Mialem napisac notke i nawet kilka napisalem, ale w miedzyczasie sie zdezaktualizowaly. Trudne slowo, wiem. Cztery notki byly. Gotowe do wstawienia. Ale nie ma.

O jakie ladne slowa byly, miedzy innymi „nie spierdolmy tego”. I tez juz sie zdazyly zdezaktualizowac. Szkoda.

Bo slowa to tylko slowa, kurwa. Licza sie czy-ny. Boli mnie to. Mimo wszystko, mimo tylu rozczarowan, boli mnie, ze ludzie graja, ze pokazuja nam to co chcemy zobaczyc. Ze tak naprawde sa zupelnie inni niz nam pokazuja. Wiem, byl czas zeby sie przyzwyczaic. Ale jest we mnie chyba jeszcze troche wiary w ludzi, ktora nie pozwala traktowac wszystkich z dystansem.

Mistrz drugiego planu
Fot. 1. Obrabianie dupy za plecami

Wiec notka bedzie prozaiczna i bez glebszych, wielkich wyznan, ktore tak bardzo lubicie.

Nie. Jedno wyznanie bedzie. Bo pani s. vel „ameno ameno” pytala czemu nigdy nic o niej nie pisalem. Nie pisalem bo nie bylo takiej potrzeby. Poza tym mam jakies takie wewnetrzne przekonanie ze jak napisze to wszystko sie spierdoli. Tak na zlosc. A mi bez kitu zalezy. Natrectwo? A kto kurwa nie ma zadnych natrectw…



Youtube 1. Gdy ktos ma wiecej natrectw

Wiec musicie po prostu zadowolic sie informacja ze jest w alterkowym sercu pewna pani s. Nie chce wiecej pisac.

Serce
Fot. 2. Serce. Moze nie alterkowe, ale alterek ma podobne

Moj wewnetrzny niepokoj jest potegowany przez bol, czyt. napierdalanie zeba, ktory nie ma fizycznego prawa napierdalac, bo nie ma nerwow. Kanalowo. Dawno temu kanalowe nie bylo skonczone, ale nerwy byly pousuwane. I boli skurwiel. Zgorzel? No bardzo, kurwa, ciekawe.

Bol zeba
Fot. 3a. Prawie jak alterek

Dentysta
Fot. 3b. Prawie jak alterkowy dentysta

„To ja, sen… Chwytam cie za rzese…”

Sen
Fot. 4. Sen

Nie znacie. Poznajcie. Leci od paru dni zapetlone.



Youtube 2. To ja, sen

Kurwa, tyle rzeczy chcialbym wam opowiedziec, ale caly czas mam wrazenie ze moje szczescie, te wszystkie zajebiste chwile, sa kosztem kogos. Czyjegos cierpienia. Ale czasami nie da sie inaczej.

Imovane juz nie dziala. 2.5x przekroczona maksymalna dawka i chuj, odlecialem troche w jakis pojebany swiat, ale nie byla to kraina snu.

Insomnia
Fot. 5. Alterek w nocy

W ogole jak juz udalo mi sie zasnac na pol godziny to uroilo mi sie ze pani k. plonie. Ogniem plonie. Niezla schiza.

Ogien
Fot. 6. Ogien

Mialem jechac do Kielc, mialem isc na piwo firmowe, mialem zaszczycic kumpla na jego urodzinach. Lata cale sie nie widzielismy. Bardzo mnie zapraszal, a ja bardzo chcialem isc. I chuj to wszystko jebnal z tej bezsennosci. Przynajmniej sie wyspalem. Jak padlem ryjem w poduszke to 20 godzin minelo. Pobilem swoj rekord.

Pani s. tez pobila dzisiaj rekord. W rzucie mysza. Kto ze mna jechal samochodem ten wie jaka mysza. Bo wisi pod lusterkiem taka fajna mysza i dynda. I piszczy jak sie jej zajebie. A raczej piska. Mysz pisnela dzisiaj 4x. Dotychczasowy rekord to 3 pisniecia.

Mysz
Fot. 7. Rzeczona mysz

Plan na maj jest taki zeby troche odswiezyc zeglarskie znajomosci, wziac najpotrzebniejsze rzeczy i wyjebac motorem na mazury na tydzien. Zagle, tylko woda i my, wieczory w tawernach, codziennie w innym porcie, ogniska do rana, na pozegnanie tradycyjnie polmisek wilkow morskich w Wegorzewie… O kurwa, jak mi tego brakuje.

Zagle 1
Fot. 8a. Alterek na zaglach

Zagle 2
Fot. 8b. Rowniez alterek na zaglach

W ogole to kreci mnie turystyka motocyklowa. Wsiadasz i jestes w innym swiecie… I jedziesz gdzies w pizdu, w nocy, zupelnie sam ze swoimi myslami… Stary swiat zostal gdzies w pizdu daleko, teraz liczysz sie tylko ty i kojacy ryk silnika… To ma taki klimat ze pojecia nie macie.

Turystyka
Fot. 9. Moze niekoniecznie taka turystyke mam na mysli

Oczywiscie moge kogos zabrac, wtedy tez jest fajnie. Albo np. jechac na pare maszyn. Ale chlopaki beda woleli pociagiem bo mozna sie wyluzowac i napic. Poza tym z nich wszystkich to chyba tylko jedna osoba oprocz mnie ma kat. A. Moto nie ma, bo sprzedala.

Pani o. jak zawsze pokazala ze mozna na nia liczyc, kiedy jest potrzebna. Dobrze miec przyjaciol. Dziekuje ze jestes opos. Ze jestescie, wszyscy. Kazde z was daje mi bardzo duzo, kazda osoba, ktora wpuscilem do swojego swiata, jest niezastapiona. Po kazdym z was zostalaby w sercu wielka dziura. A to serce i tak juz dziurawe jest. Pamietajcie o tym.

Religa
Fot. 10. Lekarz od dziurawych serc – kardiochirurg

Wizyty u pana j. w szpitalu troche mnie przytlaczaja. Szczegolnie gdy wchodzi sie do sali a tam trzech takich samych lysych (bo im wlosy powypadaly) lezy pod kroplowkami i przyjmuje kolejna dawke chemioterapii. Doceniajcie to zycie, kurwa, bo czasem moze sie okazac naprawde z dnia na dzien, ze lekka chujnia jest… Ot tak kurwa pewnego dnia bolec go zaczelo i tak bolalo i bolalo, to poszedl w koncu do lekarza, a tam rak, trzeba operowac nastepnego dnia. I w jednym momencie zycie jeblo na glowe. Jebnelo. Wyjebalo. Zanim w ogole sie zaczelo. Bo 21 lat w tym roku konczy, rocznik pani o.

Pani y. znowu zerwala z panem y. I znowu do niego wroci. I znowu zerwie i znowu wroci. Pani y. kazala mi wypierdalac. Wczoraj. Dzis pani y. przeprosila.

magda duze frytki salatka z kurczakiem
marek czizburger duze frytki
25zeta
ewelina zestaw cziken kawa
ja zestaw wiesmak cola

No bo kurwa do maka jechalem i nie mialem gdzie zapisac co dla kogo. No.

Cheeseburger
Fot. 11. Cheeseburger

Ameno.