposem.

    - Idę spać.
    - Tylko spać!
    - Jak zasnę.
    - Czyli nie spać.
    - To idę się położyć.
    - A nie leżysz?
    - Leżę.
    - To co kłamiesz?

    … Szczególnie podczas „tych dni” :)


    http://www.foana.fokuspace.com/Kategoria/gupie-gatki/

    Ana widząc tabliczkę z nazwą miejscowości:
    “Winowo”. Od “wina” czy od “winy”?
    Fo- Od wina.
    Ana- Od robienia czy od picia?
    Fo- Od winy.
    Ana- Od “poczucia” czy “orzekania”?
    Fo- Od nazwiska…

    Ana- Nudzę się…
    Fo- To sobie poczytaj.
    Ana- Nie mogę w samochodzie, bo zwymiotuje.
    Fo- To sobie poczytaj i zwymiotuj. Nie będziesz się nudziła.

    Ana- czyżbyś miał coś przeciw zdjęciom ślubnym w sypialni?
    Fo- nie, ale wolałbym coś wesołego.

    Do poczytania na noc:


    http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3590132.html

    Wal się, szkoło.


    http://kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,55008,3786660.html

    Mały szantażysta.


    http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=8270

    Wyznania sekstelefonistki.


    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/seks_spiew_piwo_i_zadyma_podroze_nocnymi_autobusami_to_14655.html

    Nocne autobusy.

    Widzicie jak o was dbam? :) Właściwie to petros dba.

    Branoc.

    Jako że serwer, na którym normalnie trzymam fotki i inne tego typu (zajebiście mocna maszyna i łącze 10 Mbit/s) chwilowo zdechł, będą tylko thumbnaile. Bo hostuję gościnnie u kumpla z trochę słabszym łączem (Frame Relay 2 Mbit/s) i nie chcę nadużywać gościnności. Zawsze to lepsze niż nic :)

    Chociaż w sumie mam jeszcze dostęp do maszynki (cztery 64-bitowe Opterony 2 GHz, do tego 16 GB RAMu i macierz 4 TB dysków) wpiętej bezpośrednio w szkielet 155 Mbit/s… *eg*

    Mua (fotka zrobiona z zaskoczenia moim Canonem przez Oposa, jak byłem szalenie zajęty zabawą jej Sony).

    img_0274.jpg

    Oko dziewczynki.

    img_0318.jpg

    I sama dziewczynka.

    img_0328.jpg

    Oryginały mają 2592×1944 pikseli i jakieś 2 MB (pewnie po przekompresowaniu kilkanaście razy mniej). Był jeszcze filmik z udziałem Oposa (3 minuty, 400 MB, po przekompresowaniu pewnie ze 2-3 MB), ale zlituję się :)

    Bo ogólnie zdjęcia zrobione przy wyraźnym sprzeciwie obiektu. Okropny ten potwór, co?

    Fąfara pyta kumpla:
    - Janek, dlaczego właściwie zerwaliście zaręczyny?
    - Przedstawiłem narzeczoną mojemu bogatemu wujowi.
    - I co?
    - Jest teraz moją ciotką.

    Na dachu domu publicznego grzmociły sie dwa koty, a że robiły to bardzo namiętnie to spadły. Zauważył to przechodzący mężczyzna i woła:
    - Hej dziewczynki, reklama wam zleciała!!!

    Na ulicy zepsuł się hydrant i leje się z niego woda. Przyszedł fachowiec który kluczem francuskim zakręca zepsuty zawór. W tym samym czasie z przeciwnej strony ulicy nadchodzi pijaczek mocno zatacząjac się na boki. Wreszcie podchodzi do fachowca i mówi:
    - Pppanie, przestań pan kręcić tą ulicą, bo nie mogę utrzymać równowagi!

    Się stałem posiadaczem. Dzisiaj się stałem się. Canon PowerShot A610 z kartą 2 GB (duża, wiem, ale nie chcę żeby kiedykolwiek zabrakło mi miejsca). Napaliłem się na A630 (wersja 8 Mpix), ale po przemyśleniu i poradzeniu się znajomych profesjonalnych fotografów wybór padł na A610.

    Fajny jest. I ładne makro robi (na tym najbardziej mi zależało). I ma zooma optycznego 4x. I w ogóle :)


    http://www.dpreview.com/news/0508/05082202canona610a620.asp

    A możeby tak założyć sobie fotobloga? :)

    Dupa

    4 komentarzy

    Uprzedzajac komentarze – tak, tu przez pare godzin byla notka. Tak, zostala usunieta. Normalnie wyjebalbym ja po cichu bez slowa, ale wisiala pare godzin i pewnie ktos juz zdazyl ja przeczytac.

    Dlaczego usunalem? Z prostego powodu. Doszedlem do wniosku ze ten blog to nie prasowka ani zestaw linkow, ktore mnie zaciekawily. Od umiesczania ciekawych linkow mam konto na del.icio.us. Wprawdzie nie da sie tam wrzucac fragmentow artykulu, ktory mnie zainteresowal, ale mala strata – wrzuce po prostu linka.

    Dlaczego o tym pisze? Bo juz raz byla taka sytuacja. Pisalem notke, palec sie omsknal i dodala sie w polowie pisania, wiec wyjebalem, dokonczylem a w miedzyczasie ktos w komentach do poprzedniej notki zaczal tworzyc jakies spiskowe teorie dziejow, dlaczego napisalem notke i ja skasowalem.

    Rzeklem.

    Hare rama

    1 komentarz

    Kurwa.

    Spac nie moge.

    Wczoraj byl przejebany dzien jesli chodzi o spanie… Wstalem niewyspany, pojechalem do szkoly, problabla zostaly wciagniete nosem (thx Czarek), na finanse nie poszedlem (po chuj bede szedl jak i tak nic nie umiem)… Jutro (czyli za pare godzin) tez bedzie przejebany dzien. Pod wzgledem niewyspania. Na tpi nie pojde (powody te same co finanse, zalatwie sobie zwolnienie lekarskie i pojde w innym terminie nie placac za warunek, czy cos tam innego), systemy – zobaczymy, moze sie ogarnie…

    I zostana mi w wersji optymistycznej dwa przedmioty do ogarniecia. Oczywiscie po raz kolejny oszukuje sie, ze bede sie do nich uczyc.

    Chcialem wrzucic na bloga pare filmow nagranych komorka z udzialem Oposa, na przyklad jak smigamy na lyzwach, ale chujowa jakosc wyszla, wiec nie wrzuce (Opos pewnie sie wkurwi, ze w ogole o tym wspominam, bo mam oficjalny zakaz nagrywania jej i robienia jej fotek, ktory regularnie lamie).

    Ostatnio zainteresowalem sie krysznaitami. Generalnie nie wierze w zadne dziwne rzeczy, na przyklad takie ze powtarzanie jakiejs mantry sprawi, ze moje zycie stanie sie lepsze, ale jak slucham Maha Mantry w wykonaniu Om Shanti, to to naprawde cos w sobie ma. Zajebiscie uspokaja. Wycisza…

    Moze to jest odpowiedz na ta cholerna wewnetrzna pustke? Moze jezeli kosciol katolicki nie daje mi tego, czego potrzebuje, to inne religie mi to dadza?

    A moze w ogole nie chodzi o zadna religie… Moze ta mantra uspokaja, bo jest melodyjna i rytmiczna… Ale nawet jezeli tak, to nie zmienia faktu, ze chyba pora blizej zainteresowac sie innymi religiami.

    Nie wiem, z jednej strony nie czuje w sobie jakichs szczegolnych potrzeb duchowych, jesli juz to tworczo-artystyczno-ekspresyjne… Ale z drugiej sprobowac nie zaszkodzi. Daleko mi do typu czlowieka religijnego, a tym bardziej kogos, kto chce dzielic z innymi swoja wiare, ale moze to jest wlasnie to. Moze wlasnie w innych religiach, niekoniecznie w ruchu Hare Krishna, znajde jakies wzorce dla siebie. Moze dopasuje je do swoich potrzeb, przyjmujac jedne dogmaty a odrzucajac inne a moze okaze sie, ze jakas konkretna religia jest stworzona wlasnie dla mnie?

    Cos jak kultura hip-hop. Dla wielu rap to tylko muzyka, w dodatku od dawna niemodna i traktowana jak lanserstwo, ja w tym widze po prostu cos dla siebie… Obraz siebie, wyrazenie mojego swiatopogladu, moich mysli.

    Nie wiem, wiem ze brak mi czegos. Wewnetrznie, duchowo. Nie chodzi o zwiazki ani relacje z innymi. Coraz bardziej sklaniam sie do tego, ze to wlasnie brak wiary. Oddalilem sie przez lata od kosciola, szczerze mowiac to od dawna mam go w dupie i jakos zyje, wierzac w to, czego moge dotknac albo wyjasnic, ale mimo wszystko chyba to wlasnie wplywu wiary w moim zyciu brakuje. Kimkolwiek jest Bog i czy w ogole istnieje czy nie, to nie ma teraz znaczenia.

    Krysznaici z tego co widze raczej sa bliscy nawracania innych na sile. Zalatuje mi to fanatyzmem i wkurwia mnie to. Kazdy ma swoja wiare, kazdy powinien wybierac sam, bo kazdy ma swoje potrzeby duchowe. Jedni nie potrzebuja w ogole, innym odpowiada kk, jeszcze inni wciaz szukaja…

    Nie lubie fanatyzmu w zadnej postaci. Ani manipulacji. Chyba ze to ja manipuluje, a nie mna manipuluja (po raz kolejny oszukuje sie, ze takie manipulacje nie wracaja potem do czlowieka… Ale to szerszy temat).

    Członkowie Towarzystwa, którzy otrzymali święcenia zobowiązani są doprzestrzegania czterech podstawowych zasad:

    - wegetarianizmu (niejedzenia mięsa, ryb i jaj),
    - niestosowania środków odurzających oraz używek (narkotyków, alkoholu, papierosów, kawy, herbaty etc),
    - ograniczenia życia seksualnego,
    - powstrzymania się od hazardu w jakiejkolwiek postaci.

    No to juz widze, ze to nie jest religia dla mnie. Ja jestem zajebiscie wygodny, jem tluste, niezdrowe zarcie, pije zdecydowanie za duzo, lubie seks jak Beger owies („Ty to masz zdrowie!”) a hazard… Nie to ze nie lubie, po prostu jest mi obojetny. Nie gram, ale nie dlatego ze nie wypada czy costam, tylko po prostu nie kreci mnie to.

    Wiec Hare Krishna odpada. Co najwyzej czasem poslucham sobie tej ich mantry na wyciszenie i uspokojenie.

    A moze rzucic to wszystko wpizdu i zalozyc sekte? :)

    Oddajcie mi wszystkie swoje pieniadze, a uczynie was szczesliwymi.

    No, to kto chce byc moim pierwszym wyznawca? Komu podac numer konta? :)

    Idle

    Brak komentarzy

    Wkurwiają mnie disy… Nieee, to nie jest blog o hip-hopie.

    W końcu odpaliłem ten zajebany modem gprs na jornadzie… Nieee, bo to nie jest blog o elektronice ani uniksach…

    I te sztuczne założenia mnie kurwa ograniczają.

    To mój blog, jak ktoś nie chce czytać o jakichś tematach to nie będzie czytał. I nikt nie będzie go zmuszał.

    Mózg na jałowym biegu. Sobie jest, sobie żyje, niewiele ogarnia…

    Czuję się wolny. Naprawdę. Tak jak dawno się nie czułem. I nie chodzi o związki, chodzi o stan ducha, emocje…

    A może to tylko iluzja…

    Uczymy się na swoich błędach…

    A chuj.

    Potrzebuję pieska. Kogoś kto będzie mi wierny w stu procentach, przeniknę jego umysł, będę kontrolował każdy krok, każdą myśl… Uczynię jego życie lepszym, kosztem podporządkowania mi tego życia… Uzależnię go od siebie, od swojego nastroju, od swojej dobrej woli a sam uzależnię się od jego uległości, jego podporządkowania…

    Aż po czasie ofiara dostrzeże ten nienaturalny stan i znajdzie w sobie tą siłę, żeby wyrwać się z uzależniających szponów. W odruchu obronnym znienawidzi mnie. I będzie chuj. Koniec miłości, majtki na dupę.

    Dużo jest takich ludzi. Niespełnionych, sfrustrowanych władców o wielkich ambicjach i zerowych możliwościach. Bardzo dużo. Większość i tak sobie tego nie uświadamia. Ciekawe czy to się leczy.

    Dużo jest też piesków którzy chcieliby, żeby im ktoś powiedział, jak żyć, poprowadził przez życie… I są gotowi oddać za to nawet swoją tożsamość, osobowość…

    Z tego rodzą się wojny. Skompletować armię bezmózgich fanatyków, znaleźć wroga i skierować ich przeciwko niemu.

    A może to ja byłbym ofiarą takiego pieska? Może to ja byłem ofiarą?

    A może nie?

    Może to normalna relacja, mentoryzm…

    A może właśnie popierdolona?

    Kończę się. Kurwa, czuję jakbym kończył się twórczo. Jakbym głupiał, wyjaławiał się, tracił kolejne części swojej osobowości.

    Bo kiedyś były rzeczy, które mi pomagały pozbyć się natłoku myśli. Muza, produkcje, kodowanie, potem blog… Teraz nie ma. Teraz już mi to nie pomaga. Ciekawe czy to chwilowe.

    I kurwa w weekend kolejne płukanie łba pod tytułem finanse przedsiębiorstw. Poprawka. I teoretyczne podstawy informatyki. Dwa przedmioty, z których przewiduję chujnię. Dwa pozostałe, które mi zostały (czyli w sumie cztery kurwa poprawki), mam nadzieję że pójdą jakoś do przodu.

    A może rzucić te studia wpizdu i zająć się robieniem hajsu?

    Nie wiem, poszedłbym się napierdolić.

    I rzeźbić myśli ciszą i samotnością…

    A chuj, idę na spacer.

    Dupa

    7 komentarzy

    Zimno.

    Deszcz. Mgła.

    Na tarchominie zajebista mgła. W centrum trochę mniejsza. Albo zmalała w międzyczasie dostawania się z tarcho do centrum.

    Walentynki fajne. Kurwa, dlaczego ludzie tak nie lubią walentynek? To miłe, widzieć dookoła zakochane pary, szczęśliwych, uśmiechniętych ludzi…

    Tak, też byłem kiedyś sam. Dużo walentynek przeżyłem samotnie. I jakoś żyję.

    Jest dobrze.

    I romantycznie w sumie jest teraz na dworze…

    Kurwa, jak to jest, że jedni walczą, a inni się poddają? Tak ogólnie, z problemami… Które każdy ma…

    Bo jedni walczą z przeciwnościami losu o lepszy byt, a inni… Zatracili sens, nie chce im się…

    Smutno jest patrzeć jak ktoś fajny, wartościowy przegrywa swoje życie. Jak marnieje w oczach, jak się zmienia… Jedni są bezsilni, innym jest wszystko jedno…

    Kurwa, w człowieku jest jakaś taka wola życia, wola walki o lepsze życie… Dlaczego w niektórych ta wola zniknęła?

    „Każdy kiedyś upada. Ale nie podnoszą się tylko przegrani.”

    Mama do mnie: „Jak ta Magda siedziała ostatnio u ciebie, to widać było że to taka delikatna, wrażliwa dziewczyna… Obyś jej nigdy nie skrzywdził…”

    Nie mam w planach jej krzywdzić, mamo.

    Chociaż czasem wydaje mi się, że jestem jak emocjonalny wampir. Ale chyba każdy czasem potrzebuje czyjejś energii, optymizmu, uśmiechu…

    Za ekranem alterkowa postać, w głowie siedzi pomysł, pozwól mu się wydostać…

    Alterek – człowiek, który chciał ukraść szczęście…

    I zapadła pełna grozy… Pustka we łbie.

    Pomysł był i znikł, kto wie gdzie się podział?

    Mózg ani w przód ani wstecz…

    To może spać pójdę?

    I to nie jest taki zły pomysł.

    Dobranoc…

    Z maili

    3 komentarzy

    Pod wpływem niewyspania i kurewskiej abrakadabry czachy, więc wybaczcie niespójność.

    > Jaki ty masz stosunek do kościoła i boga? Nie piszesz o tym zbytnio.

    Bo nie ma szczególnie o czym pisać… Tak samo nie piszę o polityce. Jest sobie jakiśtam prezydent, premier, Giertych, walki pierdzistołków… I kij im pod ogon. Nie wpierdalają się w moje życie to ich w nim nie ma.

    W kk byłem ostatnio na mszy za Dziadka, tylko dlatego że Dziadek by tego chciał. Tylko dla niego. Bóg… Pewnie ktośtam jest, wierząc w to łatwiej jest żyć. Wierzyć że cośtam nas czeka po śmierci. Ale czy jest, czy nie ma, to na pewno żaden człowiek, grzesznik, ksiądz nie będzie mi mówił, co mogę a czego nie mogę, jak powinienem rozmawiać z Bogiem.

    Generalnie nie przejmuję się tym. Jak żyję, to żyję, jak spotka mnie coś co sprawi, że zacznę się zastanawiać, to zacznę. A jak umrę, to czy będę zbawiony, czy zniknę gdzieś wpizdu i więcej mnie nie będzie… I tak tego nie zmienię. Żyję po swojemu, niekoniecznie dobrze. I niekoniecznie zgodnie z moralnością tych wszystkich ludzi bez grzechu. Ale mam świadomość że żyję zgodnie ze swoimi własnymi zasadami. Które są proste – żyj tak żeby było dobrze tobie i twoim bliskim.

    Generalnie to bez fanatyzmu. kk mnie wkurwia swoją hipokryzją i tyle, niby jestem z rodziny katolickiej, byłem ochrzczony, ale w dupie mam cały ten kościół. Jak ktoś chce to niech sobie wierzy, jego sprawa.

    W sumie to wiara w narodzie upada. Ale jak komuś coś ta wspólnota daje to niech sobie będzie, Polska jest na tyle duża że da radę nie wchodzić sobie wzajemnie w drogę.

    > Ja pytam bo musze się w końcu sam zdefiniować i patrzę co kto i jak.

    Ja się nie definiowałem jakoś specjalnie. Nigdy tego nie określałem. Po prostu nie mam potrzeby chodzenia do kościoła i tyle. Są ludzie którzy mają i chodzą, ja nie mam.

    Dobrze jest czuć, że jest ktoś, kto to wszystko wymyślił i czuwa nad nami, stąd te wszystkie religie. Tak naprawdę nikt nie wie czy ktoś taki jest czy nie ma. Może jest, może ten świat to tylko próba, czy damy się skusić przysłowiowemu szatanowi, a może z drugiej strony skoro świat nie jest sprawiedliwy, to jego stwórca tym bardziej? Może za to całe dobro, które ludzie dają ludziom, zamiast zbawienia czeka ich pstryczek w nos i kop w dupę za przeciwstawianie się odwiecznemu prawu silniejszego?

    A może jesteśmy tutaj tylko dlatego, że wszyscy o nas zapomnieli a nie było jeszcze takiego zbiegu okoliczności, który by nas posłał wpizdu razem z tą całą planetą…

    > Aha – to nie tak, że cały poprzedni wątek to były takie podchody do tego pytania – ot mnie naszło.

    Spoko.

    alterek


    http://tekstpiosenki.emuzyka.pl/202/26.html

    Ankieta

    4 komentarzy

    Przeglądałem sobie stare, zaznaczone do odpisania maile i trafiłem na coś takiego. Pewnie już nieaktualne, ale co tam :)

    Pogrubiać niczego nie mam zamiaru, po prostu wpisałem na początku pytania to co mnie określa.

    Witam. Piszę pracę semestralną na temat blogów i chciałam Cię w związku z tym poprosić o wypełnienie anonimowego kwestionariusza, i jegoodesłanie. Ankieta jest krótka, udzielenie odpowiedzi zajmuje zazwyczaj kilka minut.

    Nie wypełniaj jej jeśli nie jesteś pełnoletni / pełnoletnia.

    Pseudonim: alterek

    Wiek: 22

    Płeć: Dziecko Indygo

    CZĘŚĆ 1

    INSTRUKCJA: Uważnie przeczytaj tę instrukcję, zanim zaczniesz odpowiadać. Kwestionariusz ten składa się z 12 stwierdzeń. Przeczytaj każde z nich uważnie. Przy każdym zdaniu pogrub czcionkę cyfry, która najlepiej wyraża Twoją opinię. Upewnij się, czy swoją odpowiedź zaznaczasz przy odpowiednim stwierdzeniu.

    Pogrub:

    1. gdy się ZDECYDOWANIE NIE ZGADZASZ lub gdy to stwierdzenie jest całkowicie nietrafne,

    2. gdy się NIE ZGADZASZ lub gdy to stwierdzenie jest raczej nietrafne,

    3. gdy NIE MASZ ZDANIA lub nie możesz się zdecydować, lub też to stwierdzenie jest równie trafne jak nietrafne,

    4. gdy się ZGADZASZ lub gdy to stwierdzenie jest raczej trafne,

    5. gdy się ZDECYDOWANIE ZGADZASZ lub gdy to stwierdzenie jest całkowicie trafne

    Pogrub tylko jedną odpowiedź przy każdym stwierdzeniu.

    Ustosunkuj się do wszystkich stwierdzeń.

    1. 3 Lubię mieć wielu ludzi wokół siebie.
    2. 4 Łatwo mnie rozśmieszyć.
    3. 4 Nie zaliczam się do osób szczególnie beztroskich.
    4. 3 Uwielbiam rozmawiać z ludźmi.
    5. 4 Lubię być tam, gdzie się coś dzieje.
    6. 5 Zwykle wolę działać samotnie.
    7. 4 Często czuję, że rozpiera mnie energia.
    8. 2 Jestem wesoły(a) i pełen(na) werwy.
    9. 5 Nie jestem pogodnym(ą) optymistą(ką).
    10. 2 Moje życie przebiega w dużym tempie.
    11. 2 Jestem bardzo aktywny(a).
    12. 4 Wolał(a)bym raczej iść własną drogą, niż przewodzić innym.

    CZĘŚĆ 2

    Kwestionariusz ten składa się z 29 zdań dotyczących Twoich różnych cech, zachowań i poglądów. Przeczytaj uważnie każde zdanie i zdecyduj, czy zdanie to jest prawdziwe, czy fałszywe. Jeśli zdanie jest prawdziwe, czy raczej prawdziwe, wtedy pogrub czcionkę litery P (prawdziwe). Jeżeli zdanie jest fałszywe, czy raczej fałszywe, pogrub czcionkę litery F (fałszywe).

    Nie ma tu odpowiedzi dobrych i złych. Twoje odpowiedzi powinny wyrażać to, co rzeczywiście czujesz – powinny wyrażać Twoje osobiste przekonania, uczucia, refleksje. Nie opuszczaj żadnego zdania i zawsze oceń, czy jest prawdziwe, czy też fałszywe, nawet jeżeli będzie Ci trudno się zdecydować. Wybierz po prostu tę odpowiedź, która do Ciebie bardziej pasuje.

    1. F Nigdy nie spóźniam się do szkoły (pracy).
    2. F Mam znajomych, których nie lubię.
    3. P Czasami wpadam w wielką złość.
    4. F Gdy popełnię błąd, zawsze jestem gotów przyznać się do tego.
    5. P Czasem denerwują mnie ludzie proszący mnie o przysługę.
    6. F Jeśli na mojej drodze znajdzie się ktoś potrzebujący pomocy, nigdy nie waham się udzielić mu jej.
    7. P Czasem odkładam do jutra, coś co powinienem zrobić dzisiaj.
    8. F Nigdy umyślnie nie mówię czegoś, co mogłoby urazić czyjeś uczucia.
    9. F Czasem zdarza mi się popełnić drobne kradzieże.
    10. F Bez względu na to, kogo słucham, jestem zawsze wdzięcznym słuchaczem.
    11. F Zawsze dotrzymuję obietnicy, nawet jeśli nie jest mi to na rękę.
    12. P Czasami myślę, że ludzie, którym się nie powiodło, mają to, na co zasłużyli.
    13. P Zdarzyło się, że miałem ochotę trzasnąć czymś o ziemię.
    14. F Jestem zawsze uprzejmy, nawet wobec ludzi niesympatycznych.
    15. F Prawie nigdy nie odczuwam ochoty „nagadania” komuś.
    16. F Nigdy nie drażni mnie, gdy ludzie wyrażają opinie różne od moich.
    17. F Każdy człowiek, który może i chce porządnie pracować, ma szansę powodzenia.
    18. P Czasami mam nieodpartą ochotę zrobić coś złego sobie lub komuś innemu. (nigdy sobie — alterek)
    19. P Nigdy nie obrażam się, jeżeli ktoś prosi mnie o rewanż za wyświadczoną mi kiedyś przysługę.
    20. F Nigdy mi nie przyszło do głowy, aby zrzucić na kogoś karę za moje własne przewinienia.
    21. F Jak dostanę od kogoś list, to zawsze zaraz odpisuję.
    22. P Były wypadki, kiedy oszukałem kogoś.
    23. P Pamiętam, że udawałem chorego, aby czegoś uniknąć.
    24. P Bardzo rzadko kłócę się z rodziną.
    25. P Czasami odpłacam „pięknym za nadobne”, zamiast wybaczyć czy zapomnieć.
    26. F Nigdy nie miałem poczucia, że ukarano mnie bez przyczyny.
    27. P Moje zachowanie przy stole w domu nie jest tak poprawne jak w towarzystwie.
    28. P Nie zawsze mówię prawdę.
    29. P Zawsze staram się być w zgodzie z głoszonymi przeze mnie zasadami.

    Jeszcze raz dziękuję za poświecony czas, cierpliwość i pomoc w pisaniu mojej pracy :)

    pogubiona.blog.pl

    Ciekawe co dostała. I dlaczego zamiast pogubiona przeczytałem pogrubiona.

    Ja zdecydowanie nie jestem pogubiony.

    Czytamy maile dalej…

    Miałem się rozpisywać, ale dałem sobie spokój. Chodzi tylko o to, że te trzy ostatnie notki no to po prostu momentami to bym się mógł pod tym podpisywać rękami nogami i w ogóle wszystkimi częściami ciała.

    To nie ma zabrzmieć podlizująco, ani patetycznie ale aż normalnie… takim zdrowym rozsądkiem czy mądrością z monitora bije po oczach.

    So kurwa true…

    Miło mi…

    Pzeczytalam Panski tekst o hackingu, w ktorym zamieszczony byl link do archiwow ale niestety strona sie nie wyswietla. Pytania nie zadam, poniewaz jestem pewna, ze bylo zadane juz wczesniej :)

    Chcialam podkrasc jednej osobie archiwa z gadu i drazac w sieci tematy dla laikow doszlam do wniosku, ze skoro sa tak duze mozliwosci, to czemu nie poznac paru nowych hasel ;) Odpowiadajace mi funkcje zawieraja trojany i sniffery. Tutaj pojawil sie znak zapytania – chyba najlepsza opcja byloby wyslanie trojana lub sniffera mailem i jak mysle zrobienie tego z anonimowego maila, w ktorym robak uruchamialby sie odrazu po otworzeniu odebranej wiadomosci. Jak to zrobic? Trojan, ktory wybralam to Destruktor 2.2, natomiast snifferow znalazlam niewiele wiec nie wybralam zadnego.

    Z cala pewnoscia dostaje Pan multum takich wiadomosci (co jest pewnie irytujace :) ) tak wiec nawet link osdylajacy mnie do jakichkolwiek informacji na temat wykonania tej jakze perfidnej czynnosci (:D) sprawilby mi duza przyjemnosc.

    Pozdrawiam serdecznie
    Klementyna

    Droga Klementynko. Niestety stanowisko, na którym pracuję, uniemożliwia mi udzielenie satysfakcjonującej odpowiedzi.

    Bo to byłoby jak w matrixie. W dzień specjalista od bezpieczeństwa, którego oprogramowanie chodzi między innymi na serwerach rządowych, a w nocy… Nieee…

    Poza tym już kilka lat temu podjąłem decyzję, że najwyższy czas wydorośleć.

    hej!
    przepraszam ze jestem kolejna osoba, ktora Cie napastuje i meczy…mam nadzieje ze mi to wybaczysz:)jestem troche smutna, bo nie umiem sama napisac prostej bazy danych…jest mi bardzo glupio, ze pise do Ciebie i to prosze… no ale od tego zalezy moja ocena na polrocze …a baze musze miec na czwartek…troche pozno o ym pisze.. sorrki za klopot, jesli nie bedziesz mogl to sie nie pogniewam:)

    Czy to, że swego czasu napisałem do magazynu Hackin9 artykuł o bazach danych znaczy, że się na nich znam? :)

    Artykuły z zasady piszą ludzie, którzy nie znają danego tematu, prawda? :)

    Bądź łaskaw zaprzestać cancelowania cudzych postów, bo to nielegalne.

    Bądź łaskaw wypierdalać na drzewo i prostować banany, bo to jedyna czynność, do której się nadajesz.

    Może jeszcze dzwonienie do ludzi z pogróżkami. Chociaż to też nie, bo brzmisz bardziej żałośnie niż groźnie :)

    Witaj

    Szczerze Ci współczuję, czytając to co się dzieje na pna. Mam nadzieję, że przeżyjesz to jakoś, bo często aż przykro czytać.

    Pozdrawiam, Radek.

    Mam nadzieję, że nie przejmujesz się marudzeniem Barta, IMO BOFHizm czasem trzeba zastosować praktycznie. W całym tym zamieszaniu nigdzie nie dostrzegłam też małolata, tylko przemęczonego, zestresowanego i wkurzonego człowieka, który popełnił błąd. Ale który jako jeden z niewielu nie zapomina o przeciętnych userach. Takich zwykłych, nieobeznanych z komputerami i takich, którzy nie podzielają zdania Łukasza Rewerendy o usenecie. Możesz mi wierzyć na słowo, bo do momentu zalewu pręga przez apz nawet nie wiedziałam o Twoim istnieniu. :)

    Nie umiem dodać Ci sił, ale chciałabym, żebyś mimo wszystko wytrwał w adminowaniu. Już pal licho, czy newsami, czy innymi serwerami. Zwyczajnie szkoda, żeby się zmarnował taki potencjał.

    Wszystkiego dobrego i nie poddawaj się :)

    Miło czytać takie rzeczy. Poważnie. Dostałem dużo takich maili, nie odpisałem na wszystkie, ale wszystkie przeczytałem. Dzięki :)

    No i to tyle. W palmie mam jeszcze ok. 1500 maili z paru lat, na które miałem odpisać, ale jakoś nie mogę się zebrać…

    Za to dzisiaj z Magdą na enemefa. Start o 23:30. W sumie to może już teraz bym do niej pojechał? Posiedzimy trochę razem i pojedziemy.

    I to nie jest taki zły pomysł. Tylko trzeba się wykąpać po murowaniu (kumpel prosił żebym pomógł mu zamurować dziury w ścianie w piwnicy, skończyło się na postawieniu kawałka ściany od nowa).

    Więc dzisiejszą noc sponsoruje imię Magda i nazwisko na literki Ch.

    Łapa.

    Jak żyć? Jak być szczęśliwym? Co robić, żeby potrafić cieszyć się każdym dniem? Co robić, żeby nie ranić bliskich?

    Czasem ktoś zada mi takie pytanie. I oczekuje że odpowiem. Że pomogę.

    Tyle że ja nie pomogę. Bo jakbym kurwa znał odpowiedzi na te pytania, to po pierwsze moje życie byłoby zajebiście uporządkowane a po drugie byłbym bardzo mądrym człowiekiem.

    Może jakimś sposobem jest kontrast?


    http://www.geocities.com/HotSprings/Villa/1029/home.html

    Fajny, co?


    http://www.babiesonline.com/babies/c/cobyscorner/

    Bardzo wierząca rodzina. Poznali się w kościele, tatuś jeździł po świecie i nauczał o Chrystusie.

    „Magnetyczny rezonans mózgu pokazał, że mój mózg jest w dużo gorszym stanie niż myśleli rodzice. Praktycznie nie mam umożliwiającego komunikację między półkulami ciała modzelowatego. Mój płat czołowy, który umożliwia rozpoznawanie innych ludzi, posiadanie tożsamości itd. jest bardzo niedorozwinięty. Lekarze podziwiają moją silną osobowość, zdolność do uśmiechania się, śmiania i robienia tych wszystkich rzeczy, które robię, bo mówią, że mój mózg nie jest fizycznie zdolny do robienia niczego więcej. Moi rodzice wiedzą, dlaczego jestem taki wspaniały! To dzięki sile modlitwy i niewiarygodnemu błogosławieństwu od naszego Pana!”

    Tłumaczenie moje, skargi i wnioski na temat jego jakości do /dev/null.

    Generalnie to pięciolatek na poziomie rozwoju 4-5 miesięcznego dziecka.

    Fajnie, co?


    http://www.caringbridge.org/ny/microsyndrome/

    A teraz pora spojrzeć na siebie w lustrze i cieszyć się tym, co mamy.

    Lub zapisać do kolejnej grupy wsparcia, listy mailowej dla matek dzieci chorych na to schorzenie (gładkomózgowie), o ich problemach, o tym, jak przeżywają każdy dzień. Może to właśnie od nich nauczę się, jak żyć.

    Hello alterek@o2.pl,

    We have received your request to join the lissencephaly group hosted by Yahoo! Groups, a free, easy-to-use community service.

    Jak w FC. Kurwa, jak w FC.

    Właśnie w tej chwili jeden z użytkowników portalu innastrona.pl podarował Ci serduszko :-)

    I wypierdalać mi z tymi jebanymi serduszkami. Kurwa, przychodzi mi to gówno, bo nigdy nie potrafiłem znaleźć na tej stronie informacji, jak wyjebać swoje konto stamtąd.

    Co ciekawsze odpowiedzi (2 lata temu, bo w „wiek” napisałem „20. 1985 :)”) w durnej ankiecie, którą wypełniłem na ich stronie.

    W moim wolnym czasie najchętniej…
    I tak nie uwierzysz. ;) Mój wolny czas to:

    - muzyka,
    - filmy na kompie i w TV,
    - Gadu-Gadu,
    - blog (www.alterek.blog.pl),
    - różne dziwne fora dyskusyjne,
    - sport,
    - obijanie się,
    - spanie :)

    Powinienem częściej…
    Czytać książki. Mam na liście do przeczytania kilka, ale lenistwo wygrywa :)

    Nie powinienem tak często…
    Obijać się. Lenistwo to moja największa wada.

    Nie znoszę…
    Aż strach pisać ;) Między innymi:

    - manipulowania innymi,
    - przemocy wobec słabszych,
    - zapominania o zobowiązaniach,
    - wstawania wcześnie rano,
    - wyczerpujących się baterii w komórkach.

    Uwielbiam…
    - długie, klimatyczne majle,
    - spaghetti mojej mamy,
    - pizzę La Crema.

    Za swój pierwszy milion kupię…
    Prawo jazdy i najnowszy model Porsche, hehe :) Będę się rozbijał po mieście i może zginę w wypadku :D

    Moje ulubione filmy i programy tv…
    Horrory, psychodeliki, filmy akcji generalnie, ale nie tylko, bo stare, polskie filmy też.

    O matko, właśnie jakiś koleś w TV dostał w ryj i usłyszał, że oznaki życia w normie :D

    Moje zalety to…
    Jestem piękny i uroczy
    Popatrzcie w moje oczy
    Jestem przecież najpiękniejszy
    A na pewno najskromniejszy

    ^^

    Po pierwsze primo, to żenua.

    (i tym sposobem, po cichu, pobijamy rekord 3 notek jednego dnia, liczonego w cyklu spania, nie dobowym)


    • RSS