alterek blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 11.2009

    *pochlania ostatniego chipsa i dopija cole*

    Ona jest
    Jak przesliczny kwiat
    A on ma
    W dupie caly swiat

    Ona jest
    Jak bezpanski pies
    A on dla niej
    Moglby gwozdzie jesc

    Mialem tu cos napisac i nawet mialem napisane, ale w sumie co za roznica.

    Alarm w moto mnie wkurwia bo jest malo czuly. Zrobilem mala burze mozgow (no dobra, jednego mozgu), mam kilka pomyslow i nie moge sie zdecydowac. Czujnik udarowy, taki jaki jest w samym alarmie? Czujnik rteciowy? Wstrzasowy (np. piezo)? Dotykowy? Mikrofalowy? Akcelerometr? Na razie moim faworytem jest akcelerometr i piezo. Ale to jeszcze zobaczymy.


    http://www.freescale.com/webapp/sps/site/prod_summary.jsp?code=MMA7260QT

    O ten np. mi sie podoba.

    Pomyslalem sobie jakby to bylo byc kaleka. Takim przejebanym, co sie nawet zajebac nie moze. Albo brzydkim jak smierc np. po poparzeniu twarzy. Na pewno frustracja, rozpierdolilbym z powodu zazdrosci i kompleksow wszystkie znajomosci, ktore by mi zostaly, stalbym sie zgorzknialym, nienawidzacym ludzi, nastawionym defensywnie fiutem i dopiero wtedy poczulbym co to samotnosc. Bo juz naprawde nikomu nie zalezaloby na znajomosci ze mna, to ja musialbym sie starac. Pewnie chcialbym uciec. Nie zajebalbym sie (jestem na to za duzym tchorzem) wiec ucieklbym w Internet i alkohol. Tak, to jest prawdopodobna wizja.

    A wy kiedys nad tym mysleliscie? W takiej perspektywie sprawy odkladane na pozniej (czyli na nigdy, nie oszukujmy sie) nabieraja troche innych barw. I chce sie zyc pelnia zycia dopoki mozna…

    A chuuj, to wszystko i tak jest chuja warte, i tak zdechniemy i do piachu i tak.

    Wiem, optymizm az tryska.

    - jak scigalismy sie z tym mercem to nie balas sie ze nie wyhamujemy przed swiatlami?
    - za glupia jestem zeby sie bac

    A niedawno bylo „daj mi na pismie ze nie chcesz mnie zabic”…

    Tak mijaja dni bez ciebie
    Z cisza posrod czterech scian
    Nie przekrzyczy jej moj strach

    Tak mijaja dni bez ciebie
    Kazdy z nich jest chuja wart
    Tesknie juz ostatni raz

    Wyszkoni. Lubie Wyszkoni.

    Sny zue miauem. Niewazne jakie, emocje sa wazne. Obudzilem sie tak rozpierdolony ze pojecia nie macie. Na szczescie szybko przeszlo.

    Fashion, put it all on me

    Kurwa, jak juz sie odzywacie po latach to moze zachowajcie chociaz resztke pozorow i nie wyskakujcie od razu z tym ze czegos chcecie, co?

    30.10.2009
    Decyzja o zejściu z leków przeciwpojebowych. Powodów kilka, nie chcę o tym pisać. Efectin 150 ER zmieniamy na 75 ER. Docelowo zostajemy na 75 ER, schodzimy na 37.5 ER albo całkowicie, ewentualnie wracamy na 150 ER, jak będzie nie do wytrzymania. Spodziewam się niezłych jazd – kumpel po rzuceniu (całkowitym, z dnia na dzień) już się ze wszystkimi pożegnał i prawie sfrunął z okna. Uprzedziłem przyjaciół że jeżeli kiedykolwiek będę ich potrzebował bardziej niż zwykle to pewnie właśnie teraz, przez kilka najbliższych tygodni.

    1.11.2009
    Atak. Ale chyba niezwiązany.

    2.11.2009
    Chce mi się Efectinu. Uzależnienie?

    4.11.2009
    Dodatkowo zaczynam brać antybiotyk – Cipronex. Podobno teraz są zalecenia żeby leczyć nim IBS. Eksperymentalnie spróbujemy. Mam to brać przez 10 dni. No to biorę.

    6.11.2009
    Nie jest źle. Główne efekty uboczne do zniesienia – ekstremalnie łatwa wkurwialność w dzień (wkurwia mnie dosłownie wszystko, mało brakowało a zajebałbym na ulicy kolesiowi który darł ryja i znowu skończyłoby się na komendzie jak ostatnio) i spore doły w nocy. Szkoda że przez mojego wkurwa obrywają psychicznie bliscy. Przynajmniej nie ma myśli samobójczych, raczej wszystko lata mi koło dupy, żyć może się nie chce, ale zdychać też nie. Zresztą to i tak tylko wieczorami. Dodatkowy efekt – w końcu normalnie śpię, zasypiam o 22, budzę się o 6, cały dzień przede mną. Początek nowego?

    8.11.2009
    Chyba organizm powoli się przyzwyczaja. Wracam do normy. Pojawiają się emocje o takim zabarwieniu jakiego naprawdę dawno nie czułem. Trochę mnie przytłaczają, ale to nic. Przypomina mi to czasy kiedy byłem naprawdę wrażliwy. Kiedy zdarzało mi się płakać ze wzruszenia. Jest dobrze. Może poczekać z tydzień i zejść na 37.5?

    9.11.2009
    Chuj a nie wraca do normy. Znowu noc psu w pizdę. Potem atak jakiego dawno nie miałem. Nawet benzo nie pomogło. Ostatnio tak było jak 2-3 dni w ogóle nie brałem Efectinu. Było do przewidzenia. Gonitwa myśli, samoocena leci na ryj, mam ochotę zamknąć się przed ludźmi w wygasłym wulkanie. Pojawia się myśl o powrocie do CBT, książki albo Lindena i załatwieniu tego tym razem raz a dobrze. Naprawdę dowolnym kosztem.

    More to follow?

    Death note

    2 komentarzy

    20:46:13 <@alterek> nie kurwa, rzucajac leki przeciwdepresyjne bede tryskal energia i dobrym humorem
    20:48:13 < staramsie> jak mi przykro ze sie zle czujesz ja tez sie zle czuje
    20:48:22 <@alterek> zartujesz?
    20:48:25 <@alterek> przeciez nawet mnie nie znasz
    20:48:42 < staramsie> znam cie z czata :)
    20:48:44 <@alterek> nie znasz
    20:48:59 <@alterek> ja np. mam w dupie 90% osob stad i ich nastroje
    20:49:19 < staramsie> to źle że masz w dupie
    20:49:21 <+sebcio> to niefajnie alterek
    20:49:26 <@alterek> zle bo dupa od tego rosnie.
    20:49:32 <@alterek> ide ten jebany antybiotyk wziac

    Tak w temacie.

    Gryzę.

    I kask kupiłem. Nolan N84.


    http://www.motogen.pl/laboratorium/testyakcesoriow/nolan-n84-n-com-duma-wloskiej-marki,art20.html

    Nolan kojarzy mi się z Silanem. Silan z Samirą.

    Znalazłem swojego „bloga” z 2004. Od 3 stycznia do 25 marca. Bosz. Ogólnie dużo rzeczy o których już dawno zapomniałem. Ale to było tylko w kompie i tylko moje, nie udostępniałem nigdzie. W sumie inny plik zacząłem pisać jakoś tak w 2003. I piszę do dzisiaj. 26 tysięcy linii, 906kB… Whatever.

    Alterek. W wersji ugrzecznionej.

    0da368dcfd.jpg

    Z elfimi uszami.

    b144015936.jpg

    Luxe wróciła.

    21:16:36 | <v> napisz lepiej cos na bloga.
    21:16:43 | <v> bo chce poczytac.
    21:16:47 | <alterek> to mi inspiracje znajdz
    21:17:17 | <alterek> mnie musi natchnac zebym cos na bloga napisal
    21:18:22 | <v> bardzo rzadko piszesz ostatnio, raz w miesiacu wychodzi
    21:18:28 | <v> kiedys pisales czesciej ;p
    21:18:32 | <alterek> i tak za czesto.

    V. ma pamiętnik, A. ma pamiętnik, też sobie pamiętnik założyłem. W pliku w spvce. I też w nim nic nie piszę.

    Idą moje urodziny (tzn. za pół roku), możecie zrobić zrzutę na Celicę.

    Toyota Celica

    Toyota Celica

    Toyota Celica. Zachorowałem trochę na ten samochód, zajebiście mi się podoba. Dziewczyna kumpla ma.

    Oprócz tego możecie mi kupić kask integralny z Bluetoothem (Naxa FB?), skórę (wolałbym tekstylia ale skóra bezpieczniejsza, szczególnie na torze, a wybieram się na tor do Poznania), alarm spy moto i wydech IXILa.

    18:44:06 | <a> kuba do mnie dziś na 1 lekcji „ale zaaaajebisty motor z kolegami przy stacji widziałem” xd
    18:44:45 | <a> .. pamietasz jak w piatek mijaliśmy kube ?:D
    18:45:28 | <alterek> hahahahah to trzeba bylo mu powiedziec :D
    18:45:29 | <alterek> ze to ty
    18:45:38 | <alterek> tylko nie mowic ze ze mna
    18:45:39 | <alterek> tzn. nic o mnie
    18:45:54 | <a> by sie spytał ani.
    18:46:02 | <a> a ania by wiedziała kto był ze mną.
    18:46:10 | <alterek> w sumie
    18:47:07 | <a> w każdym bądź razie uznali że ten ktoś ma zajebisty motor który osiąga prędkość do „300 km na godzine -.-`”
    18:47:13 | <alterek> tylko 260 :D
    18:47:32 | <a> i zaczął mi opisywać ten motor bo nie wiedział jaka marka xD
    18:47:38 | <alterek> haha a ty co?
    18:47:52 | <a> a ja że sie na motorach nei znam, żeby mi dał spokój :D
    18:54:12 | <a> pierwsza lekcja.. wchodzimy do sali. kuba siada koło mnie..cisza i nagle „…alle zajebisty motor w piątek z kolegami widziałem”
    18:54:35 | <a> a ja oczy w slup :D

    Macie, kurwa, filmika z wczoraj (akurat testowałem mocowanie aparatu do kierownicy). Wawa, lewoskręt ze Świętokrzyskiej w Marszałkowską. Jakby ktoś nie poznał.

    Efectin sobie odstawiam do połówki. Tzn. już odstawiłem. Ze 150 ER do 75 ER. Jest kilka powodów, nie chcę o nich pisać, zresztą nieważne. W każdym razie jeżeli kiedykolwiek potrzebuję przyjaciół bardziej niż zwykle to wygląda na to że to będzie właśnie ten moment.

    Kurwa, nie lubię nikogo potrzebować. Samowystarczalny chciałbym być. Ale tak się chyba nie da.

    Wyłączyłem komenty na blogu. Na jakąś minutę. Potem włączyłem znowu.

    To tak na szybko.


    • RSS